Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26700
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Ja tam tylko z domu wychodzę z psami na smyczy, ale to już ze względu na ich bezpieczeństwo. Wcześniej Misiek zawsze chodził luźno ale wiek zrobił swoje - nie dosłyszy, nie dowidzi i spaceruje sobie środkiem drogi (a ostatnio zrobiła się ona bardzo ruchliwa). Ale jak tylko dojdziemy do chodnika - na smyczy pozostaje Lala a reszta jest wolna. Muszę uważać jedynie na Neskę, która gania rowerzystów. Boi, ale ja mieszkam na wsi. Życzymy wszystkim spokojnej, relaksowej niedzieli - naładujcie akumulatory na następny tydzień.
  2. Na temat rodzinki - powstrzymam się, bo niecenzuralne słowa cisną się na usta. Poproszę re konta do wpłaty.
  3. One dobrały się w korcu maku. Śliczne są i szczęśliwe.
  4. Mimiśka - pilnuj dobrze drewna bo nadchodzą ciężkie czasy. Coraz bardziej będzie ono potrzebne.
  5. I zapowiadają nam zimę! Słaba to pociecha. Zwłaszcza dla wszystkich bezdomnych wszelkiej maści. Ciesz się Czarnulku, że Ciebie to nie dotyczy.
  6. Witamy wszystkich w chłodną sobotę (przynajmniej na razie). Może chociaż trochę słoneczka pokaże się na niebie? Wczoraj znów wyciągnęłam psiaki w pole, nawet Miśka. Tym razem dłużej szedł na smyczy więc nie chciało mu się tak od razu wracać z powrotem. Pospacerował sobie trochę, wrócił zmęczony ale zadowolony. A tak zawsze stara się uciec! Próbował nawet biegać za dziewczynami!
  7. Wieczorem tez nie było problemów.
  8. Biedna to ona nie jest. Wydaje mi się, że ona chce od razu wyjść i dlatego ucieka przed ubraniem. Ale niestety - to już nie lato, a nie mam ochoty na kuracje. Wydaje mi się, że wczorajszy wieczór zapamiętała. Dziś zawołałam ją mając w ręku ubranko, podeszła bez problemu, nie uciekała przed założeniem. Z pewnością jest ono wygodne, chodziła w nim już wcześniej. Wydaje mi się, że akurat ta nauczka była dobra. Na zawołanie to ona zawsze przychodzi, ale na widok ciucha - cofa się tyłem i ucieka. Dziś po prosu stanęła i spokojnie czekała aż ją ubiorę.
  9. Muszę Wam powiedzieć, że Lala wczoraj trochę sobie nagrabiła i w rezultacie nie poszła na wieczorny spacer (po południu ganiała z Neską po polu, więc zbytnia krzywda jej się nie stała). Ostatnio muszę ganiać się z nią po domu aby założyć jej na grzbiet ubranko. I wczoraj miałam już dość. Neska z Miśkiem poszli, ona została w domu. Kiedy wychodziliśmy - położyła się w poprzek drzwi na grzbiecie. Szkoda mi jej było, ale tym razem nie odpuściłam. Strasznie szczekała, ale trudno. A jaka była radość kiedy wróciliśmy! Mam nadzieję, że zapamiętała to. Później wypuściłam ją żeby chociaż się wysikała. A ona czekała na spacer, nie chciała odchodzić nawet na krok. W rezultacie wyszły wszystkie i dopiero wtedy zrobiła siusiu. Właściwie ignorowałam ją niemal przez cały wieczór. A krążyła koło mnie, zaglądała w oczy... Biedna Lala, ale nie mogłam zrobić nic innego. Wieczorem czekała kiedy się położę, wpakowała się pod kołdrę, przytuliła do mnie i spała jak suseł.
  10. Dzielny Tobisiu - życzymy Ci zdrówka. Ciesz się dobrym psim życiem i korzystaj z niego z całych sił.
  11. Zdrowia i spokoju życzymy wszystkim. Pogoda nie rozpieszcza, ale zapowiadają opady. A to już nieciekawe przy takich temperaturach. Wczoraj po południu wybrałam się z psami na pola. Dziewczyny wyganiały się całkiem nieźle, ale zdegustowany Misiek w połowie drogi zrobił w tył zwrot - ona tam nie będzie się aż tak wysilał. No i czekał sobie na nasz powrót. A zajęło nam to trochę czasu bo w międzyczasie zgubiłam jedną ze smyczy. O dziwo - udało mi się ją znaleźć. Miałam naprawdę szczęście. Gdyby wypadła mi kawałek dalej to byłoby raczej niemożliwe. No, ale skończyło się dobrze, a Lala i Neska ganiały dłużej niż to miałam w planach.
  12. Czarny królewiczu -dobrego psiego dnia życzymy. I godnego Ciebie domku jak najszybciej.
  13. No i kolejny chłodny poranek. Coraz łatwiej to znosić, ale przyjemne nie jest. Trzymaj dalej fason dostojny Blondynku.
  14. Przecież nie może być inaczej - ona nic nie robi, jedynie organizuje sobie życie. A że po swojemu - to już inna sprawa. Rozbrajający łobuziak. Spokojnego dnia życzę.
  15. Wspaniałym opiekunom nie pozostaje nic innego jak kupić nowe, większe posłanie. Piękny widok spokojnych, szczęśliwych psiaków. No, a z jedzeniem dla psów to tak już jest - im bardziej człowiek im dogadza tym bardziej one wybrzydzają. Przerobiłam już to na Lali. I w końcu wylądowałam z nią u weterynarza. A teraz już z nie przejmuję się - jak nie chce jeść to chowam miskę i zjada po kilku godzinach.Ale na początku byłam wystraszona. A przecież jak przyjechała - wciągała wszystko z miski lotem błyskawicy.
  16. Dzień dobry wszystkim. Wprawdzie poranek chłodny, ale wiatr uspokoił się. Chociaż - ze względu na smog to akurat gorzej. W warszawie śniegu nie ma i dlatego jest tak szaro - buro. Ale jeszcze jest zielona traw, co bardzo cieszy Neskę - cały czas dokarmia się. Wczoraj miałam okazję być na terenie jednego ze szpitali, widziałam tam budki dla kotów. Wszystkie miały wejścia pośrodku. Muszę przyznać, że były dość dobrze zakamuflowane w krzakach. Tych kotów jest tam naprawdę dużo, w lecie chodzą sobie spokojnie po całym terenie. Widać, że są zadbane, nie uciekają przed ludźmi, a wprost przeciwnie - idąc trzeba dobrze uważać aby nie wpaść na któregoś. Widać, że ktoś myśli o nich przez cały rok. A rzadko to się zdarza.
  17. Śliczny Czarnulku - niech wreszcie na Twój widok zabije komuś mocniej serce. A ty trzymaj się ciepło i korzystaj z normalnego psiego życia. Dobrze, że nie musisz zajmować się takimi problemami - masz od tego ludzi.
×
×
  • Create New...