Norasku kochany. Tydzień temu przeprowadziliśmy się. Pomału się ogarniamy, rozpakowujemy. Nowe miejsce, ale pamięć pozostaje. Trochę czuje smutku, że opuściliśmy miejsce, w którym tyle chodziłem z Saruśką. Opuściliśmy też naszą dzielnicę. Teraz na parapecie pali się świeczka, żeby był znak, gdzie jesteśmy.
Norasku, czuwaj nad naszą małą mordką, niech cieszy się jak najdłużej nowym miejscem do spacerowania.