Jump to content
Dogomania

Zagrodowy pies polski

Members
  • Posts

    1856
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Zagrodowy pies polski

  1. Nie Aniu, nie odwaliłyśmy. Wysłałam maila do Magdy z Twoim tekstem i prośbą o korektę i uzupełnienia oraz uzgodnienie z Myszą, na jakich forach umieścić ogłoszenia. Mail był do wiadomości Myszy, po to żeby dziewczyny między sobą uzgodniły dalsze działania. Ponieważ Magdaad wczoraj pracowała do póżnego wieczora, nie odpowiedziała na maila i nie skontaktowała się z Myszą. Natomiast Mysza przeczytała maila i poprosiła na dogo o szczegóły. Rozmawiałam dziś rano z Magdaad. Idzie dziś do pracy ale po pracy skontaktuje się z Myszą i razem uzgodnią ostateczną wersję ogłoszenia oraz fora na których ogłoszenia będą zamieszczane. Rozmawiałam też z Myszą i dziewczyny same już wszystko sobie uzgodnią. Jeszcze raz dziękuję Ci za piękny tekst i na dogo zamieścimy linki do for na których zostaną zamieszczone ogłoszenia.
  2. Sedeczności i podziękowania dla p. Irenki, pozdrowienia dla Promyczka. Wiele razy jak wiozę pieska, o którym mówią, że nie do adopcji, przypominam sobie historię Promyczka i nabieram nadziei, że następny piesek znajdzie domek.
  3. Magdaad skontaktuje się z Tobą i wszystko uzupełni
  4. Tego nie wie nikt bo kulturalny Grześ załatwia się u sąsiada:):)
  5. Nie, wczoraj zostawiłam plastikowy słoik ze smaczkami dla Kapri. P. Renata postawiła go na oknie i zapomniała, bo kręciliśmy się z psami. A Grześ - bandyta wszedł na taras, na kanapę która stoi pod oknem, na okno, porozrzucał kwiatki, pogryzł słoik i zjadł wszystkie smaczki. Pewnie go bolał brzuch cały dzień. I dobrze mu tak.
  6. Kapri - tysiąc procent radości, uśmiechów, wulkan energii, a jednocześnie bardzo sympatyczna kruszynka, która z nadzieją patrzy każdemu w oczy i pytaniem "Czy mnie przygarniesz?" Łagodna do psów i serdeczna do całego świata. Wysterilizowana, zachiowana, z aktualnym szczepieniem przeciwko wściekliżnie. I więcej nic o niej nie wiem. Spotkałam ją w tydzień temu przytulisku Kozienice jak odbierałam Grzesia, który jechał do hoteliku, byli w tym samym boksie. Przybiegła wskoczyła mi na ręce i tak bardzo prosiła, żeby ją też zabrać. Ta rozpacz jak pozostała , opuszczone uszka, ogonek pod siebie, opuszczona główka prześladowała mnie przez cały tydzień. W końcu się złamałam i uprosiłam p. Renatę, żeby ją przyjęła do hoteliku. Radość była niesłychana, wskoczyła mi na ręce, ogonek latał jak śmigło i okazało się, że tancerka - na dwóch łapkach podskakuje i kręci się w kółko, skacze do góry "na rączki". Jednocześnie ładnie wychowana, chodzi w szeleczkach na smyczy, potrafi jeżdzić samochodem. Jest w miarę zadbana i dosyć szczupła, ale nie wychudzona. Nie powinnam brać następnego psa pod opiekę ale po prostu nie mogłam jej zostawić, przecież w schronisku by się zmarnowała. Kapri prosi o wsparcie na opłacenie przede wszystkim ogłoszeń, ale także karmy i hoteliku Umowa adopcyjna podpisana, Kapri czeka w hoteliku aż opiekun skończy remont i jedzie do domku
  7. Nadziejko, serdecznie dziękujemy za bazarek i Magdaad jutro wyśle
  8. Dobrze, zaraz napiszę do Poker i poproszę o telefon
  9. W Celestynowie pod Warszawą został odłowiony błąkający się przez kilka tygodni wyjątkowo łagodny owczarek długowłosy z tatuażem, który wygląda jak U95. Pomóżcie zidentyfikować właściciela, bo szkoda psa. W tej chwili pies jest w lecznicy ale na dniach ma jechać do schroniska.
  10. Już poprawiłam. Tyle się dziś działo, że ledwo żyję, zaopiekowałam się nową bidą z przytuliska w Kozienicach i zawiozłam ją do hoteliku, muszę dla niej założyć wątek. Przywieźliśmy Michasia z kastracji. I jest jeszcze jeden piesek - owczarek długowłosy, odłowiony przez weta, z tatuażem w uchu, ponad 5 lat, zaniedbany, bardzo łagodny. Może jego zapropoonować tej rodzinie. Mam nadzieję, że Magdaad nie pogniewa się, że piszę o owczarku na wątku Michasia, ale on nie ma wątku na dogo i proszę o radę, bo grozi mu schronisko. Jak dotrzeć do właściciela jeżeli jest tautaż choć mocno wytarty i chyba to jest U95. Może ktoś coś poradzi?
  11. Olena, bardzo fajne fotki, mnie się nie udało takich zrobić. Alaska, wcale nie rozpamiętuje, pokazuje to co mu zostało z klejnotów bez wstydu:):):)
