Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. Fart jest leczony pod kątem krwotocznego zapalenia jelit o złożonej etiologii, lekarz nie wyklucza parwo. Wyniki trzustki nadal brzydkie, morfologia wyraźnie lepsza, ustąpiło odwodnienie, leukocytoza o połowę mniejsza. Nerki też już wyrównały i nie ma śladu po mocznicy. Niestety psiak nie siusia samodzielnie, dlatego mocz poszedł na badania. Oprócz całej gamy leków, Fart dostał również Zylexis - lek, który podnosi odporność. Dziś kolejne obserwacje.
  2. Same PREZESY się tu ujawniają :)
  3. [quote name='Isadora7']Wypraszam sobie, [B]Pani Prezes GoniaP[/B] nadal jest pod moim wpływem :grin::grin::grin::grin:[/QUOTE]Zawsze - nieustającym !!!
  4. Niestety buda, którą mamy jest za mała dla benka. Dzwoniłam dziś do poznańskiego schronu i p. kierownik ma z darów budę pod dużym owczarku niemieckim. Miałam tam podjechać by ocenić, czy Beniuś by się zmieścił, ale niestety nie zdążyłam przed 16stą :( Pojadę jutro. Mam też pana, który mógłby zrobić budę, ale musiałabym dostarczyć mu materiały. Z tym nie ma problemu (TZ zaoferował się zasponsorować materiały) ale to potrwa... Nie mam niestety rozwiązania na JUŻ :(
  5. [FONT=Times New Roman][SIZE=4][FONT=&amp]Drodzy Dogomaniacy :smile:[/FONT][/SIZE][/FONT][SIZE=4] [/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=4][B]Z prawdziwą przyjemnością informuję[/B][FONT=&amp], iż z dniem 1 stycznia 2011 rozpoczęła swoją działalność [/FONT][SIZE=5][B][COLOR=red][FONT=&amp]Fundacja „Głosem Zwierząt”[/FONT][/COLOR][/B][/SIZE][FONT=&amp].[/FONT][FONT=&amp] Zrzeszeni w niej ludzie to w głównej mierze dawni inspektorzy z poznańskiego Oddziału Terenowego Fundacji Emir, który przestał istnieć z dniem 31 grudnia 2010. [/FONT][/SIZE][/FONT][SIZE=4] [/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=4][FONT=&amp]Jesteśmy ogromnie zobowiązani[/FONT][FONT=&amp] Pani Prezes Fundacji Emir za doskonał[B]e[/B][/FONT][FONT=&amp], 2,5 letnie współdziałanie, za dzielenie się z nami swoim niebagatelnym doświadczeniem, za pomoc merytoryczną i wsparcie duchowe. Dziękujemy zarazem[/FONT][FONT=&amp] za dziesiątki wspólnie uratowanych istnień[B],[/B][/FONT][FONT=&amp]za [/FONT][FONT=&amp]wspólnie wylane łzy nad tymi, którym pomóc nie zdążyliśmy[B],[/B][/FONT][FONT=&amp]za okazane serce, cierpliwość i przekazanie nam ducha walki o wszystkie skrzywdzone stworzenia. Pełni wdzięczności jesteśmy[/FONT][FONT=&amp] za zaufanie[/FONT][FONT=&amp], [/FONT][FONT=&amp]lekcje współpracy [/FONT]i [FONT=&amp] koleżeństwa. [/FONT][/SIZE][/FONT][SIZE=4] [/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=4]Gorące podziękowania składamy także[FONT=&amp] wszystkim naszym kolegom i koleżankom z Fundacji Emir za piękne 2,5 roku i wyrażamy nadzieję, że nasze drogi się nie rozejdą i nadal będziemy mogli na sobie polegać. W Poznaniu i okolicach niezmiennie będziemy trwać na posterunku, nawet alarmowy numer telefonu się nie zmieni ;-) [/FONT][/SIZE][/FONT][SIZE=4] [/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=4][B][FONT=&amp]Główne cele Fundacji „Głosem Zwierząt”:[/FONT][/B][/SIZE][/FONT][SIZE=4] [/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=4][FONT=&amp]·[/FONT][B][COLOR=#c00000][FONT=&amp]ADOPCJE[/FONT][/COLOR][/B][FONT=&amp] - nie