Sowa
Members-
Posts
5053 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sowa
-
Ty tak na serio??? Suce szczeniaki nie są potrzebne ani dla zdrowia, ani dla szczęścia. Nie miałaś czasu, aby ogarnąć kwestie hodowli, to i nie wiesz, jak dobiera się reproduktora do suki ani jak odchować szczeniaki. Nie wiesz, jakich skojarzeń należy unikać. Jeśli Twoja wypowiedź nie jest tylko niemądrą prowokacją, to poczytaj https://pl-pl.facebook.com/pg/SosBorderom/about/?ref=page_internal na tej i na innych stronach ile borderów i psów w typie rasy czeka na ratunek. Szczeniaki po Twojej suce będą psami w typie rasy. O nieudokumentowanym pochodzeniu i bardzo niepewnej przyszłości.
-
Czyli prawo jest tak skonstruowane, że pomoc skierowana jest nie tyle na konkretnego psa, niezależnie kto pomocy udzieli, ale na pomoc może liczyć tylko mieszkaniec gminy, który na terenie tej właśnie gminy znalazł bezdomnego psa i zajął się nim?
-
https://www.psy.pl/gdzie-zglaszac-bezdomne-psy/ To chyba aktualne.
-
No to są pod dobrą opieką. Na pewno ktoś w okolicy eksperymentuje z "hodowlą" belgo-holendro-owczarków. I wywala te niesprzedane szczeniaki.
-
Poszukaj dobrego trenera - sam opis nie wystarczy. Szkolenie takie wymaga dużo cierpliwości, poczynając od ćwiczeń w domu, potem na każdym spacerze. Zacznij sam od dania psu takiego zajęcia na każdym spacerze, aby koncentrował się na Tobie, na zabawie z Tobą, a nie na szukaniu odpadków. To pies ma od Ciebie nie odwracać wzroku, ale trzeba tego nauczyć.
-
Bajka i jej córeczki już szczęśliwe ...w swoich domach
Sowa replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Dom a ogród to dwie różne sytuacje, dwa różne miejsca. Pies reagujący na przywołanie w domu, nie rozumie od razu sam z siebie tego samego słowa przywołania w ogrodzie. Bo to jest nowa, jeszcze nie przepracowana sytuacja. I zupełnie inne warunki i emocje. -
Z tego, co ja wiem, treść kolejnych wydań nie był zmieniana, natomiast w ostatnim wydaniu Jak rozmawiać z psem, znalazłam idiotyczną literówkę - trenerka sprawdzała, czy psy nie wezmą żarcia z ziemi turlając przed nimi paróweczkę - a w ostatnim wydaniu "paróweczkę" zmieniono na "żaróweczkę" , co oczywiście jest bez sensu. "Zwykły niezwykły przyjaciel" - to najlepiej kupić bezpośrednio u wydawcy, bo najtaniej. Dorośli ludzie - nie dzieci!!! - wierzą, że psy szukające narkotyków są psimi narkomanami... Ile razy pytano o to na pokazach szkolenia, tyle razy tłumaczylo się, że psy szukające zwłok nie są karmione zwłokami, ani psy sygnalizujące materiały wybuchowe nie dostają lasek dynamitu na kolację - ale to i tak nie do wszystkich trafiało.
-
Bajka i jej córeczki już szczęśliwe ...w swoich domach
Sowa replied to ewu's topic in Już w nowym domu
No to jednak dobrze byłoby, gdyby Pan zaliczył razem z sunia jeden kurs posłuszeństwa. Obszczekiwanie ludzi to zachowanie podszyte strachem i stresem, a nauka powrotu na zawołanie konieczna jest każdemu psu. -
W Krakowie widzi się coraz więcej małych psów - chyba wchodzą w modę, i dobrze. Może w Krakowie znalazłaby dom - z bonusem kilku lekcji za free.
-
Lola trochę wygląda jak mix jagda z jamnikiem - mały żywiołek, a i przemiły uparciuch będzie. Czy są jakies fora terierów i jamnikow? może tam znalazłby się ktoś, kto kocha radosne uparciuchy?
