Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26699
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Obudziło mnie dziś po 4 szczekanie Nesi - koniecznie wstawaj, ja muszę wyjść. Wyjścia żadnego nie miałam ale nie myślałam, że będę musiała się ubierać, Neska przecież wyjdzie sama wystarczy jej otworzyć drzwi. O naiwna - jeszcze dobrze nie stanęłam na nogi a Ares już stał na baczność gotowy do wyjścia. Rada, nierada - musiałam się ubrać. Lala już wcześniej ewakuowała się do brata, wołanie nie pomogło. Teraz już obydwoje śpią głębokim snem sprawiedliwych a mnie właściwie nie opłaca się kłaść. Po ostatnich dniach "wspaniałej" pogody pozostał mi katar na pamiątkę. Dobrze, żer chwilowo nie pada choć wilgoć czuć w powietrzu ewidentnie.
  2. Ares pozdrawia - pogoda nieciekawa więc podsypia sobie i czeka na ocieplenie. Na śniadanie też niby za wcześnie (czego nie można powiedzieć o smaczkach). Dziewczyny też nie lepsze - udają, że ich nie ma. Chyba trochę niebo "przeciera się", może pogoda będzie przyjemniejsza? Po wczorajszym dniu człowiekowi odechciewa się wszystkiego więc wcale nie dziwię się psom. Ares trochę ma obawy przy czesaniu, wierci się na wszelkie możliwe strony, wije jak piskorz i tylko zerka czy już odpuściłam. A ma trochę do wyczesania.
  3. Witam w pochmurny i chłodny ranek . Wcale nie wygląda na świąteczny. Jeszcze tylko brakuje deszczu (ale podobno i to ma być). Życzymy wypoczynku w domowym zaciszu - pogoda spacerom jakoś nie sprzyja. może zmieni się coś na lepsze?
  4. Tak, wczoraj mżyło, dziś leje. "idealna" pogoda na spacery. Lala dopiero teraz wyskoczyła zrobić siusiu. Pewnie już więcej nie dała rady trzymać. Fakt - deszcz potrzebny, ale może chociaż z przerwami? Trzymajcie się zdrowo.
  5. Wstałam zrobić bratu śniadanie do pracy i niespodzianka. Wieczorem włączyłam grzejnik bo już nie chciało mi się palić w piecu (a pogoda jest jaka jest) więc Ares w nocy wyprowadził się z posłania, które leży bardzo blisko grzejnika, zwinął w kłębek na dywanie i śpi przy samym grzejniku. Ja go obeszłam, ale Neska miała poważny problem, musiałam jej pomóc w przejściu w obydwie strony. Nie mia lam sumienia budzić go do wyjścia. niech sobie chłopak spokojnie śpi. Wprawdzie pogłaskałam go po tej (teraz) mięciutkiej sierści ale nie wykazywał chęci do wstawania. Niech spokojnie śpi po wczorajszych ,mokrych atrakcjach. Sporo czasu minęło nim zdecydował się na położenie.
  6. I Ares po kąpieli! Wprawdzie jakoś dziwnie całą górę mam mokra, ale to i tak lepiej niż przypuszczałam. Woda w pierwszej kolejności zrobiła się niebieska, później powoli szarzała. W końcu został brudny granat. Chłopak nie był zbyt zachwycony ale dzielnie wytrzymał do końca. A może nigdy nie był kąpany? Na szczęście nie próbował wychodzić z wanny. Ale leżeć po kąpieli nie ma ochoty, cały czas się kręci.
  7. Dziękujemy. U nas trochę deszczowa pogoda więc całe towarzystwo przysypia.
  8. Niby tak, ale muszę go podtrzymywać kiedy się wypróżnia. Inaczej wylądowałby w kupie. Ale może z czasem i stawy się wzmocnią po suplementach. Wszystko wymaga czasu.
  9. Świąteczne pozdrowienia dla księciunia i jego całej rodziny.
  10. Zaspany Ares mówi wszystkim dzień dobry. Wprawdzie wychodził już na dwór, wysika la się ale nadal jest bardzo, bardzo śpiący (podobnie jak dziewczyny). Dlatego też śniadanie musi poczekać, sen jest najważniejszy. Może i ja powinnam wziąć z nich przykład - w końcu to świąteczny dzień, można sobie poleniuchować.
  11. I to nie raz. Na pewno było tak w 1970 r. - obowiązkowy szkolny pochód i śnieg. Witamy w pierwszomajowy poranek, jednak pochmurny i chłodny. Wczoraj było znacznie przyjemniej. Ale siła wyższa. Dobrze, że można spokojnie posiedzieć w domu nie mając przed sobą konieczności jakiegokolwiek wyjazdu czy wizyty. Wiem, że to czysty egoizm ale im jestem starsza tym bardziej cenie sobie spokój. Życzę wszystkim spokojnych świątecznych dni w gronie rodziny - odpoczywajcie!
  12. Mam mu podawać preparat na wątrobę, reszta w porządku. No i druga tabletka na odrobaczenie. W końcu można go wykąpać. Mam też jeszcze pokazać się z nim w gabinecie celem dokładnego osłuchania serca. Ale to już spokojnie, później. I rachunek za badania
  13. Strach czytać https://www.o2.pl/informacje/drastyczne-sceny-na-pomorzu-znaleziono-ponad-120-martwych-psow-6634394009951136a
  14. Ares melduje, że grzecznie zrobił siusiu, podreptał i czas na dalsze spanie. A poza tym jest szczęśliwy, że wreszcie nikt go nie farbuje i nie smaruje. Powoli miał już tego dość, zamierzał 'bronic się przed tymi "torturami".
×
×
  • Create New...