Jump to content
Dogomania

Mazowszanka13

Members
  • Posts

    19428
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Mazowszanka13

  1. Gdzie pieski są teraz ?
  2. Niczego nie znalazłam, prosimy o podpowiedź.
  3. Jak sie nasz Duecik wziął za suczkę to na pewno znajdzie dom :)
  4. Po raz kolejny okazało sie, że inne psy, które się naśladuje są najlepsze w socjalizacji. Nie pomogę Marysiu, bo jeszcze nikogo nie cytowałam. Na razie obczajam nowe zasady. A jak usunąć wątek z subskrypcji ?
  5. Tym się właśnie pocieszam co mówiłaś o swoich psach i Heli.
  6. Najlepiej by było jakby Stiwi był gdzieś blisko, w pobliżu Warszawy lub Kielc najlepiej, aby można było go odwiedzić, skontrolować. Pojedzie ktoś do Zielonej Góry ? Nie sądzę.
  7. Przyjechałam na kilka dni do Warszawy. Wieczorem wyszliśmy na spacer z psami bez psów (zostały na wsi). Od razu natknęliśmy się na Fionę i poszliśmy razem na Psią Łączkę :) Fiona wychodzi na spacer bez smyczy, słucha się i nawet jak odbiegnie dalej zaraz sama wraca. Ma mnóstwo psich przyjaciół, z każdym bawi się.
  8. Albo do Kwiaciarenki napiszcie. U niej cała masa kotów, z tego co wiem to i małe są.
  9. A jak Tadzio i Mozzart po kastracji ? Juz skończyły się tarcia ?
  10. Zadzwoniłam do Pani dwa, trzy dni temu. Przez tę wyłączoną dogomanię straciłam rachubę. Lisio na razie nie wychodzi na zewnątrz, bo Państwo chcą go bardziej do siebie przyzwyczaić. Nie wiem czy to dobrze czy źle, ale nie chcę ich na siłę na ten spacer wysyłać. Bo jak Lisio wystraszy sie czegoś i ucieknie to będzie na mnie. Póki co lata po ogródku jak szalony, gania za patyczkami. Ogródek nie za duży, ale takich przestrzeni jak u mnie to i tak nigdzie nie znajdzie :( I...gania kota. Kot zdezorientowany, bo w domu jest wszystko O.K. Kot spi na łóżku z Panią, a Lisio obok łóżka. Ma apetyt, wyżera kotu. Ale i dobiega do furtki na odgłos samochodu. Naszego czy tak sobie ? Jest strachliwy, na dźwiek kosiarki uciekł do domu, przestraszył się młynka. Cały Lisio. No to chyba zmienię tytuł.
  11. A jaka okrąglutka się zrobiła :)
  12. [B]Problem rozwiązany[/B] :) Nie wiem co pomogło, pewnie wszystko na raz: Stress out, regularne smarowanie lizanej ranki i pilnowanie, aby nie zdjął skarpety, która zabezpieczała felerne miejsce. Z tym ostatnim było najtrudniej, ale warto było poświęcic psu ten czas i szczęsliwie zakończyć sprawę.
  13. Dzisiaj będąc w Warszawie pousuwałam plakaty Karusi, aby nie straszyły. Z niektórych były powydzierane zrywki, ciekawe czy ktoś dzwonił ?
  14. Nutusiu, te pastylki ziołowe na pewno pomogą :) Mnie się wydaje, że Lisiowi pomógł Stress out w formie pastylek do chrupania. A dodatkowo kupiłam, za namową konfirm13, [B]feromony D.A.P[/B] [URL="http://www.sklep.veterynaria.pl/?48,feromony-d.a.p.-spray-adaptil-spray-a-60-ml"]http://www.sklep.veterynaria.pl/?48,...-spray-a-60-ml[/URL] Spsikałam nimi samochód przed podróżą, można też posłanko, a najlepiej obróżkę, jeśli jest z materiału lub bandankę owiniętą wokół szyi. Nie jest to tanie, ale starczy na kilka psów. Ja swoje pożyczyłam Pani z Ciechanowa, ale troszkę odczekam zanim do niej pojadę. Może kogoś podeślę, żeby Lisia nie stresować..
