-
Posts
28481 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
Malutki beżowy piesek Munio-wreszcie znalazł swój dom!!
szajbus replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
To super. Bardzo się cieszę. Maluszku pędź po nowe, lepsze życie. -
Malutki beżowy piesek Munio-wreszcie znalazł swój dom!!
szajbus replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
[quote]Halooooooo? Nikogo nie ma ? Czy wiadomo co z malutkiem??? Zaczynam się niepokoić?!!! Czyżby tradycyjnie wszyscy się wycofali z zabrania go????[/quote] