Jestem daleko, niestety :(
Napisz ten apel na wątkach śląskich jeszcze.
Wszystkim psom nie pomożesz, ewu.
Zrób sobie przerwę, bo jak się rozchorujesz, to psiaki więcej stracą.
Jednego psa z Przasnysza osobiście uratowałam. Była to młoda labradorka koczująca pod Lidlem.
W Przasnyszu podobno jest Punkt Przetrzymań u weterynarza, ale nigdy tam nie byłam.
Rzeczywiście cudna :)
Cholera co robić ? Ja dopiero w maju mogłabym wziąć tymczasa jak na wieś wyjadę na 6 miesięcy. A nie da rady jej gdzieś przetrzymać ?