-
Posts
26700 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
Ja tam tylko z domu wychodzę z psami na smyczy, ale to już ze względu na ich bezpieczeństwo. Wcześniej Misiek zawsze chodził luźno ale wiek zrobił swoje - nie dosłyszy, nie dowidzi i spaceruje sobie środkiem drogi (a ostatnio zrobiła się ona bardzo ruchliwa). Ale jak tylko dojdziemy do chodnika - na smyczy pozostaje Lala a reszta jest wolna. Muszę uważać jedynie na Neskę, która gania rowerzystów. Boi, ale ja mieszkam na wsi. Życzymy wszystkim spokojnej, relaksowej niedzieli - naładujcie akumulatory na następny tydzień.
-
Bulinek chodząca dobroć a jednak stracił dom...
Nesiowata replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Na temat rodzinki - powstrzymam się, bo niecenzuralne słowa cisną się na usta. Poproszę re konta do wpłaty. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
I zapowiadają nam zimę! Słaba to pociecha. Zwłaszcza dla wszystkich bezdomnych wszelkiej maści. Ciesz się Czarnulku, że Ciebie to nie dotyczy. -
Witamy wszystkich w chłodną sobotę (przynajmniej na razie). Może chociaż trochę słoneczka pokaże się na niebie? Wczoraj znów wyciągnęłam psiaki w pole, nawet Miśka. Tym razem dłużej szedł na smyczy więc nie chciało mu się tak od razu wracać z powrotem. Pospacerował sobie trochę, wrócił zmęczony ale zadowolony. A tak zawsze stara się uciec! Próbował nawet biegać za dziewczynami!
-
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Wieczorem tez nie było problemów. -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Biedna to ona nie jest. Wydaje mi się, że ona chce od razu wyjść i dlatego ucieka przed ubraniem. Ale niestety - to już nie lato, a nie mam ochoty na kuracje. Wydaje mi się, że wczorajszy wieczór zapamiętała. Dziś zawołałam ją mając w ręku ubranko, podeszła bez problemu, nie uciekała przed założeniem. Z pewnością jest ono wygodne, chodziła w nim już wcześniej. Wydaje mi się, że akurat ta nauczka była dobra. Na zawołanie to ona zawsze przychodzi, ale na widok ciucha - cofa się tyłem i ucieka. Dziś po prosu stanęła i spokojnie czekała aż ją ubiorę. -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Muszę Wam powiedzieć, że Lala wczoraj trochę sobie nagrabiła i w rezultacie nie poszła na wieczorny spacer (po południu ganiała z Neską po polu, więc zbytnia krzywda jej się nie stała). Ostatnio muszę ganiać się z nią po domu aby założyć jej na grzbiet ubranko. I wczoraj miałam już dość. Neska z Miśkiem poszli, ona została w domu. Kiedy wychodziliśmy - położyła się w poprzek drzwi na grzbiecie. Szkoda mi jej było, ale tym razem nie odpuściłam. Strasznie szczekała, ale trudno. A jaka była radość kiedy wróciliśmy! Mam nadzieję, że zapamiętała to. Później wypuściłam ją żeby chociaż się wysikała. A ona czekała na spacer, nie chciała odchodzić nawet na krok. W rezultacie wyszły wszystkie i dopiero wtedy zrobiła siusiu. Właściwie ignorowałam ją niemal przez cały wieczór. A krążyła koło mnie, zaglądała w oczy... Biedna Lala, ale nie mogłam zrobić nic innego. Wieczorem czekała kiedy się położę, wpakowała się pod kołdrę, przytuliła do mnie i spała jak suseł. -
Zdrowia i spokoju życzymy wszystkim. Pogoda nie rozpieszcza, ale zapowiadają opady. A to już nieciekawe przy takich temperaturach. Wczoraj po południu wybrałam się z psami na pola. Dziewczyny wyganiały się całkiem nieźle, ale zdegustowany Misiek w połowie drogi zrobił w tył zwrot - ona tam nie będzie się aż tak wysilał. No i czekał sobie na nasz powrót. A zajęło nam to trochę czasu bo w międzyczasie zgubiłam jedną ze smyczy. O dziwo - udało mi się ją znaleźć. Miałam naprawdę szczęście. Gdyby wypadła mi kawałek dalej to byłoby raczej niemożliwe. No, ale skończyło się dobrze, a Lala i Neska ganiały dłużej niż to miałam w planach.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Czarny królewiczu -dobrego psiego dnia życzymy. I godnego Ciebie domku jak najszybciej. -
Wspaniałym opiekunom nie pozostaje nic innego jak kupić nowe, większe posłanie. Piękny widok spokojnych, szczęśliwych psiaków. No, a z jedzeniem dla psów to tak już jest - im bardziej człowiek im dogadza tym bardziej one wybrzydzają. Przerobiłam już to na Lali. I w końcu wylądowałam z nią u weterynarza. A teraz już z nie przejmuję się - jak nie chce jeść to chowam miskę i zjada po kilku godzinach.Ale na początku byłam wystraszona. A przecież jak przyjechała - wciągała wszystko z miski lotem błyskawicy.
-
Dzień dobry wszystkim. Wprawdzie poranek chłodny, ale wiatr uspokoił się. Chociaż - ze względu na smog to akurat gorzej. W warszawie śniegu nie ma i dlatego jest tak szaro - buro. Ale jeszcze jest zielona traw, co bardzo cieszy Neskę - cały czas dokarmia się. Wczoraj miałam okazję być na terenie jednego ze szpitali, widziałam tam budki dla kotów. Wszystkie miały wejścia pośrodku. Muszę przyznać, że były dość dobrze zakamuflowane w krzakach. Tych kotów jest tam naprawdę dużo, w lecie chodzą sobie spokojnie po całym terenie. Widać, że są zadbane, nie uciekają przed ludźmi, a wprost przeciwnie - idąc trzeba dobrze uważać aby nie wpaść na któregoś. Widać, że ktoś myśli o nich przez cały rok. A rzadko to się zdarza.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Śliczny Czarnulku - niech wreszcie na Twój widok zabije komuś mocniej serce. A ty trzymaj się ciepło i korzystaj z normalnego psiego życia. Dobrze, że nie musisz zajmować się takimi problemami - masz od tego ludzi.