-
Posts
11760 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by GoniaP
-
Jamnik Bruno odszedl juz za TM :( spij spokojnie kruszynko
GoniaP replied to conceited's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='jovi']A propos chudnięcia i raka : moja suka , zeszła na raka skóry w niespełna 2 miesiące gdy się to świństwo uaktywniło :( Poszło momentalnie ! Ostatnie 2 tygodnie suka właściwie nic nie jadła , korzystała z zapasów bo chuda nie była przed chorobą . Trzymam kciuki za tego biedaczka ![/QUOTE] Ale sęk w tym, że nic tu nie sugeruje raka, przynajmniej na razie.... -
Jamnik Bruno odszedl juz za TM :( spij spokojnie kruszynko
GoniaP replied to conceited's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tu są zdjęcia z kliniki w Śremie: http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/JamnisSrem?feat=directlink Może znajdzie się jakaś dobra duszyczka i je wstawi? -
Jamnik Bruno odszedl juz za TM :( spij spokojnie kruszynko
GoniaP replied to conceited's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='kado']Boże nie wierzę w to co widzę...to jakiś koszmar jest...biedny jamniś:( Dziewczyny jak pomóc?[/QUOTE] Przed biedactwem daleka droga ku zdrowiu (diagnostyka, leczenie, utrzymanie). :(( Błagam o pomoc, wsparcie finansowe i rozreklamowanie wątku. To skrzywdzone stworzenie to kolejne, poważne wyzwanie stojące przed fundacją. Jej zasoby są mocno uszczuplone ostatnimi akcjami/ wydatkami. Jestem załamana i pełna obaw, czy udźwigniemy ciężar tego wyzwania, choć wiem, że musimy ale niczego nie zdziałamy bez Was, każdego pojedynczego człowieka z jego wkładem i pomyślunkiem. -
Jamnik Bruno odszedl juz za TM :( spij spokojnie kruszynko
GoniaP replied to conceited's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Proszę wszystkich by nie oceniać pochopnie właścicieli jamnisia.... Oni, wbrew pozorom, bardzo kochali Bruna... Mam przed oczami jego książeczkę zdrowia, psiak odwiedzał lekarza regularnie, co rok był odrobaczany i szczepiony, również p.ko chorobom wirusowym! Ostatnia wizyta odbyła się w grudniu 2009... Właściciele pytali lekarza dlaczego mu tak śmierdzi z pyska i dlaczego traci wagę.... Kto pamięta wątek Pixie, ten będzie wiedział, że ten sam lekarz (patałach K!), który stwierdził u suki wywalonej z 4 piętra zwichnięcie stawu i w rezultacie odesłał ją do schroniska w bandażu (suka miała pogruchotane kości łap przednich, jak się póxniej okazało, przeszła wiele operacji i była rehabilitowana prawie pół roku) u Bruna stwierdził nowotwór - patrząc na niego!!!! Pies nie przeszedł żadnych testów i badań!!! Właściciele, naiwni, nieświadomi, niedouczeni, jakkolwiek by to nazwać, uwierzyli diagnozie lekarza i pogodzeni z losem, czekali na jego śmierć. Wiem, że nie wszyscy to zrozumieją (ja też nie) ale biorąc pod uwagę ich pojmowanie rzeczywistości, jestem skłonna w to uwierzyć. Dziś Conceited dostała od Pani bombonierkę za to, że zabrała psa do kliniki, na co ich nie stać. -
Jamnik Bruno odszedl juz za TM :( spij spokojnie kruszynko
GoniaP replied to conceited's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję wszystkim za obecność na tym wątku i trzymanie kciuków. Isadoruś, banerki piękne, właśnie się jednym poczęstowałam. Musimy przesyłać jamnisiowi same dobre myśli by przetrwał i dał się leczyć. Jestem zdruzgotana :( -
Jamnik Bruno odszedl juz za TM :( spij spokojnie kruszynko
GoniaP replied to conceited's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki Majguś za wstawienie zdjęć. Psiak waży 4,200 kg :( Jest w szpitalu i walczy o życie. Co ciekawe - zjadł troszkę, można powiedzieć, że rzucił się na jedzenie, ale niestety wszystko zwymiotował :( Praca serca jest bardzo nierównomierna, słyszalne są szmery. Lekarz w tej chwili podejrzewa chorobę serca, a wszystko inne to pochodna. Psiak dostał lek nasercowy i inne leki wzmacniające. Stan jednak jest ciężki, a rokowania bardzo niepewne. Módlcie się by przetrwał noc... -
