Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. Przynajmniej ostatnie lata życia Tani nie były łatwe. Myślę, że decydującym czynnikiem w posunięciu się choroby w ostatnim roku był brak rzetelnej opieki weterynaryjnej i fakt, że żyła na zewnątrz, w tym przeżyła ciężką zimę w budzie.
  2. Mamy już pełen obraz dolegliwości Taniuli, niestety wieści, które chcę Wam przekazać nie są dobre. Mimo, iż wyniki krwi i obraz serca Tani powinny nastrajać optymistycznie, tak niestety jej kości i stawy są w totalnej rozsypce. Tania ma mega zaawansowaną spondylozę odcinka piersiowego kręgosłupa, odcinek lędźwiowy jest lepszy, ale też pozostawia wiele do życzenia. Dla tych z Was, którzy wiedzą co nieco o tym schorzeniu jasne jest, że jest źródłem wielkiego dyskomfortu i bólu. Najgorsze są kości stawy Taniulowe w łapkach. Kości są tak słabe, rozwodnione czy dziurawe, że mogło w nich dojść, i najprawdopodobniej doszło do mikro pęknięć. Dla suni znaczy to niewyobrażalny ból przy każdej próbie ruchu. (to tak, jakby próbowała chodzić na złamanych łapkach). Mimo podanych środków przeciwbólowych, Tania cierpi, bardzo cierpi. Tani zdarza się "zrobić" pod siebie, każdy spacer to dla staruszki katorga. Świadkom jej cierpień kraja się serce na jej widok. Długo rozmawiałam z lekarzem... To nie jest wet, któremu łatwo przechodzi przez gardło słowo eutanazja, zwykle wyciąga psy za przysłowiowe uszy. Jednak rokowania dla Tani są złe. Można próbować podania np. Triocoxilu, pokusić się o podanie sterydu z wątpliwym lub krótkotrwałym skutkiem, mam na myśli to, że trudno będzie uzyskać u niej zadowalający i moralnie uzasadniony komfort życia. Decyzja jednak nie należy do mnie, ja, na podstawie wyników i opinii zaufanego lekarza mogę jedynie zasugerować najlepsze dla Tani wyjście. Jeśli jednak Czarna Anda zechce przyjąć Tanię do siebie i próbować leczenia to Tania jest gotowa do drogi. Na czas podróży wet proponuje jej podać lek zbliżony w działaniu do morfiny, żeby nie czuła bólu. 350km drogi to jednak duże wyzwanie dla nadwyrężonych kości i stawów Tani. Ostatnie słowo należy do Andy.
  3. Oooo, znalazł się kocioł, co przygarnia garnkom :-D
  4. Ujdzie na bank ;) Wszyscy mocno się o to postaramy :razz:
  5. Majga zrobiła skok na bank, w konfidencji Ci powiem ;)
  6. Czarna Ando, Oczywiście wszystkiego się dowiem. Usiłowałam dodzwonić się do lekarza teraz, ale niestety ma operację za operacją. Prosiłam zatem o telefon jak skończą. A Tania nawarczała dziś na drugą lekarkę ;)
  7. Ty się MNIE boisz??? :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Tania żyje i ma się dobrze. Jest pieszczoszkiem :)
  8. Boję się rana :( Majga złoi nam skórę ;)
  9. Chyba nas posłuchała ;) Nie świeci się w każdym razie. Tania śpi, Majga śpi, reszta też, więc karaluchy pod poduchy i do rana ;) Telefon biorę do łóżka :razz:
  10. Nio, dziękuję Córuniu. Jednak dobrze Cię wychowałam :eviltong: Zjeżdżaj spać! :mad: My tu będziemy czuwać ;)
  11. [quote name='Isadora7'][FONT=Arial Black][SIZE=4]Aukcja charytatywna dla Zuluska:[/SIZE][/FONT] [URL]http://www.allegro.pl/item1007559005_nie_chce_juz_zbierac_na_wodke_a_na_leczenie.html[/URL] [/quote]Jeju, dziękuję!! Nie spodziewałam się Isadorko... Naprawdę nie mam słów! Kochani, bardzo proszę o rozsyłanie linku do aukcji!!! Zuluś nas potrzebuje!!!! :p[/QUOTE]
  12. To znaczy, że starzy bywalcy to "cienkie Bolki" a ja lubię wyzwania ;) Majguś, a nie powinnaś już spać???!!!
  13. Będziemy wyrozumiali wobec Twoich "ułomności i słabostek" i ze swojej strony postaramy się by Taniulka jak najszybciej wyruszyła do Ciebie. Od dziś Ja jestem Putin, Ty jesteś Tusk, albo odwrotnie... who cares. Sorry za skojarzenia. Proszę mnie natychmiast zamknąć w psychiatryku!
