Belu, tak nie można.
zdarzyło mi się, że po kastracji zdrowego, młodego (ok. rocznego) kota, że kot umarł. Wydawałoby się, że zabieg niegroźny całkowicie. Ale poszedł zakrzep do płuc. Raz na 100000 się zdarza. Ale się zdarza.
Tu operacja obarczona była wielkim ryzykiem, i mieliśmy tego świadomość.
Życie psa z padaczką, ciągłymi atakami i podawanymi lekami inwazyjnymi dla watroby, nerek.
Ataki dla mózgu to degeneracja.
Moja sunia ma od roku ataki padaczkowe. To straszne dla niej.
Ostatni wczoraj.
Zmiany neurologiczne są straszne. Kręcenie, bark równowagi, tracenie wzroku, otępienie. Pewnie ból w trakcie. Utraty przytomności.