-
Posts
13010 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ronja
-
a jaki on jest do innych psów?
-
mnie obchodzi, bardzo:( pani dzwoniła?
-
Gosia, skrzynkę masz zapchaną.
-
dziewczynki dojechaly Muszka jest przecudna, normalnie rozkochala mnie i męża od pierwszego wejrzenia;) delikatna, na kolanka się wspina i przytula bardzo bardzo Lubisia też słodziak straszny. tylko kołnierz jej załozyłam, więc nie jest zadowolona i probuje zdjąć. rozlizala szwy na łapce, średnio to wyglada. Nie chcę, by dobrala się do szwów na brzuszku. jak dla mnie - obie nie zagrzeją dlugo miejsca u nas:)
-
dzięki, pomogło:)
-
[quote name='Tora&Faro']Rzeczywiście fajne to allegro:) Marta napisałaś?;)[/QUOTE] jeszcze nie, ale intensywnie myślę;)
-
[quote name='Isadora7']Aukcja dla Emi zrobiona brakuje mi tylko numeru konta i mogę wystawiać. Poniżej screen aukcji (trzeba kliknąć żeby zobaczyć miniaturę - bo aukcja oczywscie większa) [CENTER][URL="http://img823.imageshack.us/my.php?image=1283377218846copy22.png"][IMG]http://img823.imageshack.us/img823/747/1283377218846copy22.th.png[/IMG][/URL][/CENTER][/QUOTE] bardzo fajna aukcja ja mam tylko jedną sugestię. Jest napisane, że ślady na skórze świadczą o alergii na pchły lub świerzbowiec - wiemy już, że to ropowica. Nie chciałabym, by ktoś pomyslał, że pies jest leczony 2 miesiące i nadal nie wiadomo co mu jest.
-
Była Gosia z Przemkiem - przywieźli karmę dla Emi, puszki dla Wisienki i wielką torbę ciasteczek:) Emi się cieszyła, buziaki dawała. Gosia też twierdzi, że z Emi lepiej - futerko zrobiło się mięciutkie i lśniące, brzuszek prawie ładny. jutro skontaktuję się z dr Dembele jeszcze raz, bo nie oddzwonil i nie wiem co dalej...
-
dokładnie to Błonie :)
-
Irenko, Sonia spi z nami od 24 grudnia - w naszym pokoju i to się nie zmieni. jest kilka legowisk do wyboru - ona zwykle wybiera 2 te same. ale śpi tam też chętnie Rudzia i Morek, Sonia z Rudzią często spią razem przytulone. nie chcę izolować Soni w boksie, myślę, że przezyłaby to bardzo. na jednym poslaniu rozłozona jest taka mata nieprzepuszczająca. tam właśnie ostatni raz widziałam te kropki. tyle, ze Sonia jak popuszcza, od razu się wyzuje, wylizuje też miejsce gdzie popuściła. ciężko mi będzie to zebrać - zwykle pozostawały tylko mokre plamy. Naprawdę nie mam pomysłu co robić. W lecznicy za pierwszym razem, Sonia posikała się Bartkowi na spodnie. Przy drugiej, była z Didi, czuła się chyba pewniej, bo trzymana przez Bartka nie popuściła (ja podstawiałam pojemnik i nic). Do weta jedziemy z innym psem w poniedziałek - zapytam jak odstawić hormon.
-
Irenko, ale ja nie napisałam,że hormon nie działa - napisałam,że parę dni temu zauważyłam kilka kropel - wcześniej mokre bylo wszędzie, nie nadążałam z praniem. Moim zdaniem jest lepiej - chyba, że to ten okres przerwy, bo jak pisałam, to posikiwanie było falowe. Nasi weci po tygodniu brania hormonu pytali czy jest lepiej - wtedy jeszcze nie widziałam. opakowanie kończymy jutro i po całym opakowaniu na podstawie swoich obserwacji (charakterystyczne wylizywanie Soni, gdy popuszcza), posikiwania praktycznie nie ma (na 100% też nie mogę stwierdzić - Sonia i Rudzia śpią razem, tyle, że Rudzia idzie i leje się z niej - jest dróżka z sików, nie ma posikiwania pod siebie). zrobmy tak, kupiłam kolejne opakowanie dziś - jeżeli posikiwania się skończą przez czas brania hormonu, odstawimy go i sprawdzimy, czy to wraca. nasi weci nie są szczęsliwi, że nie ma moczu do badania, ale zawsze starają się jak najbardziej i tak samo jak nam, zalezy im przede wszystkim na zwierzętach, nie na pieniądzach (moim podopiecznym nigdy nie doliczają za usługę, liczą zawsze po kosztach). Jedyny sposób jaki mi przychodzi do głowy zbadania moczu, to cewnikowanie - ale chciałabym tego uniknąc
-
Dianka ma się dobrze:) dzwoniłam i dostałam maila, ktorego dopiero przeczytałam Noc przespała grzecznie, nic nie zniszczyła (a u mnie owszem;)), nie piszczala. Tata jest zachwycony Dianką, córka zresztą też. To pies o jakim marzyli:) Tylko kot nie za bardzo - naprychał na Diankę, choć ona nawet nie podeszła do niego. Diana gania po ogródku, jest wesoła, radosna. Cieszę się bardzo.
