Jump to content
Dogomania

jotpeg

Members
  • Posts

    8543
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jotpeg

  1. no i jak podróż??? jak się macie?
  2. no proszę, jednak domowy piesek z Kojota się robi :)
  3. biedny Baritka, upały z pewnością zaszkodziły organizmowi... zdjęcia "górskie" - ochłoda dla oka ;) nawet "krótka kąpiel" - brzmi lepiej. trzymam kciuki, zeby Bariego kochanego nie bolało!
  4. tak jest, wystarczy smycz + zbieranie odchodów. Żeby pies odpoczął w "zielonym", to w centrum, oprócz zatłoczonych Plant, najbliżej dworca jest Park Strzelecki. Z drugiej strony - oczywiście - Błonia (tam puszczamy psy i hajda!). Powodzenia!!!
  5. on jakby beaglowaty jest, bardzo ładny, a wiadomo - ładnemu łatwiej... ja bym (na początek) skontaktowała się z beaglami w potrzebie: http://www.beaglewpotrzebie.pl/
  6. no ta mała Sonia to roskoszniak jest, i wygląda na to, że dobrze o tym wie ;) a Boluś malutki to miał dużo szczęścia w nieszczęściu - pod supermarketem pełno samochodów, ruch, to cud że nikt go nie potrącił. Trzymam kciuki za dobry dom i lepsze życie!!! :)
  7. Stare Miasto będzie na pewno męczące dla psa. Mnóstwo ludzi, gorąco, hałas, grajkowie i pseudoartyści, dorożki i konie. Osobiście bym sobie darowała wyprawę z psem, chyba że nie ma innego wyjścia. Jak na smyczy, to nie musi mieć kagańca, jak luzem - to w kagańcu. pomocna stronka z miejscami przyjaznymi w Krk: https://www.facebook.com/zpsempokrakowie?fref=ts Pozdrawiam z grodu Kraka :)
  8. ello, co u Was? urlopujecie się czy jak? czytałam trochę o akcji z kotem, ale tutaj - cisza.
  9. piękne foty i kochane stadko, zwłaszcza staruszeczek mnie wzrusza :) Dana ma rację, królicze profilowe zdjecie - boskie :) no i te koty, ach! :)
  10. Nasz kochany Pan Norek też jest z dogo, z żorskiego azylu. Jedne dogomaniaczki go uratowały od wywózki do Mysłowic, dały dt, leczyły. Inna dogomanaczka go przywiozła do Krakowa. I wreszcie adopcja - też w dogomaniackim domu. :) Działa taki łańcuch pomocowy. Trzeba próbować każdej możliwości :)
  11. zdecydowanie tak! "starszaki" są najlepsze! to wspaniała wiadomość, że Cyrus/Misiek ma u Was dom. Nie mógł lepiej trafić :) Pozdrawiam!
  12. współczuję ogromnie. :( :( Każdy kot jest wyjątkowy. Borys na pewno czuje się osierocony, przecież one wszystko wiedzą.
  13. Gratuluję Gacorkom i ich dotychczasowym opiekunom; gdyby nie Wy, zginęłyby marnie. Powodzenia, psiaki! :) Ewu, wielka praca, ukłony!!!
  14. gratuluję kolejnej adopcji; jesteście niezmordowani!!! :) tylko te rachunki... same się nie opłacą :(
  15. "przyszła kryska na Matyska", czyli Norek w kąpieli; nie cierpi wody, ale ponieważ jest zgodny i łagodny, to z rezygnacją poddaje się; najlepiej kąpać psa na letnisku (nie ma sprzątania łazienki), a i Norek chyba czuje ulgę, kiedy upał daje się we znaki, a mokre futerko chłodzi... i ile włosów ubyło! ;) jeszcze chwileczkę (nagrody za dzielność już przygotowane)! bohater zmęczony odsypia traumę... pozdrawiamy serdecznie!!! :)
  16. trochę "pasionki" (pejzaż letniskowy); "ja tu pilnuję!"; czyżby Barszcz Sosnowskiego się zalągł?! a'propos pozycji Miciusia u nas w domu. Łóżko jest własnością Norcia (mina Norka mówi wszystko!); zajęcze spotkanie na szczycie (w fasoli); i plaża dla zajęcy na łące;
  17. trafił nam się kot o wybitnej inteligencji i wyrazistej osobowości; jego charakter i sposób bycia przypomina jako żywo Vita Corleone ;) w każdym razie podporządkował mnie sobie całkiem i nie jest to dla mnie dobre ;) ale już za późno na zmianę ;) o wyczynach Miciusia można by książkę napisać; sensacyjną oczywiście. co dzień tabletka, no i jakoś żyjemy; taka historyjka: wracam kiedyś do domu, a tu czerwone ślady wszędzie na podłodze. Krew? Miciusiu, co się stało!? (Norka jeszcze wtedy z nami nie było.) A to były kawałki buraczków wywleczone ze śmietnika (z zamkniętej szafki)... teraz trochę ogródka; ulubione floksy (ten zapach!);
  18. Murzynku!!! Ale ty jesteś dzielny! Niżne Tatry to nie w kij dmuchał, nie każdy da radę! Prawdziwy obieżyświat :) i czekamy na dalszą, obszerną relację (rozumiem, że to zajawka była ;) )
  19. nie mogę multicytować, więc odpowiem zbiorczo; tak, wakacje na wsi to raj dla miejskich zwierzaków (dorota1 - pozdrawiamy po sąsiedzku ;) Bjutko, TZ też uważa, że Norek przytył. Ja myślę, że tylko ogonek ma grubszy ;) kociego jedzenia mu nie wolno, choć by bardzo chciał... Dano, Miciuś ma nie tylko taką minę. On ma taki charakter! na wsi preferuje się ekotoaletę ;) tu zaś lirycznie; a tego słucham (miłość, magia, świetny tekst!): https://www.youtube.com/watch?v=aJL8_72XWik pozdrawiamy serdecznie!!!
  20. jestem zachwycona Barim z różowym kółeczkiem! :) foty "przyrodnicze" piękne, a żabie (czy ro ropuch?) i kaczce nawet widać nóżki przez wodę :) ptasi rodzice to się napracują!!
  21. Pucek ma lepsze wakacje niż ja! ;)
  22. dzięki, dziewczyny - wiecie, ile to dla mnie znaczy... a to nasz Pan Kot (oczywiście w psim łóżku): Pies czasem wtedy jest na spacerze; a czasem - tutaj: czyli na wsi Norek jest zadowolony z życia; a ja jestem teraz w domu w Krk. Niby święty spokój: nikt nie miauczy, nie żąda, nie trzeba lecieć z językiem na brodzie, bo pies czeka. i co z tego? co to za dom, gdzie nie stukają łapki na podłodze?!
  23. z powodu upałów spacery Norka ograniczone do 2 dziennie; poranny jest dłuższy, a wieczorny - symboliczny. psiątko dzień spędza albo w domu (stare wiejskie domy tak mają, że jak na zewnątrz upał, to w środku - chłodno), albo pod orzechem, w naszym orzechowym sadzie, gdzie cień głęboki i jakiś przewiew jest. A w ogóle to najlepiej blisko pańci... ;) Miciuś dużo śpi (słuszny wiek ma swoje prawa), ale dziś np. złapał motylka (i wypuścił), więc nie jest źle (odpukać).
×
×
  • Create New...