No nie! Canon wstydź się!
Wiecie co? Jak tak czytam o jego przemianie to wierzyć sie nie chce, ze to bądź co bądź dojrzały facet. Mam wrażenie, że on zachowuje sie jak szczeniorek. Fajnie, bo jak przypomnę sobie go podkulonego w schronie to serce człowiekowi krwawi.
A teraz pięknisiu maszerujemy na pierwszą stronkę i głośno prosimy o kochający domek!