Jump to content
Dogomania

ronja

Members
  • Posts

    13010
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ronja

  1. Diana jedzie dziś do nowego domu!!! byli państwo (znaleźli Dianę na allegro) - mama, tata i dorosła córka - zakochali się w Diance:) dziś pojedziemy z nią na wizytę przedadopcyjną, jeżeli będzie ok - Diana zostanie już ze swoim państwem, którzy zresztą nie mogą się doczekać. Diana zamieszka w Błoniu (20km od nas), w domu z ogrodem, pan na emeryturze i kot do towarzystwa.
  2. [quote name='Pipi']Rampa jest ciężka,taka słoniowata i tylko podobna do Diany.Koty gania i potrafi do ziemi przycisnąć,trzeba pilnować.W mieszkaniu nie chce byc.Nawet po sterylizacji nie chciała,drapała w drzwi,musiałam przywiązac na smycz.Myślę,że do wszystkiego można przyzwyczaić,ale lepiej do bloku nie.W mieszkaniu widocznie jej za ciasno.Na poczatku,jak przyjechała do mnie,to chciała w nim być,ale raczej z obawy,bo dużo psów.Teraz zaprzyjaźniona z nimi,woli na podwórku biegać i spać w budzie.Czyli krótko mówiąc,w domu tak,ale na chwilę,sprawdzić co słychać i z powrotem na dwór.Taka jest u mnie,ale kto wie?może by przywykła?[/QUOTE] szkoda, jeżeli gania koty, chyba pani nie bedzie chciała zaryzykować
  3. ach, ta nasza pani Simonka w nocy zdjęła kołnierz, nawet nam do głowy nie przyszło, że rozliże tak paskudnie brzuch. Zamiast zdjętych szwów dostała antybiotyk o przedłużonym działaniu, i 2 na wynos (co 2 dni zastrzyk). widzimy się w poniedziałek, a pani Simonka ma kołnierz mocniej zapięty. koszt dziś to 29zl [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-08/aea8c951.jpg[/IMG] i zaległa faktura za sterylkę [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-08/c38f57d5.jpg[/IMG]
  4. Irenko, nie da się złapać sików Soni. Jeżeli Bartek chodzi za nią po ogródku, ona się nie załatwi. Gdy w oddaleniu się załatwia i Bartek pośpiesznie podchodzi, ucieka. Gdy podchodzi wolno, by jej nie spłoszyć, Sonia kończy sikanie i nic z tego nie wychodzi. Sonia jest specyficznym psem i nie da się złapać jej moczu. Jeżeli ktoś ma jakiś pomysł - zapraszam serdecznie do nas z pojemnikiem na mocz;) Ja byłam dziś u naszego weta. Nasi weci wykluczają zapalenie pochwy - pochwa byłaby powiększona i byłyby wyciek ropny. Bez badania moczu działają trochę na chybił trafił, ale stawiają na zaburzenia hormonalne na podstawie naszych opisów (Sonia popuszcza w momentach rozluźnienia, leżąc lub siedząc, np gdy czeka z innymi psami na posiłek - gdy go przygotowuję w kuchni), jak również stawiają diagnozę na podstawie badania Soni. Uważam, że stawianie diagnozy bez realnego badania psa nie jest dobrym pomysłem. Wiem, że dzieli nas duża odległość, ale może p. Ania chce nas odwiedzić, zbadać Sonię, by Cię uspokoić? Nasi weci przepisali kolejne opakowanie hormonu. Sonia będzie musiała go przyjmować do końca życia z małymi przerwami. Faktury apteka - jutro wykupię leki, bo aptekę mam w przeciwnym kierunku niż weta, więc będzie jeszcze jedna faktura
  5. za podpowiedzią Myszy, złapałam siuśki Wiśni z wybiegu. zawiozłam, jutro będą wyniki koszt 20zł [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-08/f727cdcd.jpg[/IMG]
  6. Pipi, nie doczytałam (może przeoczyłam), jak Rampa do kotów? myslisz, że odnajdzie się w mieszkaniu w bloku? chcę wysłać Rampę pani chętnej na Dianę - one są bardzo podobne do siebie
  7. będziemy o tej porze na pewno - tzn ja będę już, bo Bartek się nie rusza z domu
  8. kurcze, od rana miałam telefony o Diankę z metra. tak się zaaferowałam, że przegapiłam moment, kiedy Bartek wziął Wiśnię na spacer i nie złapałam siku:(
