Jump to content
Dogomania

Isiak

Members
  • Posts

    11594
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Isiak

  1. Moja ostatnia sunia też nie była szczepiona, przez całe jej życie. Takie było zalecenie wetów. Odrobaczana była tylko po zbadaniu kału, jak się okazało, że coś tam jest. Potem tylko miała okresowo badany kał, żeby nie odrobaczać niepotrzebnie. Psica była psem specjalnej troski i tylko dzięki takiemu ostrożnemu i oszczędzającemu jej organizm traktowaniu przeżyła 8 lat, zamiast przepowiadanych maksimum 4.
  2. No to ciężko będzie :( Może Sowa coś by doradziła, tylko kto będzie z gagatkiem pracował :(
  3. Malagos, a próbowałaś tutaj? https://www.facebook.com/groups/1661713514077051/ Myślisz, że ona nadawałaby się jako towarzyszka do biegania/roweru/dogtrekkingu/agility czy czegokolwiek innego? Jest żywiołowa i energiczna, ale jak z posłuszeństwem i nastawieniem na współpracę z człowiekiem? Jest kompletnie skupiona tylko na swoim nosie i zapachach?
  4. I jak tu potem wyadoptować jednego i rozdzielić przyjaciół? Pamiętam historię pokazywaną w telewizji (nie film, fakty) o takich psich przyjaciołach w schronisku na Węgrzech (chyba). Jednego psa adoptowała para z USA. Po jakimś czasie natknęli się na FB na post o psie w tym samym schronisku, biednym, chudym, wymizerowanym, wolontariusze pisali, że pies umiera z tęsknoty za swoim przyjacielem, który znalazł dom. Na jednych z zamieszczonych zdjęć zobaczyli... swojego psa! Od razu skontaktowali się ze schroniskiem i zaczęli załatwiać formalności. Sfilmowano spotkanie przyjaciół. W pierwszej chwili się nie poznały, było zaskoczenie, a potem... ta szalona radość, gonitwa, zabawa, psie szczęście na roześmianych pysiach :) A ja się poryczałam na całego.
  5. Podesłałam link do ogłoszenia Molly koleżance, która szuka małej suni.
  6. Dziękuję za miłe słowa :) Oczywiście, że zrobię :)
  7. Nie przepadam za tujami. Są nudne, cały rok takie same. Lubię drzewa i krzewy liściaste, które zmieniają się wraz z porami roku i dają schronienie ptakom, miejsce do gniazdowania. Ale ludziom przeszkadzają liście jesienią, nie chce się ich sprzątać, to lepiej posadzić tuje i nie mieć roboty.
  8. Cały dom wygląda baśniowo :) Pięknie :)
  9. Może ja? Ale termin faktycznie krótki :) Musiałabym zrobić przez weekend, i to z tego, co mam w domu, bo na sprowadzenie materiałów brak czasu..Przejrzyj na blogu kilka stron do tyłu, i powiedz, co mniej więcej Ci się podoba. Mam też robić kartkę ślubną z haftem na zabawę blogową (haft już mam gotowy - gołąbki z obrączkami), więc oprócz opcji typowo scrapowej byłaby też do wyboru opcja łączona scrapowo-haftowana. Jeszcze nie wiem, czy kartkę z haftem będę robiła w formie sztalugowej czy DL (podłużnej), byłoby do ustalenia. https://donka66.blogspot.com/search/label/ślub
  10. Dzięki, ale moja zasługa tutaj niewielka. To dzięki temu, że Aga76 zechciała mieć te cudaczki, mogłyśmy wspólnie razem wspomóc Pienię i Wasz bdt - ja swoją pracą, a Aga gotówką :)
  11. Taki:
  12. W sumie dziewucha jest bardzo ładna, taki "typ sportowy", mogłaby być świetnym towarzyszem np. rowerowych wycieczek czy kompanem w dogtrekkingu. Pewnie dałaby się do tego przyuczyć. Energii jej nie brakuje :) Co stworzyłam? Haftowany obrazek, taki prościutki, bez haftowanego tła.
  13. Dziękuję Aga76 :))) Pienia jak zaczarowana, niewidzialna czy co? :(
  14. Mnie też ta drobinka mocno chwyciła za serce... Poker, a jak Tycia stoi finansowo? Jest gdzieś post z rozliczeniem? Bo mój obrazek z psami skończony, obiecałam go Tyci, ale jeżeli Tycia nie potrzebuje już wsparcia, to może inna bida skorzystać.
  15. Pamiętam, że mój tato opowiadał, że w czasach jego dzieciństwa robiono sałatki z mlecza, z lebiody, a kwiaty czarnego bzu smażono w cieście naleśnikowym.
  16. Nadziejko, pewnie Roundupem pryskała. W mojej pracy - i w poprzedniej też - też pryskali po chodnikach i parkingach, żeby im trawa pomiędzy płytkami nie wyrastała. Ja tego nie znoszę. Paskudztwo :(
  17. Ogródka zazdroszczę :) Może sobie na starość ogródek działkowy kupię. Działki blisko mojego bloku. Chociaż pewnie od razu skonfliktowałabym się z działkowiczami. Jak się ostatnio dowiedziałam, że co najmniej osiem kotów otruli, bo im przeszkadzały, bo "chodziły w nocy po stołach i ślady łapek zostawiały", to mało mnie szlag nie trafił!
  18. Ludziska to potrafią zaskakiwać. Tak zupełnie nie w temacie, ale przypomniało mi się, jak jedna babka z pracy zamówiła u mnie kartkę urodzinową. Wręczam ją babce a ona dostała jakichś spazmów i ataku histerii, bo niby ta kartka to miała być jak życzenie komuś śmierci, nieszczęścia i wszelkiego zła. Zupełnie wtedy zdębiałam. A wszystko przez to, że na kartce były kwiaty hortensji.
×
×
  • Create New...