-
Posts
26841 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
Witamy wszystkich w kolejny wtorek. Od jutra znów wolne dni. Wprawdzie mnie to nie dotyczy, ale pracującym życzę zasłużonego odpoczynku, bez żadnych przykrych niespodzianek. Słońce świecie od samego rana,wody z nieba nie widać. A mnie znów czeka wyjazd choć nie chce mi się ruszać. Tyle, że czasem to właśnie siła wyższa. Gdyby nie długa przerwa - mogłabym z powodzeniem załatwić to np 2 maja, ale tam akurat jest dzień wolny, a termin mam ściśle określony. Tak więc chce mi się czy nie - muszę jechać. Dobrze chociaż, że nie na drugą stronę Warszawy. Moje psie towarzystwo po zjedzeniu śniadania (o dziwo - Lala też łaskawie zjadła) śpi i nic ich nie obchodzi.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witaj Czarnulku - rozrywkowego dnia życzymy. Znów przed nami wolne dni, może w końcu ktoś Cię zauważy? -
Poproszę o nr konta, bo gdzieś mi znikło.
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Nesiowata replied to elik's topic in Już w nowym domu
Nie doszedł. I w najbliższych dniach pewnie nie dojdzie... -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Nesiowata replied to elik's topic in Już w nowym domu
Przyślijcie ten deszcz do mnie - słońce świeci! -
Coraz lepsze wiadomości!
-
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Nesiowata replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
WOW! -
Moja Lala, niby psi aniołek, pazurów broni jak lew. Jest stosunkowo lekka i nie ściera ich mimo częstego chodzenia po chodnikach. Ostatnio trzymałam ją wspólnie z jednym z weterynarzy (oczywiście na pysku niezbędny namordnik) a drugi [poobcinał. Ale pewnie w promieniu 200- 300 m słychać było jej okropny płacz, bo przecież taka krzywda psu się działa! Poprzednim razem było tak samo, a jest idealnym psem. Czesania też nie kocha i pokazuje zęby. Taka już jest i tyle. neska pozwala robić przy sobie wszystko (byle nie nosić na rękach).
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Bo nieszczęścia chodzą parami. -
Prawdziwy krajobraz po bitwie - nie ma czego zazdrościć. Słowem - siła złego na jednego. Ale to podobno siła wyższa. Dziś dalszy ciąg pogodowej huśtawki, chłodno, buro i ponuro. Tylko deszczu nadal brak - jakoś nie może się w moje tereny dociągnąć. A takie piękne były prognozy pogody - ju z drugi dzień miało padać. I nici z tego, jak dotąd. Niby coś mżyło wczoraj, ale nawet koty nie trzepały się, o psach nie wspomnę. Na wszelki wypadek - pranie wywieszam na dwór, nie powinno być dodatkowego płukania. Mam nadzieję, że odpoczęłyście chociaż trochę w niedzielę, odespałyście wszelkie zaległości w tym temacie i zaczynacie nowy tydzień w dobrej formie. W każdym bądź razie - tego wam życzymy.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witaj czekoladowy Czarnulku w kolejny poniedziałek, znów bez widoku domu na horyzoncie. dziwny ten świat, ludzie ślepi i nie ma na to ŻADNEJ RADY. Człowiek jest całkowicie bezsilny. Do tego jeszcze zdołowany pochmurna pogodą. Znów musiałam wyciągnąć cieplejsze ciuchy. Dobrze, że nie muszę chodzić do pracy, bo byłoby bardzo, bardzo ciężko. -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Nesiowata replied to elik's topic in Już w nowym domu
Kobieto - jaka to przyjemność? Wiatr, chłód i zachmurzenie. A przecież mieszkam stosunkowo niedaleko od Ciebie. Buro i ponuro. Szkoda tylko, że deszczu nie ma. Bo to akurat potrzebne. pewnie, że można (nawet trzeba) wyjść na powietrze, ale to żadna przyjemność, jedynie konieczność. Fadusiu - trzymaj psi fason. -
No, cudo!