Jump to content
Dogomania

jotpeg

Members
  • Posts

    8543
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jotpeg

  1. tych pysznogłówek to w życiu nie widziałam, u Was na wątku pierwszy raz! niezwykłe, takie drapieżnie jakby ;) a trytomy to miałam kiedyś piękne (kupiłam od Wandzi na bazarku dgm), ludzie przez płot o nie pytali.. Aż przyszła zima, co trwała pół roku; no i po trytomach :( a co do tej miłości - święte słowa, Dano, gdyby ludzie o tym wiedzieli/pamietali... ;)
  2. cóż, siedziałam prawie 2 miesiące na wsi, trzeba było coś robić... to wszystko takie 1-dniowe wycieczki-ucieczki od codzienności, a teraz Norek na swojej ulubionej łące; Pan Kot/Wujek Samo Zło z miną; Małopolski pejzaż z walcami ;)
  3. starość - ciężki temat. przesyłam dobre myśli, bo tu zrobić na odległość. Aresik bardzo mnie ujął. Walcz, chłopie!
  4. ale jest w tym logika: nie miał domu, nie miał łóżka, prawie nie miał życia, teraz to ma, to sobie ceni i pilnuje z pełnym, Kojotowym poświęceniem...
  5. zero edukacji + zero wrażliwości + egocentryzm. A w szkole uczą wielu rzeczy, ale nie mówią o najbliższych domowych zwierzętach, psach, kotach, koniach, kurach czy gołębiach... jak dom nie nauczy, nie przekaże, nie uwrażliwi, no to mamy to, co mamy. Kretynki. Taszka - śliczne imię; mały skarbek znajdzie dom, gdzie kocha się ŻYWE zwierzęta, i traktuje jak członków rodziny, a nie pluszaki.
  6. Kojot się "rozpańszczył"! :) a że nie umie szczekać - dla wielu byłoby ogromną zaletą, jak widać, nie w każdej sytuacji jednak, zwłaszcza dla Kojota... żeby się tylko nie okazało, po zakupie nowego łóżka, że i tak woli tamto, największe ;)
  7. a Murzynkowi tak wygodnie (o mężu nie wspominając - jemu na pewno za wygodnie to nie jest)?? Kwiaty przepiekne, za fotach wyglądają jak storczyki. U nas w mieście jest baaardzo gorąco, a jak tam u Was?
  8. Jarosław - urocze miasto, to już dla mnie wschodnia Galicja, jakby Kraków z Przemyślem skrzyżować... Mają wspaniały ratusz: Gorlice - Dwór Karwacjanów: i gorlicki rynek: i zjawiskowy cmentarz wojskowy w Łużnej z I wojny światowej: jest masa cmentarzy z operacji gorlickiej, ale ten jest wyjątkowy: szkoda, że lato się kończy... Pozdrawiamy!!!! :)
  9. Pańszczymy się w Piwnicznej: ;) Sądecczyzna ma nieprzeparty urok: a tu - Łańcut (kto nie był z wycieczką szkolną?): kapcie muzealne nadal obowiązują! ;) Biecz - bajkowej urody miasteczko:
  10. Kamienie Brodzińskiego (k. Lipnicy Murowanej pod Bochnią): Lipnica Murowana (na słupie Szymon Słupnik): Na Rynku w Lipnicy (z lewej najlepsze lody, robione na miejscu. Rabarbarowe - mniam, mniam!): Gródek nad Dunajcem, czyli Jezioro Rożnowskie: Tuchów, czyli redemptoryści: 7-dniowy odpust na 2 lipca (Marii): grunt to dystans do siebie ;)
  11. Teraz krótka relacja z wakacyjnych wycieczek po Małopolsce i Podkarpaciu :) Melsztyn, zamek: "nasza" Dolina Dunajca: Czchów, rynek: a tu akurat moja ukochana Orawa: Babia Góra: Skansen w Zubrzycy Górnej Sądecczyzna/ Wola Krogulecka pod Starym Sączem i ciekawostka - platforma widokowa: Nowy Wiśnicz. Koryznówka, czyli ulubione wakacyjne miejsce Matejki: Nowy Wiśnicz. Zamek Lubomirskich:
  12. Gabi, trzymam, żeby się ułożyło, a może TZ znajdzie coś lepszego? Perełkę odchuchałaś, wyprowadziłaś "na ludzi", jakby nie Ty, nic by z tego nie wyszło!
  13. sierpniowe zwierzaki i ich miny; "czego?" (powyżej) typowy Norek kocia przyczajka "mam wszystko w tyle" ;) "i tyle mnie widzieli!" (ulubiona łąka) koci kwiatuszek :)
  14. sierpniowe impresje; "to ja zrobiłem! ja sam!" ;) jak ktoś się dobrze wpatrzy, to ptaszka zobaczy :) albo kotka; i wreszcie - Pan Norek;
  15. Piekne "wodne" zdjęcie Baritki :) Murzynek to siedzi na leżaku jak... kot ;) kochane psiaki!!! Miciusiowi jeszcze nie robiliśmy badań, ale poprawił się wyraźnie.
  16. hahahaha, ale imiona, co jedno, to lepsze! :) u nas w Krk słowo "buc" jest w użyciu, jak się kogoś chce skutecznie obrazić! :)
  17. gdzie on "Brzydal", w moim typie dokładnie, bo czarny i z twarzy - chuligan! :)
  18. ano właśnie, nie da się w ogóle nawet oglądać forum, o czytaniu nie wspominając! teraz o dziwo nieco lepiej, więc szybko wykorzystuję reklamową przerwę i piszę. wątroba lubi się "wahnąć", Bari będzie łykał esselive i będzie dobrze! tylko z utrzymaniem diety bywa ciężko... nasz Miciuś bierze zentonil, i poprawa jest znaczna. to strasznie wzruszające, że zwierzaki tak się kochają; Murzynek oglądał Bariego, sprawdzał, czy ma uszka i oczka na swoim miejscu (tak samo Miciuś ogląda Norka po powrocie Norka od weta: "a co ci robili? jesteś cały?") i pomyśleć, że niektórzy twierdzą, że zwierzaki nie czują i nie mają duszy.
  19. u nas wkrótce koniec wakacji, wyraźnie czuć nadchodzącą jesień; ranki są bardzo zimne, a słońce - ostre. Noruś, o dziwo, zaprzyjaźnił się z sąsiadami, którzy przyjechali tutaj na wakacje. Dwa fantastyczne psiaki, różnej płci, o okropnie dramatycznych historiach, ale ze szczęśliwym zakończeniem. W każdym razie, z mało towarzyskim Panem Norkiem się całkiem lubią. Pan Kot - złapał następną mysz. U niego najważniejsza jest psychika. Boję się powrotu do miasta, bo Miciuś nie znosi nudy.
  20. Murzynek - sama rozkosz :) a z tymi ograniczeniami związanymi z wiekiem, to przykra i trudna sprawa, tak dla zwierzaków, jak i dla ludzi... Chciałoby się tak jak zwykle, tak jak zawsze - a tu 'guzik"! ciężko zmieniać przyzwyczajenia. Przeczytałam też o dziecku z pola kukurydzy (w poprzednim poście - nie mogę multicytować) - dobrze, ze mąż ma taki superrefleks!
  21. mądrala z niego! I jaki piękny się zrobił :)
  22. Bondziu & Ekipa - macie wspaniałe wakacje!! Foty, jak zwykle, trzymają poziom - są świetne!!! :)
  23. OKi, jak wrócę do Krk, to postaram się bazarek strzelić.
  24. Raniasku, gratuluję decyzji, a Misi gratuluję świetnego, wymarzonego domku. I życzę długich lat w zdrowiu i we wspólnej radości :) będę tu stale zaglądać! a Brodzio fajny bardzo, co ma się cieszyć, nikt nie lubi się dzielić! prawda?
  25. Z powodu upałów śpioszek Norek musi wstawać o 6 rano. Tylko wtedy możliwy jest dłuższy spacer. Potem - leżakowanie w zaciemnionym pokoju albo pod orzechem, w głębokim cieniu. Dziś było 38 st. C w cieniu, a w domu mamy +30. Kot, odpukać, miewa się całkiem dobrze. Kilka dni temu złapał mysz i przyniósł do domu. Żywą, oczywiście.
×
×
  • Create New...