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
ronja replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']:) Kobitki, a skąd ta jego mniamuśna ksywka "Wisienka" się wzięła?... Może jeszcze to jakoś wpleść dla "ocieplenia wizerunku"?...[/QUOTE] skąd Wiśnia? proszę bardzo mój tok myślowy przedstawiam;) Miś - Misieniek - Pan Misieńko - Pan Wisienko - Wiśnia Wisienkowa -
[quote name='mysza 1']Wychodzi 350, komuś musicie ująć ;) Evelin, bardzo dziękujemy za kasę na Emi i Misia. Bardzo się cieszę z domu Dianki.[/QUOTE] no, własnie ja tak liczę... czyli wychodzi, że Lubisia 100zł dostanie (a dziś w sklepie pani się pomyliła na 70zł i ja nie zauważyłam. Bartek zauważył i wracaliśmy do sklepu, bo pani policzyła nam 10 razy ser biały - wyszło, że kupiłam 10kg sera białego:evil_lol:)
-
nie, ale kto wie co będzie;)
-
Evelin wzruszyła:) (uważam, że skoro dostałam pieniądze za psa pod opieką Evelin, o losie tych pieniędzy decyduje Evelin, która podzieliła te pieniądze na 3 psy - Emi, Wisienkę i pogryzioną Lubisię)
-
napisałam do dr, zadzwonił do mnie po długim czasie, pech chciał, że byłam przy kasie w sklepie i nie mogłam odebrać. oddzwoniłam, nie odebrał... ponieważ krosty są nadal, pomyślałam, że będzie kontynuacja antybiotyku i od mojego weta rano wzięłam receptę - jutro wykupię (pomyliłam wielkość kapsułek, na recepcie dostałam 250, a Emi bierze 500 - będzie dostawała po 2 rano i wieczorem wobec tego). Emi dostała też 150zł od nowego domu mojej tymczasówki Diany
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
ronja replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
karma jest - odebrał nasz sąsiad, jak pojechaliśmy odwieźć Diankę do nowego domu. odbierzemy jutro rano. nowy dom Diany dał mi 300zł, z Evelin postanowiłyśmy 50zł przeznaczyć dla Wiśni -
nie rozumiem? co jest złego w tym co napisałam? napisałaś mi, że Twoja wetka podejrzewa zapalenie pochwy nie widząc Soni. akurat zapalenie pochwy mozna wykluczyć przez realne badanie psa. wielokrotnie pisałam, że nie jesteśmy w stanie złapać moczu Soni - rozumiem, że to nasz wielki błąd, bo pewnie za mało się staramy. martwisz się, masz zastrzeżenia do leczenia przez nas - dr Garncarz i moi weterynarze. nie chcę, byś czuła dyskomfort, że z Sonią jest coś nie tak, że jest źle leczona, źle diagnozowana, dlatego zaproponowałam, by przyjechała Twoja wetka, której ufasz i która Cię uspokoi. źle mnie zrozumiałaś.
-
można już się cieszyć:) Dianka została państwo dali mi [B]300zł[/B] na kolejne bidy po uzgodnieniu z Evelin 300zł zostanie podzielone 150zł Emi 50zł Miś zwany Wiśnią 150zł Lubisia
-
[quote name='Pipi']Czy możemy juz sie cieszyć???????bo resztkami sił jadę,żeby nie podskoczyć. . . . . .z radości[/QUOTE] Pipi, musisz się wstrzymać z cieszeniem, by nie zapeszyć;) ja jak zwykle się trochę martwię, czy Diana będzie szczęśliwa