Trzymaj się Duśka zimno, bo chwilowo nie ma innej opcji. U nas, na szczęście, nie ma zbyt wielkich problemów z solą (no bo wsi chodników solą się nie sypie - jak na razie), ale kawałeczki lodu to włażą w łapki i też trzeba podskakiwać na trzech łapkach (czasem chciałoby się na dwóch, ale jakoś nie wychodzi).