Jump to content
Dogomania

Isiak

Members
  • Posts

    11533
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Isiak

  1. [quote name='gagata'][COLOR=red]Szukamy osób, które w różnym okresie adoptowały psy z lecznicy dr Klamczyńskiego.Psy miały wygolony pas wokół szyi, oraz wygolone obie łapy! BYły osłabione! [/COLOR] [COLOR=red]WAŻNE !![/COLOR] [COLOR=red][COLOR=black]Przekażcie proszę tą informację dalej, Wy lepiej wiecie, jakimi drogami chadzały psy z tego miejsca...[/COLOR] [/COLOR] [/quote] :-o Czyżby Dracula wypił ich krew?
  2. [quote name='dana']Co tak pusto u Fenka i Rudej ?[/quote] Zaglądamy, zaglądamy :cool3:
  3. Isiak

    Field spaniel

    Wystarczy przejrzeć album z rasami psów.
  4. Isiak

    Field spaniel

    Dokładnie tak jest. To pies w typie cockera, czekoladowy. A mój były szef jest przekonany, że cockery mogą być tylko i wyłącznie złote i czarne, więc łyknął to oszustwo.
  5. Isiak

    Field spaniel

    Właśnie dziś się dowiedziałam, że mój dawny szef ma field spaniela. Ale to taki sam field spaniel, jak pozostałe rasowe psy, które były do kupienia na giełdzie: jamniki syberyjskie, kuk spaniele i pekińczyki miniaturowe :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ludziska każdy kit łykną, byle móc się pochwalić jakąś rasą, ale handlarze na takim pustym snobizmie żerują i sprzedają rozmnażane na potęgę w króliczych klatkach, stodołach, piwnicach zwykłe "polskie kundelki pospolite" - też rasa :evil_lol:. Moja kuzynka ma sukę, której jeden z przodków może stał kiedyś koło sznaucera miniaturowego, i walczy jak lwica w obronie tezy, jakoby jej psica była rasową sznaucerką. Nie rozmiem zupełnie takiego zakłamania ludzi - czy kundel jest w czymś gorszy? Czy to wstyd i degradacja społeczna mieć kundla lub psa "w typie"? A jeśli już tak straszliwie zależy komuś na psie RASOWYM, to po kiego czorta lezie i kupuje na giełdzie, zamiast w prawdziwej hodowli? Jasne, łatwiej kupić na giełdzie jamnika syberyjskiego bez rodowodu, bo czwarty z miotu :shake:
  6. Co za przemiana! Z "pancernika" w słodkiego pieseczka :loveu: I pomysleć, że tyle czasu ten biedak cierpiał niepotrzebnie, z powodu ludzkiej obojętności i znieczulicy :-(
  7. Czytam i ryczę :placz: Tyle bólu, cierpienia, tyle nadziei, że może jednak mimo wszystko się uda... Trevorku :-( [*]
  8. A ja nie mogę zrozumieć, dlaczego schronisko ma być zlikwidowane? :placz: Moja koleżanka czasem robi malutki przelew dla CK, ma jakiś sentyment do tego schroniska, chociaż nigdy w nim nie była... Jak jej powiem, to chyba się załamie :shake:
  9. W górę, mordeczki!
  10. Ja też podrzucę moja ukochaną suńkę :loveu:
  11. I ja podrzucę...
  12. [quote name='gonia66']Różne rzeczy widziałam...bardzo różne...ale to mnie powaliło...jedynie myśl, że ona jako szczenię komuś uciekła pozwala jakoś to tlumaczyc...bo nie moge uwierzyc, ze ktos kto to widzial wczesniej nic nie zrobił...:placz:Ale inne mysli tez cisna się do łba...ale najgorsza jest ta, ktora podpowiada, jak musiała sunia cirpiec strasznie...nie ogarniam tego....:shake:[/quote] To niestety nie jest jednorazowy przypadek - wrośnięte obroże zdarzają się, niestety :shake:
  13. Podrzucam ślicznoty!
  14. Żałuję, że sama nie mogę wziąć Rosy. Straaasznie mi się podoba, i chyba przywykłaby do mieszkania w bloku.
  15. Wada zgryzu mojej suki nie była wpisana do metryki!
