Śliczny ten uciekinier. Ale już spokojny, zrelaksowany. Na tym legowisku - istny psi anioł.
Wszędzie strzelają już co najmniej od kilku dni.Zaraz po świętach spotkała nas ta "przyjemność" na spacerze wieczorem. I mała Lala zrobiła w miejscu w tył zwrot,kierunek - dom. Dobrze, że nie było ślisko i jakoś utrzymałam się na nogach (była jeszcze na smyczy). Ptyś zareagował tak samo więc siła pociągnięcia była całkiem niezła. Ciężki będzie ten dzisiejszy wieczór i noc ...