-
Posts
13010 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ronja
-
laurki nie potrzebuję, bo nie mam sobie NIC do zarzucenia. i nikogo na pw nie proszę o wstawiennictwo. ale bardzo dziękuję za życzliwość. co do wątpliwości leczenia - podałam telefon do lecznicy. lecznica również jest uprzedzona, smiało możesz dzwonić w każdej chwili i rozwiać swoje wątpliwości już dziś;) Sonia je to co moje psy - rano suche (różnie - Brit adult, Bosch Fish&Potato) po południu ryż z mięsem (indyk mielony)
-
trzymam mocno!!!!
-
paszteciaka - utuczonego:)
-
teraz tydzień czekamy, tak? będę obserwować PASZTECIAKA;)
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
ronja replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
wybralaś jedno z moich ulubionych zdjęć - uśmiechniętego wielorybka:) -
Uwaga:) brzuszek z wtorku 14.09 - jeszcze troszeczkę krostek i dziś - ani jednej krostki:multi: (tylko parę strupków w sierści)
-
nie dałam rady dziś pojechać do apteki - mój samochód w warsztacie, wracalam autobusem do domu, a apteka pomiędzy przystankami. Bartka już nie chciałam ciągać, gorączkę ma i kiepsko się czuje, a ja jego samochodem nie umiem jeździć...
-
Irenaka - możesz jaśniej? bo ja nie rozumiem o jakim październiku piszesz. nie interesują mnie kłótnie, ja mam co robić. nasza opieka nad Sonią nie zmieniła się. również cały czas na bieżąco jesteś informowana o stanie psychicznym i fizycznym Soni, więc o co chodzi? bo mnie zaczyna drażnić ten wątek i te wieczne pretensje. czy tu na prawdę najważniejsza jest Sonia? bo jakoś tego nie widać. dlatego proponuję, byś sama dogadała się się z weterynarzami. ja nie bedę negować ich zaleceń. gdyby przepisali hormon którejś z moich własnych suk - podawałabym tak długo, jakby było trzeba. nie mam w zwyczaju pouczać moich weterynarzy. ufam im. jeżeli lek nie działałby, szukałabym innych rozwiązań, ale w przypadku Soni działa. uważasz, że propalin byłby lepszy - dzwoń do lecznicy i ustal dawkowanie z moimi weterynarzami lub z innym weterynarzem, który ma leczyć Sonię.
-
super:) jutro kupię
-
ktoś polecał wiesolek na wątku. dr Dembele nic nie mowił, dlatego nie wiem czy potrzebny. boję się sama decydować;) co do karmy - Emi smakuje WSZYSTKO:) z rybką tylko żeby było
-
dziś skończyły się kapsułki oleju z wiesiołka. mam dokupić? bo Emi caly czas dostaje suszoną rybkę, więc omegi ma pod dostatkiem:) sierść na gęstą, miękką i błyszczącą. i pachnącą:) pomału też trzeba mysleć nad karmą dla Emi. ona dostaje 3 razy dziennie po całej dużej miarce - kubeczku i bardzo szybko nam się worek z karmą opróżnił. chyba mogę już zmniejszyć dawkę, bo kości już nie wystają:)
-
Bartek dziś się rozglądał podczas spacerów z psami, niestety nie ma Fuksa. Nasi sąsiedzi też go nie widzieli. Przejechalaliśmy dziś tylko Leśną od Mariewa do Wiktorowa, bo mój mąz jak na złość ma wysoką gorączkę. Ogłoszeń też niewiele rozwiesiłam, tylko przy Leśnej, bo póżno wróciłam z pracy. Dałam tylko psom obiad i zrobiło się ciemno (a u nas latarni niet). Jutro dowieszę resztę ogłoszeń i popytam miejscowych pijaczków.
-
Simonka- dzięki dogomaniakom udało się!!! Pojechała do domu do Bydgoszczy
ronja replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
fajne allegro - kurcze, jak popatrzyłam na jej zdjęcia, to wygląda jak pies z marzeń!!!!!! -
dzięki, Gosiu :) zaraz pognam Bartka
-
[quote name='Ellig']I jeszcze trzeba reagowac na ewentualne telefony w sprawie Skrzata/Fuksa!!!!!!!!!!![/QUOTE] dlatego mam, nadzieję, że p. Małgosia się nie obrazi, że na plakatach, która ja będę rozwieszać dziś jak wrócę z pracy dopiszę mój nr telefonu. zrozumiałam, że mąz właścicielki psa jest w delegacji, ona jest chora, więc po psa i tak nie będzie miał kto pojechać. mój mąz jest na miejscu, o każdej porze może pojechać po Fuksa.
-
[quote name='akucha']Dziękuję Ci Ronju. Nie mam pojęcia, czy on reaguje na nowe imię - Fuks. Pies u p. Heleny był niewiele ponad miesiąc, o jego przeszłości nic nie wiemy. Siedział sam w pokoju ze wzgledów bezpieczeństwa, nie nadano mu nowego imienia. To nie jest dziki pies, on zna ludzi, łasi się do nich, raczej ufny. Myslę, że nie ukrywa się w lesie. Moim zdaniem będzie trzymał się skupisk ludzi. Pocieszam się tylko, że ktoś go przygarnął, bo to taki śliczny maluch...[/QUOTE] jest to dosyć prawdopodobne, bo u nas nie ma wałęsających się psów. nasza okolica to same nowe domy ludzi z Warszawy, którzy ze swoimi psami chodzą na spacery do lasu.
-
ja mieszkam na ul. Leśnej we wsi obok (bo ta Leśna ciągnie się przez kilka wsi). bedę się rozglądać, mąz mój chodzi na spacery po lesie z naszymi psami - też go uczulę. ps. a wiadomo w jakie rejony uciekł, w którą stronę?też poproszę ogłoszenie na maila [email][email protected][/email] - niestety nie widziałam żadnych ogłoszeń w naszej okolicy
-
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
ronja replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Ruda Morela piękna :) -
tel do lecznicy 0-22 722 90 79 czynne pon-pt 8.30 - 20.30 sob 9-16 niedz 9-13 Sonia zapisana jest na moje nazwisko nie zawsze można się dodzwonić, bo jak mają pacjentów, mogą nie odebrać. wstępnie umówilismy się na wtorek na 8.30 (pęcherz bez opróżniania przez około 6 godzin) Sonia zostanie znieczulona. W takim stanie być może uda się wycisnąć - zwieracze będą luźne i nie bedzie niebezpieczeństwa uszkodzenia pęcherza.