-
Posts
11593 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
7
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Isiak
-
No to ciężko będzie :( Może Sowa coś by doradziła, tylko kto będzie z gagatkiem pracował :(
-
Malagos, a próbowałaś tutaj? https://www.facebook.com/groups/1661713514077051/ Myślisz, że ona nadawałaby się jako towarzyszka do biegania/roweru/dogtrekkingu/agility czy czegokolwiek innego? Jest żywiołowa i energiczna, ale jak z posłuszeństwem i nastawieniem na współpracę z człowiekiem? Jest kompletnie skupiona tylko na swoim nosie i zapachach?
-
I jak tu potem wyadoptować jednego i rozdzielić przyjaciół? Pamiętam historię pokazywaną w telewizji (nie film, fakty) o takich psich przyjaciołach w schronisku na Węgrzech (chyba). Jednego psa adoptowała para z USA. Po jakimś czasie natknęli się na FB na post o psie w tym samym schronisku, biednym, chudym, wymizerowanym, wolontariusze pisali, że pies umiera z tęsknoty za swoim przyjacielem, który znalazł dom. Na jednych z zamieszczonych zdjęć zobaczyli... swojego psa! Od razu skontaktowali się ze schroniskiem i zaczęli załatwiać formalności. Sfilmowano spotkanie przyjaciół. W pierwszej chwili się nie poznały, było zaskoczenie, a potem... ta szalona radość, gonitwa, zabawa, psie szczęście na roześmianych pysiach :) A ja się poryczałam na całego.
-
Podesłałam link do ogłoszenia Molly koleżance, która szuka małej suni.
-
Dziękuję za miłe słowa :) Oczywiście, że zrobię :)
-
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
Isiak replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Nie przepadam za tujami. Są nudne, cały rok takie same. Lubię drzewa i krzewy liściaste, które zmieniają się wraz z porami roku i dają schronienie ptakom, miejsce do gniazdowania. Ale ludziom przeszkadzają liście jesienią, nie chce się ich sprzątać, to lepiej posadzić tuje i nie mieć roboty. -
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
Isiak replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Cały dom wygląda baśniowo :) Pięknie :) -
Może ja? Ale termin faktycznie krótki :) Musiałabym zrobić przez weekend, i to z tego, co mam w domu, bo na sprowadzenie materiałów brak czasu..Przejrzyj na blogu kilka stron do tyłu, i powiedz, co mniej więcej Ci się podoba. Mam też robić kartkę ślubną z haftem na zabawę blogową (haft już mam gotowy - gołąbki z obrączkami), więc oprócz opcji typowo scrapowej byłaby też do wyboru opcja łączona scrapowo-haftowana. Jeszcze nie wiem, czy kartkę z haftem będę robiła w formie sztalugowej czy DL (podłużnej), byłoby do ustalenia. https://donka66.blogspot.com/search/label/ślub
-
Dzięki, ale moja zasługa tutaj niewielka. To dzięki temu, że Aga76 zechciała mieć te cudaczki, mogłyśmy wspólnie razem wspomóc Pienię i Wasz bdt - ja swoją pracą, a Aga gotówką :)
-
W sumie dziewucha jest bardzo ładna, taki "typ sportowy", mogłaby być świetnym towarzyszem np. rowerowych wycieczek czy kompanem w dogtrekkingu. Pewnie dałaby się do tego przyuczyć. Energii jej nie brakuje :) Co stworzyłam? Haftowany obrazek, taki prościutki, bez haftowanego tła.
-
Dziękuję Aga76 :))) Pienia jak zaczarowana, niewidzialna czy co? :(
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
Isiak replied to elik's topic in Już w nowym domu
Nadziejko, pewnie Roundupem pryskała. W mojej pracy - i w poprzedniej też - też pryskali po chodnikach i parkingach, żeby im trawa pomiędzy płytkami nie wyrastała. Ja tego nie znoszę. Paskudztwo :( -
Ogródka zazdroszczę :) Może sobie na starość ogródek działkowy kupię. Działki blisko mojego bloku. Chociaż pewnie od razu skonfliktowałabym się z działkowiczami. Jak się ostatnio dowiedziałam, że co najmniej osiem kotów otruli, bo im przeszkadzały, bo "chodziły w nocy po stołach i ślady łapek zostawiały", to mało mnie szlag nie trafił!
-
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
Isiak replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Ludziska to potrafią zaskakiwać. Tak zupełnie nie w temacie, ale przypomniało mi się, jak jedna babka z pracy zamówiła u mnie kartkę urodzinową. Wręczam ją babce a ona dostała jakichś spazmów i ataku histerii, bo niby ta kartka to miała być jak życzenie komuś śmierci, nieszczęścia i wszelkiego zła. Zupełnie wtedy zdębiałam. A wszystko przez to, że na kartce były kwiaty hortensji. -
Właśnie ten wolny czas zawsze mnie kusił z powodu moich pasji - mogłabym całe dnie poświęcać hobby, Poza tym będę mogła znowu mieć psa.To tyle plusy. Ale widzę też minusy: mniej pieniędzy, czyli nasuwa się pytanie, czy będzie mnie stać na psa i na moje pasje, czyli haftowanie i scrapbooking. Czy kręgosłup i oczy pozwolą dalej tym pasjom się oddawać. No i mam takie głupie poczucie beznadziei, że to już końcówka życia i już nic nie warto robić, bo i tak nic się już nie zmieni.... Jak to mówi "moja" Pani weterynarka - najlepiej owinąć się białym prześcieradłem i udać w stronę cmentarza :) Zawsze miałam dłuuuga kolejkę wzorów do wyhaftowania, "na potem", "na kiedyś", podobnie z książkami, które czekają w kartonach na przeczytanie. I nagle człowiek uświadamia sobie, że to "kiedyś" i "potem" nagle bardzo się skurczyło i może zabraknąć czasu na realizację wciąż odkładanych planów. I to mnie bardzo przygnębia. Nie mam też znajomych, więc kiedy zakończą się znajomości "biurowe" w pracy, będę zupełnie sama.