Bo niestety, takie jest powszechne wiejskie myślenie o psach, czy kotach. Zginęło? to samo sobie winne - domu się nie pilnuje, to albo psy zagryzły, samochód przejechał, w dziurę wpadło. Będzie następne. Wiadomo, że to darmozjad - zabawka dla dziecka, głupi szczekacz - przed złodziejem nie upilnuje, źle myszy łapie...Łatwo zastąpić innym egzemplarzem :(