-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Jest niedobrze. Nie chciałam pisać do powtórzenia wyników- Słowica niestety ma sporo wyższe wyniki, GPT skoczył z 800 do 1000..... :( Jeśli chodzi o cieczkę, tozaczęła się wyciszać, dwukrotne usg nie wykazało nieprawidłowości, także wymaz nie daje żadnych podstaw do niepokoju. Martwi mnie też słaby apetyt jamnisi.... :( Mała koszmarnie wybrzydza, kulki fe, puszka fe, nawet puszka "wątrobowa" dla kotów jest niejadalna. Jest jedna szansa, że ta cieczka spowodowała swoiste sprzężenie zwrotne- tzn pogorszyła stan watroby, a wątroba spowodowała przedłużenie cieczki i że się poprawi teraz.
-
Nie mam pojęcia.... Już nawet na spacery po mieście zakładm mu tą chustkę "szukam domu" i nadal klops. Z zabawnych rzeczy- na zawodach w Złotym Stoku spotkałam klon Maćka, różnił się mikroskopijną białą strzałką i miał ciut wiecej białego na pazurach. Może jeszcze minimalnie lżejszą głowę. Poza tym, wielkość, proporcje, kolor, ogon, nawet zachowanie- identyczne! I nawet na podium się załapał :) Zobaczcie: [img]https://lh5.googleusercontent.com/_sT8yCOdDHAk/TcchMeXsAZI/AAAAAAAAAs0/mSDbQRhqCLg/s640/DT_ZS_2011_074.jpg[/img]
-
A teraz najśmieszniejsze- kiedy godzinę popowrocie ze spaceru wychodziłam do cioci, Kra natychmiast zameldowała się pod drzwiami w oczekiwaniu na ciąg dalszy rozrywek.... Z czego ten piekielny pies jest zrobiony?????!!!!!!! Piękna fotorelacja z zawodów, autor Gupibelfer z forum dogtrekkingowego (a własciwie jego małżonka): [URL]https://picasaweb.google.com/gupibelfer/DogTrekkingZlotyStok2011#5604489050206595570[/URL]
-
Już zaglądam :) Niestety stwierdziłam dziś niezbicie, że chyba pora zacząć biegać na dłuższych dystansach i przygotowywać się do LONGa.... Liczyłam po cichu na chociazby jeden dzień zmęczenia Kraksy, ale niestety sucz zawiodła nadzieje i dzisiaj była żywiutka jak skowronek i z dzikim entuzjazmem domagała się powtórki z rozrywki. Niestety musiał jej wystarczyć spacer na ND razem z resztą psiaków oraz Korenią i jej Amy. Oczywiście "spacer" połączony z szaleństwami, ganianiem Maćka, noszeniem patycków itp...
-
Łysa MIKROSUNIA potrzebuje wsparcia finansowego.
ulvhedinn replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
Stres, szczególnie przewlekły ma olbrzymi wpływ na zdrowie zwierzaków, przeciez to długotrwałe działanie bardzo silnych hormonów... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
ulvhedinn replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Bądźmy szczerzy, agresywnego psa można zrobić z każdego, z papierami, czy bez. Nieważne, jakiej rasy. O ile oczywiście nie ma stu lat, nie jest slepy i głuchy ;) -
Macie super obrońcę :) Kra ma konga XXL czarnego i rzeczywiście mu nie dała rady, nawet w najbardziej niszczycielskim okresie. Za to jest duży i ciężki, więc być może nie wszystkim psom będzie odpowiadał ;) Daj znać jak się zdecydujesz, mamy dwie dogomaniaczki pracujące w Kakadu i może się uda jakąś zniżkę załapać ;)
-
Karen - mikro psia prababcia - za TM [*]
ulvhedinn replied to Malwi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No... moja Laleczka (pinczerka) też miała wielkiego guziola, ma usunietą całą listwę mleczną, a ma się bardzo dobrze i jest zdrowa jak rydz ;) -
Karen - mikro psia prababcia - za TM [*]
ulvhedinn replied to Malwi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właśnie do Was wpadłam, ledwo z Krą z zawodów wróciłam...... Strasznie się cieszę, że malusia już u Syli, kamień z serca, no!! Teraz trzeba ten guz zdiagnozować, mam nadzieję, że to nie będzie nic poważnego, a wogóle Syla- nawet nie myśl o tym, że Karenka miałaby odchodzić, czarnowidztwu- NIE!!!! Nola nie miała już siły żyć i po prostu czekałą na kogoś, kto ją przeprowadzi za TM i na kogo będzie mogła czekać, a Karenka nigdzie się nie wybiera i zamierza sobie pożyć w luksusach!!!!!! -
Właśnie wróciłysmy z zawodów.... Tak szybko, bo niestety ale prawie skręciłam kostkę, spuchłą i boli, a na jutro nie miałam pewnego transportu. Ale się zastanawiam, czy to był dobry pomysł, bo Kra wyraźnie zmarkotniała, że już koniec zabawy. No nic na nastepny raz przygotuję sobie lepiej zaplecze logistyczne. W każdym razie- kostka boli, na drugiej nodze mam wielgachny bąbel, a własciwie to co zdarty bąbel odsłonił. Jestem zmarznięta (ogólnie), przypieczona (na paszczy), bolą mnie przedziwne miejsca. Oczywiście na trasie w pewnym momencie już się zastanawiałam, po jakiego diabła pchamy się pod tą głupią górę???? A potem było w dół i niestety ale można było tylko mysleć: obożekrazwolnij!owszyscyświęciodyniezeusieKRAZWOLNIJ!!!!!!!!!!! bo Kra z górki zaczęła uznawać tylką jedną szybkość- cała naprzód!!!!!!!!!!!!!!! A- kupiłam jej nowe szelki, sledy, takie typowo zaprzęgowe- bardzo jej podpasowały i ciagnie jak parowóz....... Zejście do kopalni to był wymysł szatana, sama kopalnia ok, ale te cholerne schodki i kamienie.... Podejscie na Jawornik zgoła upiorne. Na stracie Kra kwiczała i skamlała jak prawdziwy husky i wyrwała do przodu w takim locie, że właściwie tylko odpychałą łapami lecący wózek. Trzy razy siedziałam na tyłku, w jednym miejscu Kra mnie (na owym tyłku) przeciągnęła kawałek po ośnieżonych liściach. A teraz marzę już kiedy następne zawody ;)
-
Ja NAPRAWDĘ zaraz wpłacę ;)
-
Spójrzcie na ta mordkę, czy te oczka mogą kłamać !? Rico MA DOM!!!:)
ulvhedinn replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
Świetny czarnulek :) -
Nie powinno, aczkolwiek zakażenie bakteriami pochodzącymi z zębów innego drapieżnika może być niebezpieczne, włącznie ze śmiertelnym zakażeniem ogólnym. Trzeba włączyć antybiotyk i nie bagatelizowac, że to tylko mała dziura. Jesli pies jest "ugodowy" to bym przepłukiwała ranę najpier wodą utlenioną,potem riwanolem- ze strzykawki ją wpuszczając do rany, płukanie jest lepsze od wyciskania ropy, bo nie dochodzi do uszkodzenia tkanek i wtórnych nadkażeń zdrowch jeszcze komórek. No i mniej boli. Z moich "odkryć" pięknie się sprawdza w leczeniu zakażeń.... maść do wymion ;)
-
Jest, nawet troszkę za bardzo.... Wczoraj byłyśmy w parku, z Kreską i jej Iskrą. Zimno była jak diabli, góra 3+, śnieg leżał, chwilami [I]coś[/I] popadywało.... Kraksa i Kreska uznały jednak, że pogoda jest świetna, a w maju nalezy się już pławić...... W parku Grabiszyńskim pozalewane są łąki, co tworzy wspaniałe moczary i rozlewiska- a więc teren idealnie stworzony do psich szaleństw. No i dziewczyny z dziką uciechą ganiały po tej wodzie rozbryzgując ją w malowniczych i okazałych fontannach, szalały za patykami i plastikową butelką, straszyły Bogu ducha winne kaczki i w doidatku wciągnęły do tych harców goldena (mam nadzieję, że ma wyrozumiełego właściciela). W kazdym razie- sucze wróciły wybiegane, szczęśliwe i kompletnie ubłocone i mokre, ja natyomiast byłam dokładnie przemoknięta "zaledwie" do kolan..... ;) Kra po rozrywkach wylądowała w wannie, wanna poszła potem do mycia, a Kra grzać dupcię pod kocyk ;) \ Edit: W sobotę mamy być na zawodach w Złotym Stoku, a to dzisiejszy wpis z forum o dogtrekkingu: [QUOTE]Jestesmy w Zlotym Stoku. Na ulicach jeszcze lezy śnieg, niestety dojazd do naszego noclegu w Złotym Jarze jest niemozliwy. Pozrywane linie telefoniczne i trakcje, nie ma pradu w pensjonacie. Musilismy szukac innego noclegu. [/QUOTE]
-
No a jak? Oczywiście, że byłam.... I na razie gucio wiemy. Psica nie wykazuje objawów chorobowych, poza cieczką. Jutro zrobimy dokładniejsze badania, bo dzisiaj był straszny młyn w klinice (dwa psiaki miały bardzo poważne zabiegi). Szkopuł jest w tym, że jeśli zdecydujemy przerwać cieczkę hormonalnie, to potem obowiązkowo sterylka.......
-
Po dokładnym przegryzieniu się z problemem, mogę zaproponowac, że w absolutnej ostatecznosci, jesli nic się nie znajdzie, pyszczor może trafić do mnie. W ostateczności ostatecznej, bo mieszkam na wysokim drugim piętrze (w zasadzie drugim i pół), a on jest chyba "ciut" większy od Kry na wypadek noszenia. Co nie zmienia faktu, że szukajcie intensywnie innego DT, bo ja mam i tak spore stado, mnóstwo długów i braków finansowych, wrednego Maćka i niesprecyzowane plany na lipiec, w związku z czym naprawdę łatwe to nie będzie. Nie da się też ukryć, że jeżeli pies wyląduje u mnie, to bedzie potrzebne rzetelne wsparcie finansowe. Po prostu na dokładanie do kolejnego tymczasowicza nie mam kasy. Koper, problem w tym, że dopóki nie ma dokładnej diagnozy i nie wiadomo, jaka będzie operacja, trudno cokolwiek powiedzieć na temat opieki pooperacyjnej. A bez DT nie ma operacji.....