  15. Pewnie by został z nami, bo i mnie i mężowi bardzo, bardzo się podobał :):) To nasz najukochańszy tymczas :loveu: [SIZE=1]Najmniej Dyziowi.[/SIZE] Ale zwyciężył rozsądek, bo mieszkając w mieście i mając trzy psy trudno by było brać na tymczas (który zawsze jest niepewny) następnego psa. A tak jest szansa, że w przyszłe wakacje znowu jakiemuś psu pomogę. Ciechanów trochę daleko od Warszawy, ale od nas ze wsi nie. Tyle co do Ostrołęki ?, około 45 minut jazdy samochodem. Ale tytuł tradycyjnie zmienię za parę dni dopiero ;-)
  16. [quote name='Ty$ka']Ależ wspaniale, powodzenia w nowym domku![/QUOTE] Wypiliśmy dziś toast za nowy dom Lisia :) Ale jestem głupia jak but ! Przecież mogłam zrobić zdjecia w nowym domu. Widok kota w kinie czyli przyklejonego do okna balkonowego bezcenny !
  17. Jasne, że możesz ! To Ty decydujesz, kiedy i ile bierzesz :) Ja na dniach wracam do Warszawy ( mój Lisio z banerka poszedł do domu) i biorę się za bazarki.
  18. Rozmawiałam dzisiaj z Panią przez telefon. Wszystko w porządku. Pan zachwycony, choć początkowo był przeciw. Może za rok nowy pies ? Rano wyszedł z nim na spacer, a potem pobiegł do sklepu po makaron. Lisio wodzi za nim oczyma. Kot trochę wystraszony, puszy się, aby zrobić wrażenie większego i straszniejszego. Lisio udaje, że go nie widzi. Chyba bedzie dobrze. Od pewnego czasu powtarzałam jak mantrę, że życzę Lisiowi domu jaki ma Fiona. Chyba podziałało :) Teamowi Ziutka/kejciu dziękuję z całego serca, bo to one robiły ogłoszenia :Rose:
  19. No i zostawiłam Lisia w Ciechanowie :multi::-( Skąd niebieski emotikon ? Bo Lisio to mój najukochańszy tymczas. Wzięłam ze sobą całą wyprawkę, tak na wszelki wypadek, choć nie było przesądzone, że go zostawię. Przede wszystkim posłanko z zapachem, feromony i Stress out tak na wszelki wypadek. Nie chciał wejść do samochodu. Nie wiem czy bał sie jazdy do weta czy kolejnej zmiany w życiu. Ale w Ciechanowie tak się wyluzował na dywanie, że stwierdziłam, że nie bedę go wozić w kółko. Kot siedział w ogródku pod krzaczkiem. Podeszłam dość blisko z Lisiem na smyczy. Kot ani drgnął, a Lisio popatrzył na niego obojetnie i dalej wąchał trawkę. Gdy siedzieliśmy w salonie kot przyszedł na balkon, usiadł przed zamknietymi drzwiami balonowymi i przez cały czas naszego pobytu patrzył na nas z zainteresowaniem. Lisio pomerdał nieśmiało ogonkiem, nie zjeżył się, a potem położył się na dywanie z widokiem na kota. Też był zainteresowany, i pozbawiony agresji. No i na wstępie pożarł kocie jedzenie umieszczone na stołku. Myślę, że będzie dobrze :)
  20. No to masz wolną miejscówkę......
  21. Tak mi przykro Kasiu :-( Podarowałaś mu kilka miesięcy bezpiecznego i szczęśliwego życia. Trzymaj się Kochana.
  22. Dziękuję Wszystkim za rady :):) gosia7, witaj na wątku :) Wzięłąm od malagos tekst umowy adopcyjnej (dziękuję :)) co nie oznacza, że Lisia tam od razu zostawię. Na koty sprawdzałam tylko Fionę, ale ona je kochała. W dodatku czekała na ich pozwolenie zbliżenia sie. Tu może być inaczej. Co gorsze dom z Pruszkowa (Pani nr 1) też zakocony (4 sztuki).
×
×
  • Create New...