Jump to content
Dogomania

jotpeg

Members
  • Posts

    8543
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jotpeg

  1. OKi, jak wrócę do Krk, to postaram się bazarek strzelić.
  2. Raniasku, gratuluję decyzji, a Misi gratuluję świetnego, wymarzonego domku. I życzę długich lat w zdrowiu i we wspólnej radości :) będę tu stale zaglądać! a Brodzio fajny bardzo, co ma się cieszyć, nikt nie lubi się dzielić! prawda?
  3. Z powodu upałów śpioszek Norek musi wstawać o 6 rano. Tylko wtedy możliwy jest dłuższy spacer. Potem - leżakowanie w zaciemnionym pokoju albo pod orzechem, w głębokim cieniu. Dziś było 38 st. C w cieniu, a w domu mamy +30. Kot, odpukać, miewa się całkiem dobrze. Kilka dni temu złapał mysz i przyniósł do domu. Żywą, oczywiście.
  4. no i jak podróż??? jak się macie?
  5. no proszę, jednak domowy piesek z Kojota się robi :)
  6. biedny Baritka, upały z pewnością zaszkodziły organizmowi... zdjęcia "górskie" - ochłoda dla oka ;) nawet "krótka kąpiel" - brzmi lepiej. trzymam kciuki, zeby Bariego kochanego nie bolało!
  7. tak jest, wystarczy smycz + zbieranie odchodów. Żeby pies odpoczął w "zielonym", to w centrum, oprócz zatłoczonych Plant, najbliżej dworca jest Park Strzelecki. Z drugiej strony - oczywiście - Błonia (tam puszczamy psy i hajda!). Powodzenia!!!
  8. on jakby beaglowaty jest, bardzo ładny, a wiadomo - ładnemu łatwiej... ja bym (na początek) skontaktowała się z beaglami w potrzebie: http://www.beaglewpotrzebie.pl/
  9. no ta mała Sonia to roskoszniak jest, i wygląda na to, że dobrze o tym wie ;) a Boluś malutki to miał dużo szczęścia w nieszczęściu - pod supermarketem pełno samochodów, ruch, to cud że nikt go nie potrącił. Trzymam kciuki za dobry dom i lepsze życie!!! :)
  10. Stare Miasto będzie na pewno męczące dla psa. Mnóstwo ludzi, gorąco, hałas, grajkowie i pseudoartyści, dorożki i konie. Osobiście bym sobie darowała wyprawę z psem, chyba że nie ma innego wyjścia. Jak na smyczy, to nie musi mieć kagańca, jak luzem - to w kagańcu. pomocna stronka z miejscami przyjaznymi w Krk: https://www.facebook.com/zpsempokrakowie?fref=ts Pozdrawiam z grodu Kraka :)
  11. ello, co u Was? urlopujecie się czy jak? czytałam trochę o akcji z kotem, ale tutaj - cisza.
  12. piękne foty i kochane stadko, zwłaszcza staruszeczek mnie wzrusza :) Dana ma rację, królicze profilowe zdjecie - boskie :) no i te koty, ach! :)
  13. Nasz kochany Pan Norek też jest z dogo, z żorskiego azylu. Jedne dogomaniaczki go uratowały od wywózki do Mysłowic, dały dt, leczyły. Inna dogomanaczka go przywiozła do Krakowa. I wreszcie adopcja - też w dogomaniackim domu. :) Działa taki łańcuch pomocowy. Trzeba próbować każdej możliwości :)
  14. zdecydowanie tak! "starszaki" są najlepsze! to wspaniała wiadomość, że Cyrus/Misiek ma u Was dom. Nie mógł lepiej trafić :) Pozdrawiam!
  15. współczuję ogromnie. :( :( Każdy kot jest wyjątkowy. Borys na pewno czuje się osierocony, przecież one wszystko wiedzą.
  16. Gratuluję Gacorkom i ich dotychczasowym opiekunom; gdyby nie Wy, zginęłyby marnie. Powodzenia, psiaki! :) Ewu, wielka praca, ukłony!!!
  17. gratuluję kolejnej adopcji; jesteście niezmordowani!!! :) tylko te rachunki... same się nie opłacą :(
  18. "przyszła kryska na Matyska", czyli Norek w kąpieli; nie cierpi wody, ale ponieważ jest zgodny i łagodny, to z rezygnacją poddaje się; najlepiej kąpać psa na letnisku (nie ma sprzątania łazienki), a i Norek chyba czuje ulgę, kiedy upał daje się we znaki, a mokre futerko chłodzi... i ile włosów ubyło! ;) jeszcze chwileczkę (nagrody za dzielność już przygotowane)! bohater zmęczony odsypia traumę... pozdrawiamy serdecznie!!! :)
  19. trochę "pasionki" (pejzaż letniskowy); "ja tu pilnuję!"; czyżby Barszcz Sosnowskiego się zalągł?! a'propos pozycji Miciusia u nas w domu. Łóżko jest własnością Norcia (mina Norka mówi wszystko!); zajęcze spotkanie na szczycie (w fasoli); i plaża dla zajęcy na łące;
  20. trafił nam się kot o wybitnej inteligencji i wyrazistej osobowości; jego charakter i sposób bycia przypomina jako żywo Vita Corleone ;) w każdym razie podporządkował mnie sobie całkiem i nie jest to dla mnie dobre ;) ale już za późno na zmianę ;) o wyczynach Miciusia można by książkę napisać; sensacyjną oczywiście. co dzień tabletka, no i jakoś żyjemy; taka historyjka: wracam kiedyś do domu, a tu czerwone ślady wszędzie na podłodze. Krew? Miciusiu, co się stało!? (Norka jeszcze wtedy z nami nie było.) A to były kawałki buraczków wywleczone ze śmietnika (z zamkniętej szafki)... teraz trochę ogródka; ulubione floksy (ten zapach!);
  21. Murzynku!!! Ale ty jesteś dzielny! Niżne Tatry to nie w kij dmuchał, nie każdy da radę! Prawdziwy obieżyświat :) i czekamy na dalszą, obszerną relację (rozumiem, że to zajawka była ;) )
  22. nie mogę multicytować, więc odpowiem zbiorczo; tak, wakacje na wsi to raj dla miejskich zwierzaków (dorota1 - pozdrawiamy po sąsiedzku ;) Bjutko, TZ też uważa, że Norek przytył. Ja myślę, że tylko ogonek ma grubszy ;) kociego jedzenia mu nie wolno, choć by bardzo chciał... Dano, Miciuś ma nie tylko taką minę. On ma taki charakter! na wsi preferuje się ekotoaletę ;) tu zaś lirycznie; a tego słucham (miłość, magia, świetny tekst!): https://www.youtube.com/watch?v=aJL8_72XWik pozdrawiamy serdecznie!!!
  23. jestem zachwycona Barim z różowym kółeczkiem! :) foty "przyrodnicze" piękne, a żabie (czy ro ropuch?) i kaczce nawet widać nóżki przez wodę :) ptasi rodzice to się napracują!!
  24. Pucek ma lepsze wakacje niż ja! ;)
×
×
  • Create New...