sztuką jest wydać zwierzę do nowego domu, ważne jest DOPASOWANIE zwierzęcia do ludzi i ludzi do zwierzęcia. Od lat stosujemy tę regułę i (poza nielicznymi wyjątkami) odnosimy sukces. Nasze procedury adopcyjne są bardzo rygorystyczne, uwzględniają ankietę przedadopcyjną, wizytę przedadopcyjną, adopcję na podstawie stworzonej przez prawnika umowy, przewidującej niezapowiedziane wizyty podopcyjne, z klauzulą o odebraniu zwierzęcia w razie stwierdzenia nieodpowiednich warunków [/FONT]włącznie[FONT=&amp]. [/FONT][FONT=&amp]Procedura [/FONT]ta[FONT=&amp] jest niezwykle drobiazgowa, pochłania znaczne nakłady finansowe i wymaga dobrej logistyki. Jednak efekty jej [/FONT][FONT=&amp]są bardzo dobre. Bardzo rzadko zdarzało[/FONT][FONT=&amp] się, że [/FONT][FONT=&amp]adoptujący nas zawiódł[/FONT][FONT=&amp], [/FONT]choćby i dlatego, iż[FONT=&amp] domagamy się regularnych wieści i zdjęć o adoptującym zwierzęciu.[/FONT][/SIZE][/FONT][SIZE=4] [/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=4][FONT=&amp]·[/FONT][B][COLOR=#c00000][FONT=&amp]STERYLIZACJE/KASTRACJE [/FONT][/COLOR][/B][FONT=&amp]– uczestniczymy i propagujemy coroczną akcję sterylizacji. Wszystkie psy pod naszą opieką są kastrowane/sterylizowane, a jeśli nie zdążymy, lub nie mamy środków [/FONT]na to[FONT=&amp], w umowie zastrzegamy sobie zapis[/FONT][FONT=&amp], że pod rygorem odebrania, zwierzę musi być poddane zabiegowi w terminie 3 miesięcy od daty adopcji (w przypadku zwierzęcia dojrzałego).[/FONT][/SIZE][/FONT][SIZE=4] [/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=4][FONT=&amp]·[/FONT][B][COLOR=#c00000][FONT=&amp]INTERWENCJE WE WSPÓŁPRACY Z ORGANAMI ŚCIGANIA[/FONT][/COLOR][/B][FONT=&amp] – odpowiadamy na wszelkie sygnały złego obchodzenia się ze zwierzętami. Działamy zgodnie z literą prawa i we współdziałaniu z Policją i Strażą Miejską. Nasz wewnętrzny regulamin ściśle określa reguły postępowania, których się[/FONT] trzymamy[FONT=&amp]. [/FONT][FONT=&amp]Jeśli sytuacja tego wymaga, składamy doniesienia o popełnieniu przestępstwa i uczestniczymy w całej procedurze do momentu wydania ewentualnego wyroku Sądu.[/FONT][/SIZE][/FONT][SIZE=4] [/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=4][FONT=&amp]·[/FONT][B][COLOR=#c00000][FONT=&amp]AKCJE EDUKACYJNE[/FONT][/COLOR][/B][FONT=&amp] – planujemy akcje w szkołach, akcje plakatowe, pogadanki, wykłady[/FONT][FONT=&amp].[/FONT][/SIZE][/FONT][SIZE=4] [/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=4][FONT=&amp]Na pewno nasza fundacja będzie kontynuowała współpracę z okolicznymi schroniskami dla bezdomnych zwierząt, a w szczególności [B]ze schroniskiem poznańskim przy ul. Bukowskiej 266 i przytuliskiem w Dopiewie[/B]. Nie posiadamy własnego schroniska, będziemy zatem bazować na sieci domów tymczasowych i sprawdzonych hoteli dla zwierząt. Ściśle współpracujemy też z dwoma sprawdzonymi klinikami:[/FONT][/SIZE][/FONT][SIZE=4] [B][FONT=Times New Roman][FONT=&amp]Przychodni[B]ą [/B]dr. Dąbrowskiego, ul. Zbąszyńska 26, Poznań[/FONT][/FONT][/B][/SIZE] [SIZE=4] [B][FONT=Times New Roman][FONT=&amp]Klinik[B]ą[/B][/FONT][FONT=&amp] Veticus, ul. Chełmońskiego, Śrem[/FONT][/FONT][/B][/SIZE] [SIZE=4] [/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=4][FONT=&amp]Nasza praca ma wyłącznie charakter charytatywny, a żaden z członków Fundacji nie pobiera z tego tytułu wynagrodzenia.[/FONT][/SIZE][/FONT][SIZE=4] [FONT=Times New Roman]Zgodnie z umową zawartą z Fundacją "Emir", psiaki, które były pod opieką Oddziału Terenowego w Poznaniu na dzień 31 grudnia 2010, automatycznie przechodzą pod opiekę FGZ. Główna ekipa FGZ to Helga&Ares, Alicja_G, Kasia Sz. (nie ma Jej na dogo), Conceited, GoniaP i dronka - czekamy na nowych wolontariuszy!!! [/FONT] [/SIZE] [CENTER][CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=4][B][COLOR=#c00000][FONT=&amp]Fundacja „Głosem Zwierząt” [/FONT][/COLOR][/B][/SIZE][/FONT][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=4][FONT=times new roman][B]ul. Podbiałowa 1/2[/B][/FONT][/SIZE] [SIZE=4][FONT=times new roman][B]60-185 Skórzewo[/B][/FONT][/SIZE] [/CENTER] [CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=4][B][FONT=&amp] NIP 7792386785 [/FONT][/B][/SIZE][/FONT][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=4][B][FONT=&amp]KRS 0000373309 [/FONT][/B][/SIZE][/FONT][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=4][B][COLOR=red][FONT=&amp]Tel. alarmowy: [/FONT][/COLOR][/B][/SIZE][/FONT][SIZE=3][B][COLOR=#ff0000]604 185 657, 508 536 091, 694 731 858[/COLOR][/B][/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=4][B][FONT=&amp]e-mail:[COLOR=#c00000] [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [/COLOR][/FONT][/B][/SIZE][/FONT][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=4][B][FONT=&amp]Konto: [/FONT][/B][/SIZE][/FONT] [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B]04 2490 0005 0000 4600 8073 9177[/B] [FONT=Times New Roman][SIZE=4][B][COLOR=red][FONT=&amp] [/FONT][/COLOR][/B][/SIZE][/FONT][/CENTER] [/CENTER] [FONT=Times New Roman][SIZE=4][B][FONT=&amp]Logo: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_5XdhgrGVsTY/TdLOZyetC3I/AAAAAAABKRQ/3YgsckLHvrA/s600/Logososos.jpg[/IMG] Strona WWW: [URL]http://www.glosemzwierzat.pl/[/URL][/FONT][/B][/SIZE][/FONT][SIZE=4] [/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=4][B][FONT=&amp]Wszelkie nowe informacje będą dodawane na bieżąco.[/FONT][/B][/SIZE][/FONT][SIZE=4] [/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=4][B][FONT=&amp]Wszelkie posty niezwiązane z działalnością Fundacji będą zgłaszane moderatorowi do usunięcia.[/FONT][/B][/SIZE][/FONT][SIZE=4] [/SIZE] [FONT=Times New Roman][B][FONT=&amp][SIZE=4]START!!! :lol:[/SIZE][/FONT][/B][/FONT]
  6. Niestety poranne wieści nie są dobre :( Psiak nadal jest bardzo słaby, po nocy, podłoga w jego boksie była brudna od ciemnej, śluzowatej biegunki. Prześwietlenie ujawniło ogromny pęcherz moczowy (wypełniający ponad połowę jamy brzusznej!) mimo, iż psiak był wyniesiony wcześnie rano na spacer... Teraz poszedł na spacer z Martą i będą chodzić tak długo, aż psiak się nie wysiusia. Jeśli tego nie zrobi, będzie cewnikowany. Na pewno będzie miał dziś robione kolejne badania krwi by sprawdzić, czy wątroba i trzustka reagują na leki. Trzymajmy wszyscy za niego kciuki, bo jest bardzo chory bidulek.
  7. A ja mam zdjęcia niufka, hahahaha :-D Tu jego album: [url]http://picasaweb.google.com/Bolutojo/Niufek?feat=directlink[/url] A na zachętę: [img]http://lh3.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/TSZKoMeI63I/AAAAAAABF5U/fDvQ12Yqp78/s400/DSC_0121.JPG[/img]
  8. Przyczyn może być 100 i nie obędzie się bez dalszej diagnostyki :( Dziś rozmawiałam z doktorem i powiedział, że psiak mógłby nie przeżyć nocy, gdyby został w przytulisku. Po przyjeździe do kliniki jego temperatura wynosiła 37 stopni Celsjusza, i mimo, iż wetka schroniskowa podała mu kroplówkę o 14stej, nadal był skrajnie odwodniony. Doktor mówił mi też o innych rzeczach, np. b. wysokim cukrze, ale niestety nie powtórzę Wam tego wywodu, bom laik :( W każdym razie jestem pełna podziwu dla dobrych sił, które się sprzężyły wczorajszego wieczoru, i sprawiły, że niemożliwe stało się możliwe, dzięki łańcuchowi ludzi dobrej woli. [B]Gdyby nie determinacja Conceited, well, aż boję się myśleć.[/B] Najpierw transport pojawił się zupełnie nieoczekiwanie, więc wielkie pokłony należą się Pani Agacie. Początkowo psiak miał jechać do kliniki na Mieszka (z braku laku), ale wszyscy zaangażowani byli świadomi mega kosztów i jakoś nikt z zaangażowanych nie ma specjalnie zaufania do tej kliniki.... (Od razu napiszę, że pracuje tam parę super lekarzy, tylko niekiedy przewód informacji zawodzi przy przekazywaniu zmiany, a zwierzęta są tam traktowane przedmiotowo). Potem, o godzinie 22.15 otworzyłam smsa od dr'a Ciborowskiego napisanego niewiele wcześniej: "dzwoniłaś" (rzeczywiście dzwoniłam około 20stej). Odpisałam krótko: "czy mogę zadzwonić o tej porze?", no i za chwilę gadaliśmy. Doktor z gorączką, ledwo mówiący, bo gardło zawalone, i mu wyjaśniam, że pies ciężko chory, że nie wiemy co robić ect. Najpierw dzwoniliśmy do Ojca Doktora, ale miał wyłączoną komórkę, potem do Marty, technik weterynarii, która jest aniołem. Biedna Marta, zwleczona z łóżka, otworzyła w nocy klinikę i czekała na przybycie nagłego pacjenta o 23.45. Potem chory doktor z łóżka i zdrowa Martunia w klinice, łącząc się telefonicznie, ratowali naszego psiaka. Skończyli przed 3 rano. Niejednokrotnie udowodnili, że można na ten duet liczyć, również wczoraj. Należą im się gorące podziękowania i oklaski za wrażliwość i postawę. Myślę, że zasłużyli na jakąś bombonierę, co najmniej .... Dziś psiak (i tu należałoby mu nadać jakieś fajne imię) już nie miał biegunki, choć nadal jest bardzo słaby i nie przyjmuje jedzenia. Choć rokowania są bardzo ostrożne, mam nadzieję, że najgorsze już za nim i w porę otrzymał pomoc. Trzymaj się piesku i mam nadzieję, że do jutra.
