A ja, prawdę powiedziawszy, nie wiem, czy takie "próby", naprawdę coś dają. Terierfanka - doświadczona dogomaniaczka, Emir- jak piszecie pies mega przyjazny. I co? Bo potem, znowu do Pokerów. Myślę, że Giga, tylko się zestresuje niepotrzebnie i wodę jej z mózgu zrobicie. Mnie się wydaje, że trzeba od razu do własnego, najlepiej wybranego domu(mądry, doświadczony w psach ludź i przyjaźnie zapsiony domek) i.....albo się sprawdzi, albo - nie. Bo jak u Terierfanki się sprawdzi, to wg mnie, wcale nie znaczy, że sprawdzi się u kogoś innego. Z resztą, żaden znawca i psi psycholog ze mnie :)
Ale tak, czy inaczej, trzymam kciuki za Gigę, Pokerów, Terierfankę, Emira i za całokształt eksperymentu :)