Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12544
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Czyli z Koloratką coraz lepiej, a Czorta mądra i domu się pilnuje. Widzę Irenasie, że na dobre wzięłaś się za wiosenne porządki i nawet dom tynkujesz ;). Na jaki kolor? Ja mam totalną niechęć do prac wiosennych - może mi przejdzie w kwietniu? Całe szczęście, że na Wielkanoc jedziemy do mojego brata na działkę, więc szykować dużo nie muszę,a domowy bałagan, spokojnie poczeka na po świętach :D
  2. Nieustannie dobre myśli przesyłamy - jesteśmy z Tobą :). Jeśli zabieg można przyspieszyć, to chyba warto, niż żyć na tej beczce prochu?
  3. Czy jest już decyzja Skarpety ws pomocy Almie?
  4. Super, że już jest u Was. Te 40 kg - aż się wierzyć nie chce, że tyle, bo wygląda całkiem smukło - może dlatego, że gładkowłosa :).
  5. Rozumiem Cię doskonale, DoPi i zgadzam się z Amigą. Tez nie rozumiem tych, którzy twierdzą, że Lerka nie jest prześliczna :), jak przecież - jest!
  6. To super, że się poprawia. A fota - śliczna :). Wiem, że to Czorta, bo nie ma białych wąsów :)
  7. Ba, ale gdzie znaleźć tych emerytów? w dodatku - niezapsionych, lub zapsionych w niewielkim stopniu?
  8. Super :). Dzięki Wam, czarna zgraja kotów u stuletniej babuleńki, nie ulegnie szybkiej odnowie ;), a to - cieszy. Tylko biednego gołąbka z Waszej działki - żal...... Myśmy dzisiaj byli na kolejnym leśnym psacerku, ptaki już pięknie i wiosennie śpiewają, a gdzieś za lasem, bardzo głośno trąbiły żurawie. Wiosna :)
  9. Kurczę, za bardzo pokochał ten kojec :(. Wyróżniłam chłopakowi jedno z ogłoszeń na olx. Sonek, pora wreszcie wyprowadzić się z kojca :D
  10. Ale super :). Cieszę się razem z Tobą ze wspaniałego domu dla Neli. Sama radość to czytać i oglądać takie zdjęcia :) Brawo Ty :).
  11. Dzieki za przywitanie i czekam na zdjęcia i informacje jaka ona jest, ta Duża?
  12. No, to pełne nadziei, czekamy na Twoje dalsze wieści o Koloratce :). Z tego co wiem, to kotom można dawać opiaty, czyli z tych łatwiej dostępnych(ale też na receptę) - tramal.
  13. Napisałam na wątku Skarpetowym, z prośbą o dofinansowanie Almy Założyłam też jej wątek na forum owczarek.pl.
  14. Chcę zgłosić do Skarpety bezdusznie porzuconą Oneczke Almę Mari23, prowadząca wątek "Tymczasy wcale nie tymczasowe" tak o niej pisze: Od piątku mam kolejną biedę ( fotki jutro ;)), prześliczna prawie-onka, wiek 6,5 roku, spokojna, łagodna, cudowna... ze straszliwie chorymi uszami i skórą w złym stanie. Dlaczego? ech :( jako półroczne szczenię trafiła do domu z dzieckiem niepełnosprawnym ( porażenie mózgowe), po 5 latach, rok temu - dziecko zmarło. Rodzice wyprowadzili się do mniejszego mieszkania, zostawiając sunię na pastwę losu, podobno pod opieką sąsiada-pijaka. Po roku błąkania się, w czwartek straż miejska odnalazła ich wlepiając mandat w wys. 500zł , tak więc pan postanowił pozbyć się suni zabijając ją. Jego kolega zadzwonił do mnie, że jak jej nie wezmę - sunia zostanie zastrzelona przez teścia- myśliwego, wcześniej "właściciel" teściowi zwierzynę do lasu wywiezie, żeby winnych nie było, bo pan już wyrok za zabicie psa ma na koncie.... i to tak w skrócie smutna historia cudnej istoty :( i dalej stan suni gorszy, niż przy pierwszych oględzinach :( ponieważ nie dała sobie dotknąć uszu - zapadła decyzja o narkozie, by je wyczyścić, żeby drugi raz nie premedykować - od razu więc sterylka. Na stole okazało się, że zamiast godzinę, zabieg trwał 2 godziny, bo była jeszcze mastektomia 3 sutków z dużymi guzami ( kilka małych "kropek" zostało jednak na listwie mlecznej:( ). Tak więc " 3 w jednym", a oto Alma kochana - obiecane fotki :) Zdjęcia Almy - strona 198, post mari23 ze środy - jedno umieszczam "na zachętę" Ja oczywiście, głosuję ZA (KrystynaMaria z f.o.) :)
  15. Dzieki, AlfaLS, że się podzieliłaś z nami swoimi kocimi doświadczeniami i mam nadzieję, że łapka Koloratki, też się szczęśliwie zrośnie, jak u Twojego Karo :)
  16. Ale wspaniałe wiadomości :) :) Nelcia, trafiłaś w totka :)
  17. Zrozumiałam też (z mądrości wyczytanych w necie ;)) ,że to kot stawia warunki, na jakich możemy się nim opiekować - nie my. Chociaż to my, wiemy lepiej i chcemy lepiej dla kota, niż on sam :(. Mam nadzieję, że Koloratce łapka się zrośnie w podanym terminie, a mniejsza czy większa niesprawność, ograniczy jej wycieczki do najbliższego terenu, gdzie nie spotka ani złych psów, ani złych kotów, ani najbardziej nieprzyjaznych - samochodów.
  18. Będzie dobrze :). Wszystkie tutaj z całej siły za to kciukamy :)
  19. Nie znam się na kotach, ale zaczęłam o nich trochę czytać w necie. O psychice kota. Podobno, niezależnie od warunków życiowych, są koty bardziej i mniej przyjazne człowiekowi. Mnie się wydaje, że głównym problemem, jest ogromna i trwała nieufność Koloratki. Zauważcie, że nawet teraz, kiedy jest ranna, nie chowa się w jakimś kącie w domu, tylko na zewnątrz - w szopce. W domu - nie czuje się w pełni bezpiecznie. Z szopki wychodzi jedynie wtedy, kiedy(z różnych powodów), sama tego chce. Ta nieufność, przyniosła oślepniecie na jedno oko(nie pozwalała sobie zapuszczać kropli, ani przemywać oczu, a Karmelek, zajął się wyłącznie Czortą i tylko jej oczy wylizywał). Teraz, doszło do wypadku (może z powodu gorszego wzroku kici) - i kolejne trudności, wynikające z tego, że nawet ciężko ranna, ucieka z domu, szukając azylu gdzie indziej. Nie wiem, jaki będą dalsze losy Koloratki, ale Irena dała jej szanse na dobre kocie życie, zabierając ją od stuletniej babki, mieszkającej przy ruchliwej drodze. Niedobrze się Koloratce układa to życie - bardzo mi szkoda kici, ale Ireny też, bo i Ona źle się w tej sytuacji czuje - miało być inaczej. Czorta umiała się lepiej wpasować w ofiarowane warunki i chyba będzie zdrowym szczęśliwym kotem. O tym, jak może być dalej z łapka Koloratki - przeczytałam tutaj http://www.vetopedia.pl/odpowiedz6275-1-Zlamanie_lub_pekniecie_kosci_udowej_u_kota_.html
×
×
  • Create New...