  12. Masz rację. Poniosły mnie emocje, bo chciałam dobrze dla Michasia. Dziś wieżliśmy go z kastracji. Wcale po nim nie widać, że przebył zabieg. Był radosny, biegał po ogrodzie i ładował się na rączki. Bardzo prosił żeby się z nim bawić, cały czas się śmieje. Zachowuje się jak młody psiak i rzeczywiście oddanie go rodzinie z takim maleńkim dzieckiem do bloku - to nie jest dobry pomysł. On ma mnóstwo energii, chce biegania, zabawy i miziania. To musi być rodzina lub osoba też energiczna, biegająca, jeżdżca na rowerze i taka która poświęci czas na naukę psa. Bo Michaś powinien pójść na podstawowy kurs posłuszeństwa, on nic nie umie. Natomiast niewątpliwą zaletą jest, że jest absolutnie nieagresywny do innych psów, bardzo chętny do zabawy i nauki i w ogóle jest mądrym psem. Pragnie przyjażni i kontaktu z człowiekiem. Dzieci w hoteliku nie ma, ale nie sądzę żeby był z dziećmi problem to znaczy na pewno nie będzie agresywny. Na pewno dostęp całą dobę do ogrodu rozładowałoby jego energię. On nie musi spać w domu, może spać w budzie. Natomiast ważne jest aby miał dużo kontaktu z właścicielem, bo chętnie się uczy i przy właściwym prowadzeniu może być wspaniałym psem. W przyszłym tygodniu może uda się zrobić mu profesjonalne zdjęcia. Czy któraś ciocia mogłaby napisać tekst ogłoszeń dla Michasia? Mysza2 obiecała, że umieści ogłoszenia na różnych forach. Jutro dodam zdjęcie r-ku za hotelik.
  13. Dziś byłam w hoteliku. Grześ się pojawia około 5.00 rano i około 21.00. Wieczorem zjada jedzenie na tarasie ale jak tylko zobaczy p. Renatę w oknie zaraz znika.
  14. Jeżeli Pani miała owczarka to jest przyzwyczajona do dużego psa, wiec wydaje mi się że sobie poradzi. Michaś jest żywiołowy, bo ma za mało ruchu i nie jest cały czas z człowiekiem. Myślę że dzieci (te większe) tyle się będą z nim bawić, że szybko się zmęczy i uspokoi. Co do rocznego dziecka to trzeba je chronić przed każdym psem. Na korzyść Michasia przemawia fakt, że on bardzo chce być z człowiekiem i bardzo pragnie porozumienia. Po prostu dajmy Michasiowi szansę. Jestem gotowa go zawieźć i jeżeli wizyta przejdzie żle to zabrać z powrotem.
  15. Rozmawiałam z wolontariuszką z Kozienic i poleciły mi dwa hoteliki zajmujące się także psami z problemami. Przekazałam Olenie.
  16. Dziękuję bardzo za info. To byloby cudownie gdyby się udało go tam umieścić. Już odpowiedziałam na wątku i jeszcze posłałam swój telefon na priv do Poker.
  17. Może być Michaś, ma na pewno mniej niż 5 lat, myślę, ze do dzieci też, bo miły i nieagresywny. Zdjęcia najnowsze są na jego wątku. Dziś został wykastrowany, jest zaszczepiony i ma chipa. Natomiast jest bardzo żywiołowy, lubi biegać więc to musi być domek z ogródkiem. Do bloków się nie nadaje. Poker, wysyłam Ci mój telefon na priv to może porozmawiajmy. Jego wątek jest u mnie w podpisie.
  18. Mysza2 zadeklarowała się, że umieści ogłoszenia Michasia na 20 forach, dziękujemy bardzo. Materiały podeślę jak tylko będą gotowe, bo na razie nie mam odpowiedzi od Tyśki co do treści ogłoszenia. Ponadto mam nadzieję, że koleżanka p. Renaty zrobi profesjonalne zdjęcia Michasiowi, bo moje są takie sobie. Będę wiedzieć dzisiaj. Jutro po południu jadę odebrać Michasia z kliniki. Magdaad musi kupić szelki lub obrożę na rozmiar Michasia, bo niestety ta obroża którą mu ostatnio zawiozłam, też się nie nadaje, jest za duża.
  19. Przeraziłaś mnie, Już jadę dopilnować , żeby nie pomylił pacjentów hi,hi,hi
  20. Przeżywają obaj, chociaż tylko jeden pojechał na kastrację. Ha,ha, ha, dobrze im tak, skoro rozrabiają...........
  21. To bardzo szkoda, bo parę osób z dogo polecało mi, żeby się skontaktować z Tobą jako osobą doświadczoną w prowadzeniu trudnych przypadków. Czy może możemy wpisać się w kolejkę lub możesz poradzić jakiś domek czy hotelik, który poradziłby sobie z Grzesiem? Może tak by było lepiej. Oczywiście wyłącznie Olena podejmuje decyzje jak się nim zaopiekować.
  22. Planujemy, że jutro nastąpi kastracja Michasia. Renata zawiezie go do weta a my odbierzemy go w czwartek. Trzymajcie kciuki, mamy nadzieję, że pójdzie dobrze. Kastracja to nie jest fajny zabieg dla faceta, ale w tym wypadku niezbędny. Darek będzie wtym uczestniczył, ha, ha, ha...
  23. Tak masz w 100% rację. Splot okoliczności jest bardzo niekorzystny dla Grzesia. Nie widzę innej możliwości postępowania na chwilę obecną niż ta jaka została przyjęta, Myślę jednak, że gdybyś przejęła opiekę nad Grzesiem, to może miałby szansę na życie w społeczeństwie i znalezienie domku. Mówię tylko za siebie, bo wiozłam Grzesia i mam na sercu jego dobro.
  24. Magdaad kupiła Miskowi puszki, bedą mieszane z suchą karmą. Wstawione do rozliczenia. oraz zrobiła piękne zdjęcie
×
×
  • Create New...