  16. [quote name='karenina']Zaraz, chwileczke, to nie jest takie proste - hodowca to nie jasnowidz - i NIGDY na dobrą sprawe nie wie, czy urodzą mu sie same pieknosci czy psy ciutek brzydsze. Nie ma hodowli gdzie rodziłyby sie same gwiazdy! Gdyby to było takie proste to pooswiecie chodziłyby same idealne psy![/quote] To prawda - hodowca to nie jasnowidz i nie ma miotów samych championów, ale niektóre wady są widoczne już u szczeniąt. Czy Waszym zadaniem kupujący nie powinien byc poinformowany o takowych, jeśli wystepują? Ja odchowałam tylko jeden miot, były w nim szczeniaki lepsze i gorsze. Ale uczciwie powiedziałam: ta suczka ma wadę zgryzu i nie będzie wystawowa ani hodowlana, sprzedałam ją za 1/3 ceny, ale ludzie świadomie ją kupili, wiedząc o tym. Nawet im to pasowało, bo pieniędzy nie mieli za dużo, a nie chcieli psa z pseudo, tylko z rodowodem. Czekali na taką wlaśnie "okazję". Inny maluch miał drobną wadę umaszczenia - białe znaczenia, a dodatkowo jego maść była paskudnie jasnomarchewkowa zamiast kasztanowej. W wieku 5 miesięcy po marchewce i znaczeniach nie było śladu - odeszły w zapomnienie wraz ze szczenięcym włosem. Ten pies został Championem Polski Młodzieży, Chamionem Polski, Zwycięzcą Rasy. Nie przewidzi się w 100%, jak rozwinie się szczeniak, tym bardziej, że wiele zależy też od przyszłego właściciela, od żywienia, ilości ruchu itd. Ale jeśli coś jest wiadome "na bank", jak np. wada zgryzu, to byłoby fair uprzedzać o tym potencjalnego nabywcę, żeby nie przeżył niemiłego zaskoczenia na pierwszej wystawie, jak ja, kiedy to jeszcze jako "ciemna masa" kupiłam swoją pierwszą w życiu rodowodową, 5-miesięczną sukę ze wspaniałym zgryzem przemiennym :cool3: i dopiero po czasie wylano mi kubel zimnej wody na głowę. Zachwalanie takiego psa jako świetnie rokującego wystawowo uważam za nieuczciwe ze strony hodowcy, za żerowanie na niewiedzy kupującego. Nie mówiąc już o tym, jak fatalnie takie zachowania wpływaja na opinię o wszystkich hodowcach w ogóle. Czy ktoś się ze mną zgadza?
  17. Ja z jednej strony trochę rozumiem rozgoryczenie Basi Z. Spotkałam się z wieloma przypadkami psów, które całe życie ciężko chorowały lub były obciążone chorobami genetycznymi. To wszystko były psy rodowodowe. Sama miałam setera ze skazą pokarmową i rakiem, obecnie mam cavaliera z przerostem serca, dysplazją stawów biodrowych i łokciowych i zwężeniem tchawicy. Moja wcześniejsza fascynacja wystawami, hodowlą nieco przybladła. Zapewne mój kolejny pies będzie pochodzil ze schroniska, chociaż do końca też nie jestem pewna. Uwielbiam psy rasowe, ale wiem, że hodowcy bywają nieuczciwi. Podkładanie szczeniąt bezpapierowych do miotów, wprowadzanie do hodowli psów z wadami eksterierowymi (tak!), a przede wszystkim psów przekazujących "usterki" genetyczne.I spotkałam się też z takim przekrętem przy dobermanach, że po prostu zbaraniałam. Ale nie jestem przeciwna hodowcom i rasowym psom ogólnie. Tylko prosiłoby się, żeby wszyscy, którzy są członkami ZKwP, byli uczciwi w tym, co robią, robili to dla rasy, a nie dla kasy. Ale wszędzie czarne owce się znajda.
  18. Poszło info na forum cavalierów i na trzy fora robótkowe z linkami do wątku dogo i allegro. Trzymaj się, biedaku!
  19. [quote name='Basia Z.'] I kupił sobie szczeniaka za 150 zł. od chłopa co ma sukę w kojcu i sobie ją dopuszcza, żeby dorobić [quote] O zgrozo! Czyli kolejny rozmnażacz potencjalnych schroniskowych nieszczęść?! A skoro ten ktoś po śmierci swojego psa nie chciał juz rasowego psa, to dlaczego nie wziął bidy ze schronu, tylko dał zarobić rozmnażaczowi? Bo jednak chciał owczarka, prawda? A przynajmniej coś, co na owczarka by wyglądało. A przecież w schronach też są owczarki.
  20. [quote name='Basia1968']nooo maleństwa śliczne - :loveu::loveu::loveu:[/quote] A ja zakochałam się w mamusi :evil_lol:
  21. Ona jest prześliczna! :loveu:
  22. Czasami nie moge pojąć, jak można takim samym słowem "człowiek" określać ludzi pokroju np. dogomaniaków i ludzi typu "doktora" Klamczyńskiego. Na takich powinno być inne określenie :angryy: Trzymaj się Trevorku! Mosii, Ty też się trzymaj. Jak Ty to wszystko wytrzymujesz, te wszystkie straszne przypadki... :-( Lacrimo, i dla Ciebie też ukłony...
×
×
  • Create New...