Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12548
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Dropiatka jeszcze przed kastracją?
  2. Ja to widzę tylko w ten sposób, że w dniu X, Halinka dostanie lekką premedykację zostanie wyniesiona z boksu, zawieziona do weta, tam obejrzana, zbadana, zostanie pobrana krew i ew wymazy /zeskrobiny, obcięte pazury i dredy, wyczyszczone uszy, zakropiona na pchły i kleszcze. I - zawieziona do Murków, gdzie już będzie mogła bezpiecznie wrócić do przytomności.
  3. Ona biedulka, niczego nie nauczona i spragniona kontaktu z człowiekiem. I pewnie cały czas była na krótkim łańcuchu :((. Dlatego głupieje i wariuje ze szczęścia jak ma te dobra nieznane - człowieka obok i względną swobodę. Jak zrozumie, że tak teraz będzie, to się wyciszy. Ja bym z nią najpierw postała, pomiziała, pogadała, pokarmiła kawałkami parówki. I tak gadając, miziając, barując, pokazując ręką w dół, próbowała wyciszyć nadmierną radość. Ale ja nie behawiorystka.
  4. Super, że Albin zdrowieje. Pan nie przyjechał i nie dzwonił, czy tylko nie przyjechał?
  5. Aż się wierzyć nie chce, że takie cudo tak długo czeka na dom :(.
  6. Bez dobrych zdjęć, nie da rady ;).
  7. Współczuję Szerlokowi i Dziuni z powodu konkurencji. Nie każdy pies, dobrze się czuje w większym stadzie. Widzę, że Bliss i Lerka lepiej się czują pod nieobecność Maxa, za to on, jest bez nich nieszczęśliwy. Ba, Bliss chyba i Lerkę, traktuje jako to zło konieczne i tylko Lerka świata nie widzi zza Bliss. Cóż, psy, jak ludzie ;).
  8. Bo to jest "Miłosierdzie gminy".....
  9. Trafiłam i ja do Hopki i do Was. Biedny Bari :(. Może w tym nowym miejscu, znajdzie swój dom i swojego człowieka? Oby.
  10. Trzeba było ją nazwać inaczej ;). Wiadomo: nomen - omen. Ja tak wykrakałam sobie z Lerką. Psy w bloku? Zawsze miałam, ale dopiero teraz dwa na stałe, a czasem i trzy. Szczeka tylko Lerka i to tylko w chwili naszego wyjścia i powrotu. No i jak ktoś obcy wejdzie na klatkę. Bliss i Max w bloku nie szczekają. Co innego na działce, pod płotem. Szczekającą na obcych Lerkę, chwalą sąsiedzi. Do Bliss mieli pretensje, że nie szczeka(=nie ostrzega) i pytali, czy nie jest chora. Mam dobrych i miłych sąsiadów. W bloku, oprócz naszych, mieszkają jeszcze dwa psy, z których jeden szczeka(ratlerka) , drugi nie(spanielowaty).
  11. Dzisiaj deszczowo. Rano mokry spacer po mokrym lesie, śniadanko i nadal spać, bo co tu robić, jak tak pada deszcz....
  12. Sąsiadów się nie wybiera. Sąsiadów się ma. No, chyba że zamieszkamy na prawdziwym odludziu.Koty chodzą jak wiadomo, własnymi drogami, dlatego wolę psy, które idą drogą swojego człowieka. Upartych kopaczy, tylko wbetonowany płot powstrzyma :((
  13. Malagosku, wpisz w Google i wybierz grafikę :)
  14. Szukałam "rasy" ;) dla Hesi. toz to Parson Russel terrier, czyż nie? https://pl.wikipedia.org/wiki/Parson_Russell_terrier
  15. Dzięki w imieniu Szarej i Malagos :)
  16. Kochany, słodki Dziadeczek ONeczek :). Naszej śp staruszce Buce, oraz starszemu już, ale nadal młodemu duchem Maxowi, bardzo pomógł na wszystkie 4 łapy łapy Cartrophen vet. Może warto pogadać o tym z lekarzem? http://www.fortehealthcare.com/Poland/DMOAD_BROCHURE.pdf
  17. No coś Ty ;). Nie wiem, jak to z kotem, ale bez psa(albo dwóch), żyć nie sposób :).
  18. Należy mieć nadzieję, że ten duży z ugorów, jest domny inaczej. Co do psów i kotów pod jednym (niewielkim) dachem, to przy Bliss, nie ma o tym mowy, więc nawet nie mam takich pomysłów. Myślę, że Czorta i Koloratka, z racji braku prawdziwego udomowienia w kocięctwie, są w rezultacie kotami wolno żyjącymi, że wszystkimi plusami i minusami tego trybu życia.
  19. A jutro? Może wytrzeźwieją i zmienią zdanie?
×
×
  • Create New...