Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26699
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. U Fiszki jeszcze jest deklaracja Seremarias z ostatniej chwili - 20 zł
  2. Kolejny słoneczny i ciepły poranek. Szkoda, że już zapowiadają zmiany. Podoba mi się taka pogoda choć wiem, że deszczu brakuje. Tyle, że można byłoby to połączyć tak jak kiedyś, bez obniżania temperatury. Danymi czasy w maju były burze i było ciepło, można było chodzić boso i człowiek nie zaziębiał się. No, ale pewnie to tylko dobre wspomnienia - bez szans na realizację. Zdrowia i spokoju życzę wszystkim.
  3. Mam taką nadzieję. Wprawdzie biegaczem ton nie będzie ale podskoki wychodzą mu coraz lepiej. Tylko chodzenie po płytkach nie zawsze się udaje, zwłaszcza kiedy chce to zrobić bardzo szybko. Ale może i z tym da sobie radę? Dziś poruszyłam się po 3 rano i wyobraźcie sobie, że Ares - śpioch od razu wstał na 4 łapy i razem z Neską był gotów do wyjścia! Mimo, że nie miałam takich planów - musiałam się ubrać i wyjść. Dobrze, że teraz jest już ciepło i nie trzeba zbyt dużo rzeczy zakładać. A wychodzimy na podwórko już na dobre bez smyczy. Ja tylko stoję i patrzę. Ewentualnie czasem muszę go przytrzymać za szelki żeby łaskawie chciał wrócić do domu. Bo jego i moje pojęcie czasu bardzo się różnią. Teraz już znów wyciągnięty (tym razem na swoim posłaniu) śpi i ma wszystko w nosie.
  4. I ma dziś newsa - po raz pierwszy chłopak po wysikaniu się drapał tylnimi łapkami trawę. I utrzymał się bez problemu na łapach.
  5. Ares śniadanie zjadł dopiero po południu, ostatnio jest tak właściwie codziennie. A wieczorem nie ma problem≤ów z jedzeniem.
  6. Ares mówi słoneczne dzień dobry i śpi dalej. Na śniadanie za wcześnie, stanowczo. A małe posłanie Lali jest jak najbardziej odpowiednie do wypoczynku!
  7. Witam w kolejny słoneczny poranek. Może ktoś zajrzy? Zdrowia życzę.
  8. Mały czorcik przypomina się - musi cały czas mieć się na baczności bo "nowy" w domu to zagrożenie, nie wiadomo co mu może strzelić do lebka.
  9. Witamy z nowym tygodniem. Słońce za oknem, całkiem przyjemnie. Ares dziś rano grzecznie (bez smyczy) wymaszerował na siusiu i równie grzecznie wrócił do domu. Od wczoraj staram się wyprowadzać go na podwórko bez smyczy i wychodzi mu to coraz lepiej. Na początku wracał na smyczy ale dziś już nie musiałam jej przypinać. A jaki zadowolony z siebie - nawet podskakiwał. Co prawda nie chce jeszcze jeść ale ostatnio śniadanie zjada koło południa. Pewnie gdyby było to gotowane jedzenie to by się nie zastanawiał ale dziś jest puszka więc trzeba poczekać. Jednym słowem - chłopak rozkręca się. I na zadku pokazuje się puszek więc powoli będzie zarastał, skończy się świecenie łysym zadkiem.
  10. Ciekawe jak miewa się stróżujący księciunio?
  11. Witamy wszystkich w słoneczną niedzielę z życzeniami efektywnego wypoczynku przed nadchodzącym tygodniem. Może uda się?
  12. Dziś 4.30 a Ares śpi jak zabity. Nie reagował kiedy przypinałam smycz. W końcu stanął na łapy, posłusznie wymaszerował za drzwi. Szybko siusiu, powrót do domu i śpi dalej, tylko pomrukuje. Wczoraj wieczorem dzielnie maszerował, w pewnych momentach nawet wyprzedzał dziewczyny. Z powrotem już trochę gorzej szedł w swoim tempie. Ale po południu podskakiwał jak piłeczka! I to dość długo. Miejmy nadzieję, że z czasem dojdzie do formy, przebłyski już ma. Głaskania i placków nigdy dość.
  13. Dziś znów miałam podwójną asystę przy smażeniu placków. - Neska i Ares. Ten ostatni zresztą nawet próbował dostać się do patelni - stawał na dwóch łapach i zaglądał z tęsknotą. Dostały dość dużo (moim zdaniem) ale chyba jednak za mało - chłopak łazi za mną cały czas.
×
×
  • Create New...