-
Posts
26704 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
Trochę gorzej z tym wykonaniem, człowiek powoli staje się półautomatem, niszczą go myśli o beznadziejnej teraźniejszości.
-
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Nesiowata replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Poproszę o nr konta -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witaj Czarnulku w piątkowe popołudnie - słoneczne choć chłodne. Musimy jeszcze poczekać na Twoje spotkanie, ale co się odwlecze to nie uciecze. Na razie - baw się z kumplami i korzystaj z wszystkiego co masz w zasięgu łapek i wzroku. -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Lala przekazuje serdeczne życzenia zdrowia, spokoju i szczęścia na zbliżające się Święta Wielkanocne. -
Neska zleciła mi przekazanie wszystkim życzeń zdrowych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy Nocy, innych niż dotychczasowe ale nie mniej ważnych.
-
A warto? Obecnie najgorsze województwo w kraju. Pogoda piękna, choć ciut chłodniej niż wczoraj. Niech wreszcie zacznie padać bo już nawet miałam problem z wykopaniem dołka do bratków. Myślałam, że będę sama na cmentarzu ale inni też wpadli na taki pomysł. Widziałam jeszcze dwie osoby. Tyle, że zamiast o 7 to wyjechałam dopiero przed 8. Może dlatego? Ale wszystko załatwiłam, wprawdzie nie myłam ale wytarłam, pozapalałam znicze i nawet wszystkim postawiłam świeże żonkile, które wczoraj dostałam od sąsiadki (przyniosłam tyle że obdzieliłam nimi sąsiadów, siebie i jeszcze sporo zostało na cmentarz). Policji jakoś nigdzie nie spotkałam, za wyjątkiem sklepu gdzie akurat robili zakupy. Nawet przepuściłam ich w kolejce do kasy. Przy okazji usłyszałam, że jest zarządzenie premiera i od 16 za brak maseczki czy rękawiczek na ulicy będą mandaty po 500 zł. Stanu wyjątkowego oficjalnie nie ma, ale praktyki są dokładnie takie jak w stanie wyjątkowym. Pożyjemy, zobaczymy... Nadal zdrowia wszystkim życzę.
-
Witam w kolejny słoneczny dzień. Wczoraj wybrałam się do dziadków na cmentarz. Wprawdzie nic nie myłam, ale sprzątnęłam, posadziłam kwiaty, zapaliłam znicze i tak musi zostać do "lepszych czasów". Dziś planowałam z samego rana pojechać na "swój" cmentarz ale nie jestem pewna, czy nie będę musiałam tego odłożyć na jutrzejsze rano. Mam nadzieję, że o 7 rano nikogo nie spotkam. Prawdę mówiąc, wczoraj miałam obawy czy cmentarz będzie otwarty (jest jednym z zabytkowych) ale na szczęście obyło sie bez przykrej niespodzianki. Jeszcze muszę dziś podjechać do mechanika, zostawić mu na małą chwilę samochód i będzie trochę spokoju. Muszę przyznać, że w ubiegłym tygodniu trafili mi się klienci na jajka (akurat teraz kury niosą się jak wściekłe a przecież n ie można ich zamknąć w słoiki). Ludzie wybrali się na spacer po polach i zauważyli moje wędrowniczki. Z ciekawości zapytali czy nie mam do sprzedania bo widzieli, że kury faktycznie są na wolnym wybiegu. Wzięli 10 szt i zamówili sobie następne 20 szt. O, dziwo facet przyjechała zgodnie z umową i już pytał czy po świętach też będą mogli kupić. Wygląda na to, że smakowały im. Wcześniej jedna z sąsiadek wzięła 80 szt dla znajomych trochę mnie ratując bi naprawdę sporo ich było. Tym samym udało mi się zarobić na kurach parę złotych, jak nigdy. Życzymy wszystkim jak najwięcej zdrowia, spokoju (mimo wszystko).
-
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Nesiowata replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Cebulku - trzymaj się. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Nadal trzymam kciuki za Grzesia i Olenę, będzie dobrze. -
Witajcie wczesnym rankiem. . Jakoś dziś, choć mam możliwość, nie mogę spać. Już o drugiej wstałam wypuścić psy. Niby jeszcze zasnęłam ale o czwartej obudziłam się na dobre, spać mi się nie chce i wstałam. Boje się kolejnego dnia, powoli strach zaczyna mnie przerastać. W dzień jest jeszcze w miarę dobrze, ale ciemność za oknem jest przerażająca. Nic nie chce mi się robić i to chyba jest najgorsze.Czas zabrać się za siebie bo w końcu zwariuję. Ale dość użalania się nad soba, muszę jakoś dać radę, zawsze dawałam to i teraz jakoś będzie. Trzymajcie się zdrowo, spokoju życzę.