Jamnik Bruno odszedl juz za TM :( spij spokojnie kruszynko
GoniaP replied to conceited's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Conceited odebrała juz biedaka i obecnie psiak jest w klinice, leży pod kroplówką. Po wstępnych badaniach wiemy: - temp. 36,2 - szczękościsk - blade dziąsła - zaniki mięśniowe - zapadnięte gałki oczne - morfologia w normie - próby wątrobowe i nerkowe przekroczone dwukrotnie - płuca czyste - zgazowane jelita - skrajne wyniszczenie Tu są zdjęcia: [FONT=Consolas]http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/Jamnis?feat=directlink [/FONT] -
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
GoniaP replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lucyna']Wolałabym podać namiary na jakąś cioteczkę :lol: Jamor nie zawsze może odebrać telefon i to takie troszkę odcinanie się od losów Wolterka :p[/QUOTE] Jamor wkrótce wyjeżdża, więc możesz podać moje namiary: 785 03 03 03; [email][email protected][/email] -
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
GoniaP replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Niestety, tym razem się nie udało :-( -
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
GoniaP replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
Ojej, Rytka, ale Tiger wolny i zadowolony :) -
West-ka z PSEUDO. Już szczęśliwa w Nowym Domku u masuimi33!:)
GoniaP replied to Tia's topic in Już w nowym domu
Czy sunia została odebrana "właścicielowi", czy też nie wiadomo kim był ów potwór? -
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
GoniaP replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Dziś przedstawiłam psiaka pewnej bardzo fajnej rodzince z okolic Warszawy. Trzymajcie kciuki. -
Rodi-Brenn-w nowym domu - czy tym razem zostanie tam na zawsze?
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='Akrum']A później będzie możliwość powrotu co ABA?[/QUOTE] To wszystko zależy od wyników badań ABA i tego, jak powiedzie się operacja. -
Rodi-Brenn-w nowym domu - czy tym razem zostanie tam na zawsze?
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Roduś - Brenn wraca w sobotę do Poznania na dt. Cieszę się, że będzie blisko mnie i będę mogła nadzorować jego dalszą rekonwalescencję. -
Pinczerkowi się upiekło, a Zeberka to Szczęściara!
GoniaP replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
Jestem w wielkim stresie, jesli nie znajdzie sie miejsce do soboty, malec ma przekichane. Zeberka, podaj mi proszę swój nr tel na pw, jutro do Ciebie zadzwonię. Może się jutro spotkamy? Trochę sie boję reakcji Twojego Rottka.... To byłby dla niego jeden chaps i po Rexiu :( -
Boże, jak ja się cieszę, że tej sunieczce wreszcie się udało :-)
-
Sara - piękna sunia - została w DT na zawsze!!!
GoniaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
W nadchodzącą środę Sara ma spotkanie z ewentualnym ds. Proszę trzymajcie kciuki i krzyżujcie nogi. -
Rodi-Brenn-w nowym domu - czy tym razem zostanie tam na zawsze?
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Wiem, że Ala przeżywa po 100kroć większą tragedię niż ja, ale powiem Wam, że i ja się załamałam. Jest mi okropnie źle i smutno. Żal mi Ali, żal mi Brennusia i boli mnie moja bezsilność i brak złotego środka :placz::placz::placz: -
Cudne wieści :) Szkoda, że aparatu w torebce nie miałaś :(
-
Rodi-Brenn-w nowym domu - czy tym razem zostanie tam na zawsze?
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ajula']jezuu coś strasznego!! :crazyeye: z całego serca współczuję Pani Rodusia, ale to znaczy, że on musi wracać :( ale dokąd??[/QUOTE] Zakładając scenariusz optymistyczny, Brenn musi znaleźć opiekę na czas rekonwalescencji Ali. Może się jednak zdarzyć, że Ala nie będzie mogła zapewnić Brennowi opieki jakiej wymaga (to wyjaśni się po bardziej wnikliwych badaniach Ali) wtedy niestety, Brennuś będzie musiał znaleźć inny dom :( -
To ja się bardzo cieszę szczęściem Baszki :)
-
Rodi-Brenn-w nowym domu - czy tym razem zostanie tam na zawsze?
