Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26694
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Powodzenia psinko - odpoczywaj i ciesz się życiem.
  2. Witaj Grzesiu. Zimno, biało i widno.
  3. Smacznego Apsiku.
  4. Zimne dzień dobry Beni i wszystkim. Moja trójca wczoraj cała paradowała we fraczkach (Lalka nawet miała pod kubraczkiem kaftanik do osłonięcia brzucha).
  5. Bardzo lubi biegać, ale smycz trochę przeszkadza. Lalka jest jak błyskawica, można dostać oczopląsu.
  6. Niezupełnie- dziś wyjątkowo. Rzadko chodzi luźno. Na plac obydwie panny pomaszerowały na smyczach, potem puściłam je. Problemów nie było, ale podobno strzeżonego...
  7. I wreszcie mamy zdjęcia. Trochę dużo, ale i tak już część skasowałam. Nie wszystko co brat natrzaska nadaje sie do oglądania. Zimno, ale jest słonecznie i psiaki chętnie ganiają.
  8. No i trafiły mi się zdjęcia. Zimno, ale można sobie poganiać
  9. Zawsze kiedyś tam będzie. Wiele lat temu zima trwałe całe miesiące, to teraz trzeba wytrzymać tydzień.
  10. Dzień dobry wszystkim. Ciepełka życzę.
  11. Miłego dnia Beniu. Trzymaj się ciepło.
  12. Chyba kłaniają się czarne kwiatki. Dobrze, że Michaś nie zdaje sobie z tego sprawy.
  13. Dziękujemy za wszystko. Miło przeczytać takie słowa. Czasem jest całkiem wesoło. Tak jak teraz - wszystkie trzy szczekają, bp Misiek ma piłeczkę, która aktualnie potrzebna jest Lali. No, a Neska szczeka, bo tamte szczekają na siebie.
  14. Umaszczenie psa niby się zgadza, ale pysk innego. Chyba podmieniliscie. Spokojna, ciekawska, w towarzystwie. Inny pies. Zupełnie zapomniałam o kubraku, bo mam jakąś okrojone czasowo dobę. No, ale ciotka, przynajmniej na razie, wyszła ze szpitala i jakoś się pilnuje, więc będę mogła zabrać się za swoje sprawy. Mam link, może dziś uda mi się załatwić sprawę. I tak dopiero wróciłam od weterynarza. Jedna z moich kocic, z którą w styczniu tyle się najeździłam znów wróciła zakrwawion, ucho zapchane skrzepem krwi i do tego zdarty kawał skóry na pysku. Ona kiedyś przyprawi mnie o zawał. Prawdopodobnie tym razem walczyła ze szczurem, niezbyt fortunnie. Kiedyś przyniosła mi pod drzwi zagryzionego więc to bardzo możliwe... I w poniedziałek mam zapewniony następny wyjazd do lecznicy. A na tym się nie skończy. Dba o moje finanse. Mam nadzieję, że jakoś się wygrzebie z tego, bo młoda to ona juz nie jest.
×
×
  • Create New...