Trzymaj się dzielnie malutki. Moje obydwie panny od wczoraj są niespokojne, plączą mi się pod nogami. Tylko przygłuchy Misio chwilowo nie ma żadnych problemów. Telewizor jest dość głośny, jakoś przeżyjemy.
Dzień dobry wszystkim szaro - buro. Za oknem znów deszcz. Niby dobrze ze względu na smog ale działa na człowieka bardzo zniechęcająco. Wszystko trzeba robić na siłę.
Po świętach to wygląda, że Mimiśka jakoś dziwnie ucichła. Przez tyle dni nic nie wykombinowała? A może faktycznie wyrzuciła z siebie w Wigilię wszystkie żale i teraz możemy jej nie poznać?
W każdym bądź razie życzymy jej i Jagusce jak najwięcej spokoju i radości z życia.
Rozi - poszukaj sobie bliższej "rodziny" i nią się zajmuj. A przy okazji sprawdź sobie jakie warunki są wymagane do przesyłki żywych zwierząt i sprawdź ceny takich przesyłek.