-
No to ostrzegaj wszystkich znajomych, aby tę panią, podającą się za szkoleniowca, omijali wielkim łukiem.
-
Moim zdaniem właśnie szkolenie jest od tego, aby sterować psimi popędami, dać psu zajęcie zgodne z zachowaniami typowymi dla gatunku, ale realizowane w sposób możliwy do kontrolowania przez człowieka. Gdy pracowałam z jamniczką, mogła kopać za nornicami w nagrodę, i ta nagroda potrzebna była coraz rzadziej. Golden, labek, springer spaniel, wyżeł - ich instynktowne zachowania i silne popędy mogły zostać przekierowane na szukanie zaginionego człowieka , robiły to z pasją - szukanie zdobyczy jest dla nich zachowaniem wrodzonym, tylko człowiek pokazał, czego i w jaki sposób mogą szukać. Każdy pies czuje się bezpieczniej, jeśli rozumie swojego człowieka - ludzie, których zarazi się uczeniem psa czegokolwiek, mają lepszy kontakt ze zwierzakiem - i to jest obopólną korzyścią. Samo okazywanie serca nie daje psu poczucia bezpieczeństwa.
-
Przyzwyczajałabym do zostawania jak nikogo nie ma w domu - bodaj na chwilę. Dyszenie może być w części i z tego, że w mieszkaniu na pewno jest cieplej niż w azylowej budzie. A lęki miną - tydzień to bardzo krótko na przywyknięcie do nowych warunków; każdy pies jest inny, ma inny stopień wrażliwości, a i nie wiesz przecież co go spotkało zanim trafił do azylu.
-
Bardzo ostrożnie przyzwyczajaj psa do nowych sytuacji. To psiątko boi się ruchu rąk przy zakladaniu ubrania, trzeba i do tego przyzwyczajać. Najlepiej znosić obawę przed ruchem rąk karmiąc z ręki. A potem karmi się z miski trzymanej w rękach, potem z miski ustawionej między stopami, potem trzeba miskę ustawić tak, aby nie przesuwała się psu podczas jedzenia. Gdzie mieszkasz w Krakowie? Może znalazłabym trenera, który za darmo podczas jednej wizyty pokaże Ci jak oswajać psa z nowymi sytuacjami. Znajdź psiego kumpla, z którym Twój pies może się bawić, umów się na wspólny spacer (na smyczach) ulicami miasta wcześnie rano kiedy jest mały ruch, na przejście po parkingu obok stojących samochodów. Co chwile podczas tego spaceru nagradzaj smakolami - podawanymi z ręki zanim pies zacznie się bać. Zaproś ewentualnie tego psa-kumpla do domu, wtedy Twój może przekonać się, że i hałasy w bloku nie są takie straszne.
-
Bajka i jej córeczki już szczęśliwe ...w swoich domach
Sowa replied to ewu's topic in Już w nowym domu
No to jak nie nauka miasta, to przynajmniej trening powrotu na zawołanie i danie zajęcia innego niż wykopki czy pościg za zającem - to się przyda każdemu psu:-) No i podczas prawidłowo prowadzonego szkolenia niejako z automatu utrwala się hierarchia, dając psu poczucie bezpieczeństwa, bo za wszystkie decyzje odpowiedzialny jest człowiek. Dobrostan każdego zwierzaka to nie tylko te najważniejsze - miska, ciepło, ochrona przed cierpieniem - ale także możliwość realizacji zachowań typowych dla gatunku. Dla naszych najlepszych przyjaciół typowa jest współpraca podczas polowania w grupie rodzinnej lub społecznej - lepiej niech Majka pod Pana kierunkiem poluje na piłeczkę, nie na zająca. -
Bajka i jej córeczki już szczęśliwe ...w swoich domach
Sowa replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Jeśli Pan wziął dla Majki urlop, to namówcie na kilka zajęć podstawowego szkolenia, będzie pewniejsza siebie w mieście.