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: W piątek wieczorem dostałam takiego maila od Ali (cytuję za Jej zgodą): [I]"[/I] [I]Witaj, Malgos, wyniki przyszly, tarczyca zostala wykluczona w 100%. Wszystkie testy w normie. Z panem doktorem umowiona jestem na wtorek (mam wolne przedpoludnie), obiecal przeczytac cala historie choroby i zadzwonic do Sremu. Mam nadzieje, ze uda mi sie zlapac telefonicznie doktora Piotra. [COLOR=Red][SIZE=4]Wlasnie wrocilismy z lasu. Przezylismy koszmarne spotkanie z pitbullem. Jak mi sie udalo go nie dopuscic do Brenna, nie wiem, ale zolalam go przytrzymac, zanim nadbiegl wlasciciel. Boze, to bylo straszne! Brenn caly i zdrowy, ja obolala i w lekkim szoku.[/SIZE] [/COLOR][/I][I] Zycze Ci milego wieczoru i spokojnego weekendu! My idziemy do lozek, musze sie polozyc! Buziaki! Ala "[/I] a dziś takiego: [SIZE=4][COLOR=Red][I]Witaj, Malgos,[/I][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=Red][I] [/I][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=Red][I]wybacz! Nie chcialas dostac tego maila! Moj sen o wspolnym zyciu z Brennem sie wysnil!!! Nastepstwa szarpaniny z pitbullem okazaly sie bardzo powazne. Uszkodzony po wypadku samochodowym krag piersiowy zostal naruszony. Na najblisze kilka tygodni zostalam zakuta w „zbroje”, tj. gorset ortopedyczny. Lekarz powiedzial mi bez ogrodek, ze moglo skonczyc sie paralizem.[/I][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=Red][I] [/I][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=Red][I]Placze i pisze, rece odmawiaja mi czasami posluszenstwa, znowu placze i... nie moge sie z tym pogodzic. Ale nie zaluje! Gdybym jeszcze raz miala zareagowac na atak tego psa, zrobilabym to samo! [/I][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=Red][I] [/I][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=Red][I]Moja rodzina stanela na wysokosci zadania, pomagaja mi, jak moga. Znajomi tez. Za tydzien mam byc w szpitalu, wyniki badan pokaza, czy mnie tam zatrzymaja.[/I][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=Red][I] [/I][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=Red][I]Psiak tak pieknie sie rozwija, zaczal sie bawic zabawkami, zapraszac do zabawy. Prawda jest taka, ze w nadchodzacych tygodniach/miesiacach(?) nie bede w stanie zapewnic Brennowi zycia, jakiego ten pisiak jest godny, jakie mu sie nalezy, nie dlatego, ze tyle zlego doznal w dotychczasowym zyciu, ale ze wzgledu na to, ze jest TAKI wspanialy, jedyny, niepowtarzalny. Jest po prostu Brennem![/I][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=Red][I] [/I][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=Red][I]Zdaje sobie sprawe, ze te informacje sa szokiem dla Ciebie, ze potrzebujesz czasu, by zastanowic sie nad dalszymi krokami. Malgos, wiem, wymagam od Ciebie cudu, choc nie mam do tego zadnego prawa, ale prosze Cie, tu i teraz, w tej rozpaczy, znajdz DT dla Brenna. O DS nawet nie smiem marzyc! Blagam! On musi trafic w dobre rece, bym mogla choc tym sie pocieszac, ze nie jest mu zle. Inaczej zwariuje! To jakis koszmar![/I][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=Red][I] [/I][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=Red][I]I co dalej???????????????????????[/I][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=Red][I] [/I][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=Red][I]Odezwij sie, prosze![/I][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=Red][I]Ala[/I][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=Red][I][/I][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=Red][SIZE=5][COLOR=Black][B]Osobiście jestem zdruzgotana :placz: [/B][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=Red][SIZE=5][COLOR=Black][B]Nie mam pomysłu co robić. Błagam, pomóżcie nam! [/B][/COLOR][/SIZE][I] [/I][/COLOR][/SIZE] -
[quote name='jamor'] Posłuzyłem sie bronią ostateczną, czyli moją Olką. wepchałem ją do budy, posiadziały tam ze 20 minut, ja oddaliłem sie z pola widzenia i wyszły obydwie na wybieg. pobiegały chwile, chwile, bo bojka nie ma zadnej kondycji. udało mi sie zrobic kilka zdjec, nie mogłm sie zblizyc blizej niz 10 m bo zaraz uciekała. po tym juz zjadła miche, wode wypiła. dzis wpierw olka - potem ja. w mojej obecnosci w boksie juz sie nie trzesie, dalej sie spokojnie głaskac, napiecie pomalutku spada.[/QUOTE] Co Ty byś zrobił bez tej Twojej Olki? ... Przykro mi, że po pół roku Bojka wciąż się boi :( Porażka :(