  14. Cholipa, szczędzisz nawet suchych badyli?! :razz: W sumie się NAM nie dziwię :angryy:
  15. Ando, w życie Tani weszłam przypadkiem. Ci, którzy mnie znają pewnie potwierdzą z uśmiechem, że jak "położę łapę" na psie, to już koniec... No tak już mam. Ale najbardziej cieszę się z tego, że oto nagle spotykam osoby z tym samym "*******cem". Z jednej strony cieszę się, że Tania jest już bezpieczna z drugiej zaś, że kiedy już ją wypuścimy spod skrzydeł, trafi do psiego Anioła, który zna się na rzeczy i nie zaniedba niczego. Czarna Ando, zanim wydamy Ci Taniulkę, żądam zobowiązania, że będziesz nas zamęczać relacjami i fotami każdego dnia :diabloti: Obiecuję, że się nie obrazimy i nie napiszemy, że jesteś namolna ;):eviltong:
  16. I chyba największym obrzydzeniem napawa fakt, że do tego stanu doprowadziła dogomaniaczka :( Ta sama dogomaniaczka, która mając u siebie Tanię, próbowała "pomóc" kolejnym i kolejnym psim nieszczęściom. Dzięki m.in czujności Majgi, którą podziwiam za wnikliwość, jej próby zostały udaremnione. Bo prawda jest taka, że Ewa 36 powinna mieć zakaz zajmowania się psami! Efekty jej miłości i poświęcenia widać gopłym okiem. Nawet kąpiel i nowa obroża nie pomogły Taniulce w metamorfozie :(
  17. No nie śmiej się, przecież jeśli Ewa pokaże nam się teraz, to statystycznie następne zdjęcia zobaczymy za rok, i to dopiero wtedy, kiedy Alfa się pofatyguje. Alfa, ślę do Ciebie już teraz maseczkę chirurgiczną ;)
  18. Oczywiście, że jestem nieludzka, bo jestem pro psia :diabloti:
  19. Przekona się, jestem pewna. Poznała już Ciebie i Filipa, i Państwa z hoteliku, teraz ma wokół siebie ciepłych ludzi przez kilka dni, a potem trafi do Czarnej Andy. Dla takich psów jak Tania najważniejsza jest bliskość dobrego człowieka, pewnie, że najlepiej gdyby ten przy niej trwał i się nie zmieniał, ale i tak na pewno to całe zamieszanie wokół Jej psiej osóbki jest dla Niej ważne... Teraz pewnie sobie śpi na miękkim posłanku, w cieple i nic ja nie boli. Jutro nasza dziewczyna będzie w lepszej formie, wierzę w to. I dojedzie do Ciebie Czarna Ando, i Ty nadasz sens Jej życiu.
  20. Ewa 36 stawiam ci wyzwanie!!! Od jutra nie myj włosów i nie czesz się przez rok!!! Koniecznie zrób zdjęcie teraz i za rok!!!
  21. Tu znajdziecie zdjęcia dzisiejszej Tani: http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/Tania?feat=directlink Nie mam siły wstawić... Na 1 zdjęciu widać kawałek Martuni - niezwykłej, ciepłej i dobrej pani technik, która, jestem pewna, pokaże Taniulce, że warto jeszcze trochę pożyć...
  22. Dziś dostał surowicę: Stagloban, zdobyty dosłownie spod ziemi. Tak profilaktycznie, by nie podłapał nam żadnego wirusa... Poza tym siedzi w klateczce i mu smutno, że nie może szaleć. Ale takie są zalecenia...:(
  23. Cytuję Kubusiowego Pana: (...) [FONT=&quot]Naparwde sie nim opiekuje i powiem nieskromnie moje pieski zapewne maja lepiej niz bylyby w innym domu.Kubus tu nie jest wyjatkiem, ale zostal polubiony wzcesniej niz wynikaloby ze zwyklego okresu adaptacyjnego, a to dlatego ze jest taka fajna pluszowa przytulanka. Jest bardzo smieszny bo minely zaledwie dwa tyg a on juz sie zachowuje jakby tu zyl od dziecinswta.Zanim wejde do sypialni to ten z brudnymi mopami lezy na moim lozku.Oczywiscie ze go wyrzucam, bo ma swoje obok mego lozka wielkie posslanie calkiem nowe. A jesli chodiz o ten lek kochana to moj lekarz wlasnie powiedizal ze Canivition lest lekiem pzreciowbolowym?????i zapisal inny lek majacy za zadanie leczyc a ten stosowac doraznie w przypadku Bolu.Okreslil to obrazowo jako tabletke od bolu glowy,nie zwalczajaca przyczyny .Nie bede wchodzil w lekarskie rewiry,ale jesli mozesz to raz jeszce zapytaj kto tu ma racje.Malgosienko blagam badz uspokojona tu kubusiowi nie spadnie wlos z psiej glowy i jak sie juz zaaklimatyzuje moze pomoge kolejnemu pieskowi w odnalezieniu wlasnego kąta.Widze tak wiele nieszcesliwych na fotkach ze schronisk z eserce sie mi kroi z rozpaczy .I juz sie zastanawailem.Bylby to moj dodatkowy hold mojemu Runiowi i Bubusi,chociaz one pewnie zyjac nie pochwalilyby tej decyzji...(...) Oczywiście natychmiast zareagowałam z tym Canivitonem i innymi lekami. Czas zmienić weta :( [/FONT]
  24. To jest Tani największy problem :( Do końca swoich dni będzie musiała brać leki p. bólowe, żeby jakoś żyć. Prawda jest taka, że rok już stracony... Gdyby przez ten rok mieszkała w cieple i dostawała wspomagacze, np. Caniviton i witaminy, pewnie dziś nie byłaby w tym stanie....
  25. [quote name='IVV']Hey Goniu jak poszlo u vet? jak sytuacja finansowa? mam nadzieje ,ze moje pieniazki sa juz na koncie. jesli jest tylko miejsce u Jamora to wiesz ,ze mozesz na mnie liczyc:)[/QUOTE] IVV bardzo Ci dziękuję za potężny zastrzyk finansowy. :buzi: Dziś wreszcie pieniążki trafiły na konto pomniejszone o prowizję paypala. :loveu: Rodi czuje się i wygląda dobrze. Nad "bardzo dobrze" trzeba jeszcze trochę popracować ;) Jutro będzie miał robioną kontrolną biochemię, bo morfologia już wróciła do normy. Ponadto jutro też zostaną pobrane kontrolne zeskrobiny i zostaną poddane analizie w ZHW. Od powyższych wyników zależy kiedy Rodi będzie mógł opuścić klinikę. Wtedy trzeba będzie pomyśleć nad jego dalszym losem.
×
×
  • Create New...