-
Rambo wyjechał na Mazury i rozpoczął nowe szczęśliwe życie !!!
ulvhedinn replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie w tle przewija się szczenior lekko w typie berna, on jeszcze jest? -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Ja mam jeszcze jeden pomysł, ale do wykonania potrzeba zaangażowania się co najmniej kilku osób no i - przekonania pracowników schroniska. Myślę, że warto by poza dniami otwartymi które są raz w roku zrobić ze dwa razy "pikniki". Zaprosić ludzi, rozpropagować w mediach, wymyślić kilka atrakcji psiejskich.... no i potrzebni byliby wolontariusze znający psy, którzy pomogliby ludziom w wyborze pupila. Gdyby to się przyjęło i rozkręciło, to mam kilka pomysłów. Wydaje mi się że trzeba jakoś wrocławian zachęcić do pojawiania się w schronisku, bo w tej chwili nie dość,że wydaje im się, że jest strasznie daleko, po drugie wielu ludzi nie wie dokładnie gdzie, a przede wszystkim- nie mają nowej lokalizacji schronu "zakodowanej" w głowie ;) -
[IMG]http://img52.imageshack.us/img52/9673/dsc1187o.jpg[/IMG] Idziesz, czy nie???? - z prawej urwisko... A potem to już oglądałam tylko taki widok, z bliska, albo z daleka: [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/3763/dsc1200n.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/3610/dsc1203i.jpg[/IMG] [IMG]http://img864.imageshack.us/img864/7981/dsc1205m.jpg[/IMG] Kosmitka w wodzie: [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/1098/dsc1210d.jpg[/IMG]
-
Piksel zazwyczaj wychodzi na fotkach tak, że można pęc ze śmiechu... ;) Kra ostatnio jest niemozliwie ruchliwa, w związku z czym zabieram ja gdzie się da ze sobą, żeby dom oszczędzić. Wczoraj była z nami (była moja ciocia) na Ostrowie Tumskim na wieczornym spacerze, a dzisiaj pojechałyśmy do Książa na Festwal Kwiatów. Oczywiście przywiozłam sobie sadzonki (chociaż starałam się ograniczać ;) ). Wycieczka była super, Kraksicy bardzo podobał się zarówno jarmark, jak i ganianie po okolicy- zresztą była tam już trzeci raz. Mi trochę humor zepsuły najpierw durna baba usiłująca sprzedać malutkiego szczeniaka, a potem zamkowy kot z zapyziałymi oczami..... Po zakupach kwiatkowych i odstawieniu ich do auta poszłysmy sobie połazić z Krą po okolicy, zaczynajac od parku.... ciocia została na ławeczce,wymawiając się niewygodnymi butami. Początek był w miarę spokojny, ale jak dotarłyśmy do tego miejsca, gdzie jest szlak niebiesko-żółty, taki po stromiznach i kamieniach to Kra pokazała co potrafi....... Jeżeli istnieje reinkarnacja, to Kra w poprzednim życiu była jakimś górołazem, ten pies ma bzika!!! Wybierała najbardziej strome, kamieniste i wąskie drogi, mając do dyspozycji zupełnie gładkie!! Odcinek pt "Z lewej skała, z prawej urwisko" przeleciała z radosnym kwikiem, popędzając mnie co chwila! Fragment szlaku idacy po deskach nad urwiskiem przyjęła z zachwytem!! Ogólnie zostałam przegoniona w tempie ekspresu przez spory kawałek zupełnie górskiej w swoim charakterze drogi, nie wiem, czy ona sobie wzięła do serca, że musimy trenować, czy co? Przy czym trzeba przyznać, że z chwilą, kiedy droga robi się trudna, Kra zmienia się w psa bardzo uważnego i pokazuje że ma super świadomość nie tylko swojego ciała, ale także wózka- i idealnie wie, jak pojechać, żeby było bezpiecznie...... Fotki niestety w większości wyszły nieostre- a spróbujcie zrobić ostre zdjęcia lecąc pędem za obłąkanym psem po wąskiej dróżce pełnej kamieni, korzeni i chaszczy. A jak wracałyśmy to Kra swoim zwyczajem wytaplała się w bajorkokałuży- dobrze, że ciocia nie widziała, bo wracałybyśmy na piechotę ;) [img]http://img34.imageshack.us/img34/8067/dsc1164k.jpg[/img] Jak widać- w tle zamek Książ [img]http://img405.imageshack.us/img405/364/dsc1174n.jpg[/img] Fajne te skałki :) [img]http://img706.imageshack.us/img706/1990/dsc1182u.jpg[/img] VENI VIDI VICI!!!!!!