Zadzwonię do koleżanki, może jej brat z żoną przygarną malutką, oni zawsze mieli psy, a teraz chcą pojechac do schroniska po jakiegoś. Niestety, marzy im się jamnik :shake: bo ostatni ich pies to znajda jamnior był właśnie i bardzo go pokochali... To starsze małżeństwo dokarmiające wioskowe psy i bezdomne koty, domek z ogrodem w Goczałkowicach. Rano zaraz dzwonię.