Balbina jest obrażona i nie pomagają żadne smakołyki, zabawki koło szafy, w szafie- nic! Zmieniliśmy wygląd jej domku, to teraz musi nas ukarać. Co ciekawe? W dzień nie wchodzi do pokoju, totalna olewka, ale nocą ładuje sie do łóżka i śpi normalnie, czyli moim łbie. W czasie remontu wszystkie rzeczy były przeniesione do salonu - też obraza. Dopiero łaskawie sie wczoraj przeprosiła ze swoją kanapą, a posprzątane było już w niedzielę. Kto to zrozumie o co jej chodzi???
Remontowe przeciągi mi bokiem wychodzą, bo nabawiłam się upierdliwego zapalenia krtani. Czuję sie do luftu, a ta mi jeszcze urządza swoje fochy.
I jak w takiej sytuacji nie prosić cię słoneczko o pomoc????
Ja cię!!!! Wiadomość z ostatniej chwili!
Łaskawa dama raczyła wejść do pokoju, położyć sie na kanapie , ale i tak wrogo spogląda na nowy mebel hihihi. Może ją pogryzie???? Ciekawe co ją wykurzyło z legowiska na balkonie?
Mam nadzieje, że uroczyście obchodziliscie narodziny dzieci Wacusia. Pewnie tatuś chodził dumny jak paw?
Kocham cię maleńka- BARDZO MOCNO