Dawno mnie nie było na TM a tu takie wieści.
Zdrojka przykro mi z powodu suni. Brak mi po prostu słów, ale nie zniechęcaj sie. Jest tyle bid do kochania. Jestem pewna, że jedna z nich zagrzeje miejsce u ciebie.
Mam nadzieje, że kiciuś dojdzie do siebie. Wiem z doświadczenia, że dzikuski nie dają się złapać. Nasze tez leczymy na słowo, bo o złapaniu ich nie ma mowy.Lekarze już zaczynają sie denerwować, że nie przyprowadzamy pacjentów, ale jak je złapać???? Nawet z odrobaczaniem jest problem, bo procha daje się w miesnych kuleczkach i podrzuca każdemu z osobna.Żaden nie podejdzie ,nie da sie pogłaskać.
Migaczku