Witajcie w Wielką Sobotę, słoneczną choć dziwną. Wielka Sobota bez święconki to wielka nowość.
Ale trudno - musi tak być.
Dziś przyszło mi do głowy, że skoro sklep otwarty jest od 6 to trzeba tak jechać aby uniknąć kolejek. A chleb musiałam kupić. Tak więc po 6 pojechałam. Wprawdzie ludzie już byli (widać nie tylko mnie przyszło to do głowy0, ale weszłam bez stania w kolejce. Co prawda - trochę musiałam poczekać na chleb bo jeszcze nie był zapakowany, ale trudno. Kiedy wychodziłam była już całkiem przyzwoita kolejka - pewnie ze 20 osób. Nie wyglądało to zachęcająco. Teraz już mam spokój z wszelakimi wyjazdami. Sąsiadom to chyb a złożę życzenia przez płot. Tylko muszę uważać kiedy ktoś się pojawi. Trochę to dziwne, bo zawsze chodziłam do nich. No trudno - takie mamy czasy.
Życzę wszystkim, na przekór obecnej sytuacji, zdrowych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy.