U mnie też dogo było kulawe, ale nie było mnie przez weekend,więc do powrotu, nie denerwowałam się :).
Trzymam kciuki za zabieg Sonka. Odjajczenie, z pewnością ograniczy mu chęć eksploracji terenu (i nie daj Boże, robienia kolejnych bezdomniaczków) , no i chęć znaczenia mieszkania(jak już takie znajdzie) - będzie mniejsza :)