Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26696
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Guzik był dziś z wizytą u weterynarza i dał "wspaniały" popis swych umiejętności. Zacznijmy od tego, że ostatnio zaczął nie sikać tylko la, nawet w domu. Zabrałam więc do,badania mocz, przy okazji chciałam sprawdzić stan wątroby i tarczycę.No i zaczęły się schody. Wystartował z zębami, nie dał sobie założyć kagańca. Skończyło się na tym, że pysk miał związany, ja go przyciskałam do stołu a on i tak ze wszystkich sił chciał uciekać. Krew pobrana dopiero za trzecim podejściem. Akurat przydały się pieniądze z bazarku Martlello starczyło dokładnie na badania. Jutro wstawię paragon (wracała się po niego, skleroza). Dostał Bravectto bo już kończył się termin. Zszedł na ziemię i pies prawie ideał (za wyjątkiem tego, że od razu poszedł w zaciszne miejsce nalać). Waży teraz 12,1 kg. Jutro pojedziemy sobie po wyniki. Przy okazji zapytałam, czy stowarzyszenie opłaciło jego fakturę z ub. roku - wszystko jest zapłacone. Nie wiem jaka kwota,ale Guzio jest czysty finansowo Odebrałam też wczorajsze wyniki badań Majkiego. Na szczęście z nim nie ma problemów choć pewnie za jakiś czas trzeba będzie powtórzyć tarczycę bo jest na dolnej granicy. Nie wiem czy Guzik nie był taki wściekły dlatego, że nie dostał normalnie jedzenia. Od rana szczekał na mnie.
  2. Mam taką nadzieję. Siedzi pod zamkniętymi jego drzwiami kiedy ten je całkiem spokojnie. Jeśli trwa to (jego zdaniem) zbyt długo to zrezygnowany wraca na posłanie.
  3. W dzisiejszym dniu Guzik otrzymał z bazarku Martello kwotę zł 150,00 za co bardzo dziękujemy. Na pierwszej stronie wątku jest rozliczenie.
  4. Ma co chciał. A Guzio jest konsekwentny.
  5. Muszę Wam powiedzieć, że Guzik ostatnimi czasy stał się terrorystą. I nie chodzi tu o psy ale o brata. Nauczył go, że zawsze coś tam mu da jak sam je. Na efekty nie trzeba było czekać zbyt długo. Doszło do tego, że nie mógł zjeść obiadu bez warkotu Guzika, podrzucania ręki itp. Od dwóch dni zamyka się w swoim pokoju i dopiero wtedy je. Pies go nauczył. Mnie jakoś nie próbował zaczepiać kiedy jem.
  6. Uśmiechnięta, spokojna.
  7. Trzymam kciuki za dobre wyniki badań. Niechaj jej się wiedzie.
  8. Wszędzie to samo. Wstałam o 4 rano wypuścić psy - jakiś idiota walił seriami. Lala nawet nie wystawiła nosa za drzwi, Majki nie mógł sobie zaleźć dość długo miejsca o wysikania. Guzik co prawda nie miał z tym problemu ale od razu kierunek - drzwi.
  9. I ma rację, co moje to moje. A przy okazji - co twoje to i moje.
×
×
  • Create New...