-
Posts
19428 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
7
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Mazowszanka13
-
Trzeba ogłaszac do skutku. Tylko zdjecia ładne sa potrzebne, to podstawa. Dzieki ogłoszeniom nawet psy, wydawałoby się mało adopcyjne, znalazły domy. Na dogo co jakiś czas pojawiają sie bazarki ogłoszeniowe na których za parę złotych można zamówić mase ogłoszeń.
-
Pozdrawiam cudeńko z brązowym noskiem :)
-
~ Zwykła biała suczka ze wsi- Blanche/Coco ma swój DOM :)
Mazowszanka13 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Dobrze by było, żeby ten domek wypalił :) Już tak długo czeka sunia na dom ! -
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
Mazowszanka13 replied to 3 x's topic in Sterylizacje
Jasne. Gdyby nie te sterylizacje suczki tak szybko nie znajdowałyby domów. -
A ta suczka-gryzoń od mestudio to do Randy podobna. Pewnie ta sama rasa. Jak widać każdy kundelek ma swojego sobowtóra. Na przykład Fiona Tunię od Mortes.
-
Dawno nie zgladałam na dogo i na ten wątek, a tu taki taki wysyp psów w potrzebie :( Na jednym ze zdjęć jest biała suczka z łapka podwinietą do góry. Może jej kość udowa wypadła z panewki i siedzi obok. Nie wiem czy po czasie mozna cos z tym zrobić, ale na świeżo to pod narkozą wkłada sie kość na miejsce i pies normalnie chodzi. Przerobiłam ten temat latem. Jak ogarnę nowe dogo i mój nowy system operacyjny w komputerze to wezmę sie za bazarki. Na razie błądzę jak dziecko we mgle.
-
~ Zwykła biała suczka ze wsi- Blanche/Coco ma swój DOM :)
Mazowszanka13 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Haha! U mnie tez mycie wstepne odchodzi. Dobrze, że goście tego nie widzą, bo przestaną u nas jadać. -
Oby te ranki zagoiły się jak najszybciej ! Wiem jaki to stres z tym pilnowaniem ( i niespaniem ). Co do wilczych pazurów to chyba lepiej usunąć, zwłaszcza, gdy pies idzie do ludzi. Zawsze jest niebezpieczeństwo naderwania, zahaczenia. Mój pies collie, którego miałam w dzieciństwie, jako szczeniak też miał usuwane wilcze pazury. Czekalismy pod gabinetem i nagle słyszymy krzyk: leje ! My w strachu, ze to krew tryska, a to Amis zsikał się ze strachu.
-
Zadzwoniłam przed chwilą do Lisia, ale jestem fujara i nie poprosiłam o zdjęcie. Lisio nazywa się teraz bardziej męsko czyli RYSIO ( to pewnie sprawka męża). Z kotem pełna komitywa, ocierają się o siebie. Kot zacheca do zabawy, a Lisio czyli Rysio nie wie o co chodzi. Tylko kot musi się nauczyć, aby nie biegać po ogrodzie, bo wtedy jest goniony. Z mężem, który był przeciw, pełna komitywa. W domu zostawał już po dwie godziny i wszystko było w porządku. Ale któregoś dnia, gdy sytuacja była nietypowa i musiał zostać dłużej oszamał Panu ręcznie tkany dywanik. Ślady zbrodni zostały usunięte, Pan podobno nie zauważył, albo udał, że nie widzi. Raz udało mu się nawiać przez serduszko w bramie (dekoracyjne pręty). Nie uwierzyłabym, gdybym nie widziała przez jakie dziury prześlizgiwał się u mnie. Serduszka zostały ku rozpaczy kota zadrutowane. Pan na szczęście go zauważył, gdy stał zdezorientowany na końcu uliczki. Na zawołanie przybiegł natychmiast i przez następne dni bał się wychodzić za bramę. Niestety, została mu ta strachliwość. Wystraszył się na przykład piszczącej zabawki. Boi sie psów zza płotu. Uczuliłam Panią na lizactwo. Ma też grzybicę w uchu.Kuracja ma potrwać trzy tygodnie. Podobno od moczenia. To prawda, u mnie pluskał się w bajorku (nie pływał), ale uszami nie trzepał. Może grzybica potrzebuje czasu na rozwinięcie ? Umówiłam się na wizytę w jakiś październikowy weekend. Ale muszę zabrać ze sobą jakąś Cioteczkę, bo sama nie chcę się Lisiowi/Rysiowi pokazywać.
-
Twoja Bliss jest wspaniała :) U mnie zaraz by były awantury na całego ze strony Luki. A co z tym brzuchem, opadł troche?
-
Gdzie pieski są teraz ?