  9. Psiak przeżył noc!!!
  10. [quote name='agaga21']tak właśnie myślałam, że ten psiak was zawrócił z drogi...oby się udało![/QUOTE] Czytasz w myślach ;) Ale na wizytę pojechały naprawdę kompetentne osoby, więc ich opinia jest jak najbardziej wiarygodna.
  11. Conveited wraz z ekipą ma psa na pokładzie. Z psiaka "leci" krwista biegunka. Jest słaby i strasznie chudy - odwodniony. Jadą do kliniki w Śremie, gdzie otrzyma natychmiastową pomoc.
  12. [quote name='Paulina87']Nie nie labek 6 letni, który był na stronie schroniska. Psiak jest poważnie chory, ma rozwalone nerki i zaczął mu się rozwalać układ pokarmowy stąd biegunki. Codziennie 3 godziny spędza pod kroplówką. Musi jeść karmę niskobiałkową.[/QUOTE] To oficjalna diagnoza weta?
  13. [quote name='xxxx52']Biedny psiak ,mam wrazenie ze te DT graja w tenisa.To nie sa dobre Dt ,po prostu brak u nich odpowiedzialnosci za zywa istote. A tak ,jezeli Pani Malgosia chodzi do pracy to musi byc hoo,a jezeli piesek jest kochany to spacery z psem sa najlepszym lekarstwem na zachowanie mlodosci i zdrowia.jezeli bezproblemowy pies ma przerastac ,to co , co?Obserwuje wygodnictwo u wielu ludzi ,i nic wiecej! No tak ,najwazniejsze jest zeby w takiej sytuacji znalezc dobry DS z odpowiedzilnymi opiekunami.[/QUOTE] Szanowna Pani Romo, proszę się przenieść na inny wątek, chyba, że Pani chce, bym i tu wywlekała brudy... Zapewniam Panią, że pies ma bardzo dobrą opiekę, najlepszą jaką można mu zapewnić, zważywszy na okoliczności. A teraz Panią żegnam, ozięble.
  14. [quote name='supergoga']Moja teoria tego nie potwierdza. Niestety. Tina i Nefi czekają w hotelu...2 lata. I tylko się starzeją. Zaczęłam nowy rok ze sporą dawka pesymizmu w sobie.[/QUOTE] Gońku, to prawda, ale psy, tak jak ludzie, mają albo szczęście, albo nie. Są przecież takie psiaki, najzwyklejsze ze zwykłych, które znajdują cudne domy w 5 minut. Są też piękne, które siedzą miesiącami, a nawet latami. Nie ma reguły, więc nie popadaj w depresję, tylko rób to, co robisz najlepiej na świecie - walcz o nie wszystkie!
  15. Już sprawdzałam, nie ma. Będą czujni.
  16. Witam serdecznie byłych właścicieli Mundka :) Jego ex Pan właśnie otworzył konto naszej nowej fundacji "Głosem Zwierząt". Trzymam kciuki za Mundka by znalazł, właściwy dla jego temperamentu, dom.
  17. Jamor zabrał go na pogawędkę dydaktyczną do szkoły podstawowej ;) [img]http://lh3.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/TRJR6j8i5mI/AAAAAAABFw8/OefzvqA_rLI/s400/457d8bb6d531fd8cgen.jpg[/img]
  18. Dziewczyny, nie tłumaczcie się xxx52. Ta Pani mieszka w Deutschland i klepie w klawiaturę w wolnym czasie, w który opływa. Wszystko co robi, robi rękami innych. Czasami przyjeżdża w miejsca swojej młodości, wywozi psy do Niemiec (tylko te ładne i młode), a za każdą adopcję kasuje w Euro niemałą kasę - i nie łudźcie się, że ta kasa wraca później do polskich psów.
