Jump to content
Dogomania

jotpeg

Members
  • Posts

    8543
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jotpeg

  1. no tak, racja. Mordka radosna i poczciwa :) taki fajny, dobry pies. I dobry Dom. to bardzo ważne, że była szczęśliwa. to nie mało.
  2. Julica, niby człowiek wie, że w pewnym wieku należy się tego spodziewać, ale wiedzieć a przeżyć - to dwie różnie rzeczy. Astunia podbiła mnie od pierwszego wejrzenia. Od razu widziałam, ze to dobry pies. Nie wzięłam jej, bo była miksem z astem, a u nas koty; nie może być eksperymentów. Trafiła najlepiej jak mogła - dałaś jej DOM, miłość, oparcie i opiekę, a ona Wam - radość bezinteresownej miłości i przyjaźni, do jakiej tylko pies jest zdolny... Wiedz, że przeżywam razem z Tobą. Zaglądaj czasem na dgm, czas pędzi i tak niewiele już zostało dawnych wątków, psów i ludzi. Cieszę się, że Asta byla u Ciebie; widać, że miała szczęśliwe życie :) Piękny był wątek...
  3. Nasz seniorek coraz wolniejszy... Duchem nadal radosny, ale sił ubywa. Z drugiej strony nadal potrafi się pięknie zjeżyć, jak mu towarzystwo nie odpowiada. Z naczelnym (i jedynym) wrogiem, równie wiekowym Białym Pudlem, starannie pielęgnują nienawiść i urazy, wyzywają się jak tylko jest okazja. Zaś my: chuchamy-dmuchamy-nasłuchujemy nocą-pilnujemy tabletek... Na ogół śpi tak mocno, że nie słyszy (słuch - coraz słabszy) jak ktoś wszedł do domu. Czasem zawieziemy (bo nie dojdzie) w ulubione miejsca, żeby nacieszył się zapachem przestrzeni. Wieczorne wyjścia - on mało co widzi; zaćma. Trzeba dotknąć, pocieszyć; "wszystko tu znasz, tylko sik i wracamy do domku!" Koty poważają pieska Norka bardzo (na zdjęciu Piesek Norek obserwuje, co też kot wyczynia). My też. Nie żałujemy porannego przytulania. Jest mądry nieskończoną mądrością starego psa. I jednocześnie coraz bardziej nieporadny. Człowiek się irytuje, a potem żałuje. Zrobił się łakomy. Nigdy nie trzeba było pilnować na spacerze śmieciarstwa, bo tego nie było. Luksus. Teraz - trzeba zwracać uwagę, czy aby piesek je trawę czy też co inszego. No i tak dreptamy powoli.
  4. Julico, bardzo współczuję i przytulam mocno. Asta była wyjątkowa. Nieodżałowana. Miała zły początek, ale później - szczęście do dobrych ludzi. Miała Was, czyli najlepszy DOM. Strasznie szkoda i żal. Zawsze odchodzą za wcześnie.
  5. Wiosny w sercu, nadziei i radości.
  6. Piękne... Dziękujemy z całego serca. Życzymy dobrych, spokojnych Świąt, co by ludzie się lepsi zrobili!!!!!
  7. Świąt prawdziwych, życzeń szczerych, przeżyć autentycznych. Myśli pogodnych, słów życzliwych. Odnalezienia tego, cośmy po drodze zgubili. Wszystkiego najlepszego dla Was!!!
  8. napisz, Jaszko, choć parę słów, jak Tobołki?... Piesek Norek pozdrawia!
  9. świetnie Pandusia wygląda; zwłaszcza te domowe foty - cudne!! :)
  10. Baj wygląda świetnie! Zazdroszczę terenu - coś wspaniałego mieć las przy domu. A w mieście wszędzie ludzie i brudno... Pięknie macie na co dzień :)
  11. Pamiętam Filipki z dawnych czasów; jeśli mały tam trafi, to będzie miał cudowny DOM :)
  12. napiszcie do Wellington; mieszka w Wiedniu, nieraz robila wizyty przed i poadopcyjne.
  13. jak to się stało? trzymam kciuki - jutro ciężki dzień. biedaczek.
  14. Noruś powolutku chodzi, ale humor dopisuje, tylko sił nie za wiele. Jakoś żyjemy, łykamy tabletki, odpukać, oby nie było gorzej. Lepsza część roku już za nami, zwierzaki miały lepsze wakacje niż my: 3 tygodnie w lipcu i 3 tygodnie w sierpniu na letnisku :) Poniżej zdjęcia sierpniowe; Norek na pastwisku i ścieżce przy polach - to teraz ulubiona trasa spacerowa :) Kot Pączuś ma się dobrze, jest gruby i pogodny, najbardziej ukochał sobie TZ-ta - to kot jednego pana :) Pozdrawiamy serdecznie Wszystkich Starych Znajomych :) :)
  15. fantastyczne foty!!! :) szczęśliwe zwierzaki - miód na serce :)
  16. jej! pierwsza fota: Kocham Cię, Panciu!! :) na drugiej pies obronny ;)
  17. Rzadko się teraz odzywam, ale dopóki Norek - główny bohater tego wątku - jest z nami, poczucie obowiązku podpowiada mi, by dać znać, co u nas. Noruś ma się dobrze, humor i apetyt dopisują. Z chodzeniem jest kiepsko, upały też dają się mu we znaki. Lada chwila Noruś wyjedzie na wieś - tam będzie łatwiej. Byliśmy u weta, sprawy sercowe bez zmian - co jest dobrą wiadomością. A w ogóle w tym roku najlepsze wakacje mają nasze zwierzaki :) Pan Pączuś jest bardzo łagodnym i kochanym kotem. Jeszcze takiego nie mieliśmy. Foty z czerwca (zboża i trawy jeszcze zielone). Norek teraz ma takie grube futro ;) Pozdrawiamy tych, co tu jeszcze zaglądają...
  18. Kapcio pięknie wygląda i widać jaki szczęśliwy :) to w sumie delikatny, drobniutki psiaczek jest! Uśmiech mówi sam za siebie :)
  19. smutki i radości się przeplatają... odzywajcie się, zawsze czytam. pozdrawiam serdecznie!!!
  20. Zaliczyliśmy dwa wyjazdy na letnisko, oba bardzo udane, mimo kiepskiej pogody. Noruś pogodny duchem, tylko sił ubywa. Pączek uczy się nowego miejsca :) Pozdrawiamy!!!
  21. Dziękuję serdecznie za pamięć i za życzenia!!! U nas rocznica: Norek jest z nami 10 LAT!!! Niepokoimy się o niego, ostatnio bardzo sił ubyło. Apetyt na życie (i kuchnię) jest, ale możliwości coraz mniejsze. Martwimy się, trzeba do weta jechać, może zmodyfikować leki, ale to nie jest taka prosta sprawa. Przy ostatniej zmianie (dawkowania, a nie leku) 3 noce nieprzespane, Norka "nosiło". Potem było nieźle, ale teraz jest wyraźnie gorzej. Nie piszę, albo rzadko, bo nastroje słabe: zarobieni wszyscy wokół, nieustannie przegrywamy z czasem i obowiązkami. Odchorowaliśmy odejście Brązia. Promyczkiem jest Pan Pączuś, co za radosne, pogodne stworzonko!!!
×
×
  • Create New...