  9. nie wiedziałam:) a o której będziecie?
  10. Diana jest dziś w metrze!!! nie wiem komu dziękować:) zadzwoniła pani z Warszawy, ale jakoś tak średnio nam się gadało - ma nas odwiedzić w weekend co prawda nie wiem czy do weekendu Diana jeszcze u nas będzie, bo wczoraj zglosił się domek z naszej okolicy, dziś się spotykamy
  11. Aga, wiem, że zaglądasz:) a wczoraj pierwszy raz Kaluchny polizał mnie po twarzy (spałam plecami do niego - przodem do Didi - zawsze tak spimy, ale się przekręciłam już po przebudzeniu. nie otwierałam oczu). on nie lubi zbliżania do pyszczka, stara się jak może uniknąć moich pocałunków - czasem pozwala mi na krótko, potem się odwraca i wywija (ale nie ucieka). a ja nie mogę się powstrzymać od całowania go - ma miękkie futerko, ślicznie pachnie. no i siedząc z nim na samym początku naszej wspólnej drogi, gdy nie pozwalał mi się zblizyć, zastanawialam się jaki jest w dotyku - teraz gdy już mogę, wykorzystuję na maxa, to, że pozwolił tak mi się zbliżyć. cieszę się, że cały czas idziemy dalej, bo przez jakiś czas myslałam, że Kair doszedł już do szczytu swoich możliwości. jest kochany łobuziak. rozczula mnie na każdym kroku - gdy zaczynam go głaskać, merda ogonem:)
  12. jeżeli znajdzie się dla niego tymczas, to ja deklaruję 20zł miesięcznie - więcej nie dam rady sama nie mam miejsca dla niego:(
  13. ja też tak mam - czasem znika, potem się pojawia...
  14. Emi ma w ogóle bardzo wrażliwą skórę. Jak ją kąpałam, założyłam jej obrożę, bo musieliśmy przywiązać ją do ogrodzenia, by mieć 4 ręce wolne. zapomniałam po kąpieli zdjąć jej obrożę, zrobiłam to dopiero następnego dnia - już było zaczerwienione pod obrożą...
  15. jest prześliczny, nie mogę przestać mysleć o nim
  16. Emi ciut lepiej - są dosłownie 3 duże krosty w okolicy lewej paszki i zaczerwienione pod pachą. zaczerwienione jest jedno udo, ale bardzo malutko. są strupy po szorowaniu. i Emi zaczęła inaczej pachnieć, już tak nie chorobowo. napiszę do dr jutro;)
  17. dzięki, Evelin ja jutro odbiorę fakturę, bo jedziemy z Simonką szwy zdjąć. chyba mogę napisać, że jak wszystko dobrze pójdzie, to za 2 tygodnie z kawałkiem Simbik będzie już w swoim domku;) więcej nie piszę, by nie zapeszyć
  18. ja też trzymam kciuki za Diankę:)
  19. Już się chłopaki poznali. ja to zawsze panikuję, ale Bartek spróbował. Miś biegł, Kaluchny go gonił w podskokach. Jak Wiśnia idzie na spacerek do lasu, Kaluchny biega luzem. Ale, żeby ich tak razem puścić, to nie ryzykowałabym. Kaluchny jest trochę nieokrzesany, wlazi na każdego w domu (Didi to na niego warczy), wpycha się na kanapę, nawet jak nie ma miejsca. Myślę, że Wiśnia by tego nie puścił płazem. A ja nie chcę awantur:)
  20. to bardzo miło, bo generalnie nikt tu nie zagląda a Kaluchny vel Dzi Aj Dżoł to bardzo fajny gość
  21. kolejny dowód;) uwielbiam te jego latające uszy
  22. jak dla mnie, to Wiśnia na każdym jest ładny:)
  23. a jakie mają być? potrerty?calościowe? z zabawy z innymi psami?mogę podeslać Ci na maila
  24. jakby lepiej jest. sprawdzam posłanie, od kilku dni raz tylko były mokre kropki. jutro bedę u weta, dopytam co dalej, czy mamy się pokazać, czy tylko leki dostaniemy jeszcze.odbiorę też fakturę, bo ciągle miałam nie po drodze. nieudane zdjęcie, ale uszy i ogon na właściwej pozycji;) nasza Ciuciu weszła w kadr, musiałam okroić zdjęcie
  25. Wiśnia kulał na tylną prawą. Biega już normalnie na 4, jak się zmęczy, szaleje, dużo biega, wtedy odciąża tę łapę
×
×
  • Create New...