-
Posts
13010 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ronja
-
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
ronja replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
osesek [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/4276092f.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/739dbfd5.jpg[/IMG] cudo!!!!! [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/b9161150.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/199615ac.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-09/530319c4.jpg[/IMG] -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
ronja replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
a może zrobić dla niego allegro cegiełkowe? -
jutro mam dać zastrzyk Emi - piszę, by nie zapomnieć ;)
-
Bunia jest bardzo grzeczna ostatnio. Na prawdę. Nie mam do czego się przyczepić:( tak mi jej szkoda
-
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
ronja replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Neigh, jesteś prawdziwą kocią mamą dasz zdjęcie oseska? -
Emi śpi na tym dużym posłaniu - z racji tego, że ja wieczorami tam zalegam, to nie zmieniam na razie;) ładnie mieścimy się obie, a na pomarańczowym będzie ciężko ale jak zima przyjdzie i Wiśnię będziemy nocować, to on będzie spal na dużym, a Emi na pomarańczówce:)
-
super, trzymam kciuki za miejsce dla małego jaki koszt miesięczny?
-
JuryŚ juŻ u ronji!!!!szukamy domu i prosimy o ogŁoszenia!!!
ronja replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
[quote name='GochaT']Jury jest ideałem ...a jak zostaje sam w domu to jak się zachowuje?[/QUOTE] Juryś spi grzecznie zwinięty w rudą kuleczkę Czasem jak podchodzę cichutko, on się nie budzi - jak jest gorąco, spi na podłodze, teraz już przeprosił się z posłankiem. -
przekazuję Twoje wątpliwości naszym weterynarzom i wczoraj zasugerowali mi, że Sonię powinien leczyć weterynarz, do którego masz pełne zaufanie. Sonia jest pod Twoją opieką i Ty, Irenko decydujesz. Weź, tylko proszę pod uwagę, że leczenie naszych weterynarzy przyniosło skutek - posikiwania nie ma już. Rozpoczynanie kuracji u kolejnego weterynarza nie ograniczy się do jednej wizyty. jutro umówię Sonię na cewnikowanie w najbliższym terminie.
-
brzuszek ładniejszy:) nowych krostek nie znalazlam, tylko strupki Emitka kochana, ona daje tyle ciepła, dobrej energii. pobawiła się nawet ze mną przez chwilę w przeciąganie glizdką od Myszy:)
-
prawdopodobne uszkodzenie pęrzecha to nie przez niedouczenie moich weterynarzy, ale z racji budowy dużej suki. nie potrafię powtórzyć, tego co mówili dokładnie moi weci. czy zrobią to moi weci czy lekarz Nutusi - niebezpieczeństwo istnieje. oczywiście, na życzenie Irenki, możemy zmienić weterynarza. Nie muszą Soni leczyć moi weterynarze (nie rozumieją trochę całego tego zamieszania - Sonia pisikiwała, przestała po lekach. żaden lek nie jest obojętny dla organizmu. weci zasugerowali nam wczoraj, że Sonię może leczyć ktoś inny) . ale z racji tego, że nasza Rudzia sika co 3 godziny nie będziemy w stanie wozić Soni do weterynarza gdzieś dalej.
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
ronja replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']A można wiedzieć w skrócie dlaczego potencjalny dom okazał się być nie ten teges?...[/QUOTE] na pw, sprawa delikatna;) -
koty mnie nie lubią, lubią TYLKO Bartka Dakota przychodzi w nocy dręczyć Bartka, by ją głaskał, jak już nie ma siły, chowa się pod kołdrę przed nią. żeby się nie udusić postawił pod kołdrą latarkę i zrobił sobie tunel oddechowy. a Dakocia lapkę w haczyk zrobiła i próbowała wyciągać Bartka spod kołdry. chyba kwalifikuje się jako kot specjalnej troski... :)
-
Estofem to hormon żeński - ludzki, tańszy. Nasi weci powiedzieli, że za jakiś czas będziemy robić przerwy. Posikiwania nie ma od jakiegoś czasu, więc to chyba jednak to. Ja się rozlożyłam, jutro muszę jeszcze iść do pracy, ale od środy chcę poleżeć, bo ledwo na oczy patrzę (mam teraz prawie 39 stopni). Bartek nie da rady sam z Ciuciu i z Sonią (Ciuciu musi jechać, ma pogryzione ucho przez Pysię - 3 raz w życiu się ścięły. ucho wygląda paskudnie, wczoraj Ciuciu jeszcze rozdrapała) tu jest Ciuciu czyli Ciuciugowa
-
Nutusiu witamy w Dziadziułkowym świecie:) Dziadziułeczek , Dzi Aj Dżoł, Didżej Dżordżyk - to moja porażka wychowawcza. normalnie nie potrafię mu niczego odmówić DD jest fajnym, wesołym psem, ale ze smyczą jesteśmy w dalekim lesie. Sonia aż tak nerwowo nie reaguje na gmeranie przy obroży. Kaluchny odskakuje z piskiem. mogę go posmyrać, poprzesuwać obróżkę jak spi albo gdy się bawimy. nic więcej.
-
Irenko, byliśmy dziś u weta domowa wizyta odpada - wyciskać muszą 2 osoby. przy dużej suce podobno mogą być problemy z wyciskaniem, trzeba bardzo uważać, bo można nawet uszkodzić pęcherz. jutro jedziemy z naszą Ciuciu do weta, jeżeli Sonia będzie przed spacerem, zabierzemy ją. Weci nam poradzili jeszcze, by ją przetrzymać w domu, nie wypuszczać na siku, może zsiusia się w domu, wtedy zebrać to strzykawką. Będą zanieczyszczenia, ale to aż tak bardzo nie szkodzi.