Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26704
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Chłopak dziękuje za wizytę kolejnego gościa. Ja dziewczynom tylko otwieram drzwi i czekam na nie. Blondynka wynoszę pod pachą i w ten sam sposób transportuję z powrotem. A 3 w nocy to godzina jak każda inna. Skoro już obudziło mnie ich szczekanie to nie miałam wyjścia. Tyle, że zaraz potem położyłam się. Chyba czuje się stopniowo lepiej bo coraz więcej wącha co mu się nasunie pod nos. Oczywiście - chodząc w różnej wielkości kółeczka. Nauczył się wkładać mi do kieszeni fartucha tylną łapkę i muszę uważać kiedy stawiam go na ziemi. Przed chwilą wychodziliśmy i czekałam aż znudzi mu się spacerowanie aby wrócić do domu. Faktycznie, w końcu miał dość i bez zastanowienia zwinął się kłębek i położył na ziemi do spania. Kropiący deszcz absolutnie mu nie przeszkadza.
  2. Blondynek wita wszystkich w poranek czwartkowy, już po śniadaniu. A na dwór wychodziliśmy już o 3 rano. Moje dziewczyny zaczęły szczekać Bóg wie czemu więc je wypuściłam. Chłopak też się załapał, po 5 znów wszyscy wyszliśmy. A po śniadaniu czas na drzemkę. Zapowiadają dziś opady deszczu, ciekawe jak on je zniesie.
  3. Czarnulka witam w czwartkowy poranek życząc przyjemnego psiego dnia.
  4. Śliczny rudzielec. Życzę wszystkim spokojnego, normalnego dnia (o ile to jeszcze możliwe).
  5. Dziewczyny - pomocy! Czy ktoś mógłby zrobić bazarek imienni dla Chłopaka? Od razu uprzedzę - Havanka i Uxmal w tej chwili nie są wstanie tego zrobić.
  6. Nie wiem. Tyle tylko, że wyraźnie podkreślił, ze ma to być żółtko ugotowane na miękko lub twardo.
  7. Biały serek nadaje się do jedzenia, bez problemu!
  8. Chyba tak, bo chodząc na dworze jest bardziej wyprostowany, końcówka ogonka sterczy do góry, wącha wszystko co mu wpadnie w oko i nawet dość żwawo maszeruje.
  9. Żółtka mają być gotowane, a woda z mlekiem jakoś mu nie pasuje. Dziś juz po 4 rano, kiedy wrócił z dworu stał przy misce, był głodny.
  10. Piękny kolor liliowca, cudne są. Życzę spokojnego dnia, bez nadmiernego bólu i pogodowych zawirowań.
  11. Czarnulkowi życzenia nieustającego zdrowia i wreszcie normalnego człowieka, który go zauważy.
  12. Na szczęście z tym rosołkiem wciąga też wszystko co jest w misce, bez problemu. Chyba przybyło mu nieco sił bo wieczorem,m jak zwykle, złapałam go pod pachę aby wynieść na dwór a on zaczął odpychać się łapkami co było dla mnie całkowitym zaskoczeniem. Dziś rano - podobnie. Muszę chwalić nieboraka - do tej pory nigdy nie załatwił się w domu. Teraz jak wyniosę go na dwór to nawet próbuje otrząsać się, obwąchuje wszystko a nawet na chwilę przysiada i próbuje się myć. Kiedy go przyniosłam do domu to nawet próbował coś mruczeć. Wczoraj spotkał się oko w oko z kocicą. Obwąchały się wzajemnie i chłopak odszedł na bok.
  13. Rosół jest chudziutki bo dziś kupiłam mu golonkę bez kości i skóry. Ale smak mu odpowiada - wciąga błyskawicznie.
  14. Nie, ale bardzo chętnie wypija rosół z indyka, bez żadnej zachęty. Może to będzie rozwiązanie. Od miski z wodą odchodzi i tyle. Spróbuję jutro z mlekiem..
  15. Bardzo dziękuję Nadziejko za wpłacone dla biedaka 25 zł - przelałam na konto prowadzone prze Elik.
  16. Prawdę mówiąc - zawsze wszystkie jeżdżą kiedy wyjeżdżam gdzieś dalej.
  17. No nie ma innego wyjścia - Grześ musi się pokazać.
  18. I jeszcze raz ten sam paragon sfotografowany. Na poprzednim skaner uciął górę i dół.
  19. Jesteśmy już po wizycie u weterynarza. Chłopak wazy 6,6 kg. Na szczęście - nie jest odwodniony. Lekarstwa pozostają bez zmian, za wyjątkiem jednego, które daje się w przypadku odwodnienia. Gdyby coś się działo - mam od razu przyjechać, w innym przypadku - kontrola za tydzień. Dostał zastrzyki, co zniósł bardzo dzielnie. Do operacji jeszcze daleko, Grześ jest wnętrem. Koszt około 330 zł, postaram się choć trochę załatwić w gminie. Ale jeszcze za wcześnie na to - zaświadczenie UG ważne jest miesiąc. Dieta przede wszystkim, gotowane mięso z ryżem- indyk lub kurczak, bez warzyw, trochę żółtek, 1% twarożek, czasem trochę oleju do jedzenia. I czekamy na poprawę. Później wstawię paragon za dzisiejsza wizytę.
  20. W końcu z trzech dodatkowych godzin zrobiły się cztery. Nie będę tego komentować.Ja bym tak tego nie zostawiła, choć ona zapłaciła za te godziny. Dziś ranek witam ze słoneczkiem, nawet trochę cieplej się zrobiło. Trzymajcie się ciepło i zdrowo.
×
×
  • Create New...