Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21461
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Poker, a ja się dziwię. Mnie mój Franek pogryzł. Kilka razy. Łącznie z twarzą i z szyciem na SORZE. Dla mnie pies jest na równi emocjonalnie z rodziną.
  2. Pani Ela zadzwoniła do mnie dzisiaj koło południa, że Kasia zagryzła psa sąsiadów. Psy dwa od sąsiadów biegały luzem zawsze i szczekały przez ogrodzenie. Podobno jeden z nich kiedys złapał Kasię za nos. Kiedyś, jakiś czas temu, wyskoczyła pierwszy raz, ale go "ścisnęła" i pies przeżył. Przez jakiś czas psy nie latały luzem. Dzisiaj wyskoczyła i zagryzła suczkę. Pani Ela powiedziała, że albo musi uśpić albo odda komuś do pilnowana (na łańcuch). Wkurwiłam się niepomiernie. Zadzwoniłam do Murki i wybłagałam, żeby Murek pojechał zabrać Kasię. W tej chwili sa już w drodze do hotelu. Kasia jest przerażona i zestresowana. Na razie nie będę roztrząsać, dlaczego tak się stało. Czyja to wina, bo to nie ma już znaczenia. Kasia musi dojść do siebie i trzeba ja ocenić, czy wszystkie małe psy będą dalej wzbudzać agresję. Nie wiem czy pamiętacie, w tym domu jest buldożka, i Kasia od pierwszej wizyty absolutnie nie przejawiała żadnej agresji w stosunku do tej suni. Pani powiedziała, że jak teraz widzi zakrwawioną Kasię, to boi się o dzieci. I sąsiedzi ją zlinczują, jeżeli Kasia zostanie. Proszę Was o deklaracje, sama teraz nie udźwignę wydatków, a nie ma co liczyć na to, że Kasia znajdzie dom szybko.
  3. KASIA WRACA. MUREK PO NIĄ POJECHAŁ. DZISIAJ. NATYCHMIAST. Co się podziało, co Pani Ela mówiła, napiszę wieczorkiem. Dobrze, że Murek już pojechał i Kasię zabierze szybko. PROSZĘ o POMOC. Kasia nie ma ani grosza. Ani na transport, ani na hotel.
  4. Pojechac z Jadwinią, Zobaczyć w jakim stanie Pan jest. Pies musi wychodzić 3 razy dziennie minimum. Państwo nie sa w jakimś strasznym wieku. 63, 65 lat to nie tragedia. Ale też musicie porozmawiać co by było gdyby... Czy wnuk, dzieci jakoś blisko mieszkają. Czy ewentualnie się zajmą chwilowo jak coś sie będzie działo, i nie chwilowo.
  5. Ho, Ho. Same rasowce :) :) A Zulki nie obrażaj, to bardzo rzadka jakas rasa jest, na pewno.
  6. Prawda? Albiś piękny i jego ludzie też. Pani Julita wyjątkowo ładna dziewczyna jest.
  7. Jakiś kompletny zastój jest. I nie wiem dlaczego?
  8. Malagosku cudnie, że wzięłaś ją pod opiekę. Miłość do ONeczków widzę kwitnie. To cudne, człowiecze psiaki.
  9. A ja ostatnio mam szczęście i prawie co dziennie widze Misiaczka na spacerkach, jak sobie tupie.
  10. Cudne filmiki. Ja mam na mailu jeszcze zdjęcia od pani Julki. Wstawię. Albin cudny. Rodzina cudna :)
  11. Cześć dziewczęta :) komputer mi się zarobaczył tak, że przestał działąc. Musiałam dać do odrobaczenia. Max ma OLX u mnie tylko, ma 624 wejścia 14 telefonów. Ogarnę się komputerowo, wątkowo i może coś mu wykupię na bazarku. Może Kejciu robi ogłoszenia? Mam nadzieję, że coś mi wgrali i chińskie robaki już mnie nie pognębią :)
  12. Do schronu wrzucili, ucho ucieli i takie to zycie. Max jestem. Zawadzałem ludziom. Starszy się zrobiłem. To i wywieźli mnie. Wywieźli i zostawili. W pełnym kojcu wielkich psów. Nie jadłem, chowałem się w kąt. Atakowały mnie. Bolało mnie ucho, tak mocno, że nie mogłem już myśleć. Zresztą o czy miałem myśleć? Chyba o śmierci? Oby szybko mnie zagryzły. I już. Żadnej nadziei, żadnej szansy. Tylko ból, strach, samotność i beznadzieja. Piękny, wesoły, ludzki, serdeczny. Taki jest Owczuś Max. Kocha ludzi. Miłością wielką. Ma około 8 lat. Jeszcze wiele lat przed nim. Miał ucho w koszmarnym stanie, ze stanem zapalnym. Usunięto mu ucho wewnętrzne i zewnętrzne. Niestety. W schronisku był gryziony i maltretowany przez inne psy w kojcu. Dogada się z sunią, z psem raczej nie. Nie wiemy czy dogada się z kotami, ale to owczarek, zrobi wszytsko dla swojego człowieka. Mądrze wprowadzony do domu zaakceptuje wszystko. Szukamy mu domu. Ludzi. Do końca życia. Którzy zadbają o niego, będą leczyć gdy będzie starszy, będą kochać zawsze i już do końca. Max musi mieszkać w domu. Nie ma mowy o kojcach, garażach czy piwnicach. Musi mieć ciepło i być z człowiekiem. Max przebywa w hoteli pod Janowem Lubelskim, przed adopcją wizyta sprawdzająca warunki w nowym domu. Nie wiecie nawet jak wdzięczny i kochający potrafi być taki pies!! Jak docenia miłość, dobro i ludzi, którzy kochają. A to dasz rade???? Taki mu zrobiøam OLX, coby teksty byly rozne.
  13. "Po doświadczeniach schroniskowych, nie przepada za innymi psami, chociaż uległą sunię, będzie z pewnością tolerować. Na kury za siatką, nie zwraca uwagi, na koty jeszcze nie był sprawdzony. Szukamy domu z ogrodem, z bliskim kontaktem Max musi by© ze swoim człowiekiem. Oczywiście, nie oddajemymy go psów do kojca, na łańcuch, ani do budy. Nie wykluczamy adopcji Maxa do bloku, ale należy to szczegółowo omówić w każdym indywidualnym przypadku, Max musi mieszkac w bloku z winda, badz na parterze. Obowiązuje procedura adopcyjna.""
  14. Tyska, MIESIAC jej szukali? Nie dzwonili wczesniej? Nie wiem. Oczywiscie pies przyzwyczajony, lepiej ze stara pancia. Ale jak jej nie beda leczyc, to to "lepiej" bedzie krótko.
  15. A Pani zgdodnie z prawem winna zwrócic koszta weterynaryjne:)
  16. A dlaczego w ogóle, skoro jest wnuczka, Żabcia trafiła do schronu? I czy oni będą ją leczyć? I dawać leki na tarczycę i cushinga? I widzę też kreon. Czy ich stać?
×
×
  • Create New...