  19. xxx52 się ewidentnie nudzi ;)
  20. Link do albumu zdjęć Króla Zborowa :-D [COLOR=black][FONT=&quot][URL="http://picasaweb.google.com/mmstrzelec/George?authkey=Gv1sRgCKrqv4bKjd7vlAE"]http://picasaweb.google.com/mmstrzelec/George?authkey=Gv1sRgCKrqv4bKjd7vlAE#[/URL] . [/FONT][/COLOR]
  21. Droga Pani Małgosiu! Właśnie minął rok od dnia, kiedy zamieszkałem w nowym domu. Wszyscy, którzy pamiętają mnie z tamtych dni twierdzą, że bardzo się zmieniłem. Nie tylko odrosło mi futro, ale podobno nabrałem ciała – nie do końca wiem co to znaczy, ale tak mówią. Ja sam czuję się teraz taki odważny, wiem, że miotła to takie coś z kijem nie do bicia, lecz do zamiatania, a noże służą do krojenia pysznych rzeczy w kuchni. W moim domu mam bardzo odpowiedzialne zadanie, muszę pilnować, aby nikt, kogo nie zaprosili moi państwo nie wszedł do ogrodu i do domu. Staram się jak mogę, szczekam groźnie przy płocie, kiedy tylko zobaczę intruza. Pomaga mi w tym moja koleżanka Holly. To bardzo sprytna suczka, nauczyła mnie jak zrywa się jabłka i śliwki z drzewa, umie też wyrywać marchewki z ziemi, ale ja takich brudnych nie jadam. Nadal pozostałem łakomczuchem, nie mogę się opanować, kiedy widzę suchą bułkę, skaczę wtedy z radości. Kiedyś tak skoczyłem, że przewróciłem moją panią, trochę się potłukła. Myślę, że się nie gniewa, bo zawsze znajdzie się dla mnie sucha bułka. Oprócz mnie i Holly mieszka z nami kilka kotów. Jestem bardzo cierpliwy, kiedy do mnie przychodzą i nic im nie robię, moi państwo chwalą mnie za to. Lubię być chwalony, wtedy wydaję się być jeszcze większy. Pewnego razu jednak nie wytrzymałem i kiedy kot próbował zjeść moje jedzenie z miski warknąłem na niego - na szczęście uciekł. Nareszcie nadeszła zima, bardzo jestem z tego zadowolony, kładę się na śniegu, mróz wcale mi nie przeszkadza, mam przecież cudowne, długie i cieplutkie futro. Kiedy za mocno wieje wiatr chowam się do budy i stamtąd obserwuję, co dzieje się na moim terenie. Nie rozumiem mojej koleżanki, która zimą woli wygrzewać się w domu. Wracając do mojego futra, to muszę się Pani przyznać, że nie bardzo lubię, kiedy moi państwo je szczotkują. Przynoszę w nim z dworu tyle różnych rzeczy – liście, małe patyki, nasiona roślin, kawałki słomy no i oczywiście rzepy, a oni wszystko to usuwają tą okropną szczotką. Syzyfowa praca. Ponieważ zbliżają się Święta Bożego Narodzenia chciałbym życzyć Pani i wszystkim, którzy mi pomogli, oraz tym, którzy pomagają takim zwierzakom jak ja, aby upłynęły w miłej, rodzinnej atmosferze z dala od trosk i problemów, aby dały siłę do dalszej pracy i „ nadzieję, że się jeszcze zmieni świat”. Pozdrawiam serdecznie Żorż PS. Mam nadzieję, że mnie Pani kiedyś odwiedzi i będę mógł osobiście podziękować za pomoc. Ja naprawdę jestem łagodnym psem (oprócz suchych bułek lubię parówki). W załączniku kilka moich zdjęć.
  22. O której jedziecie?
×
×
  • Create New...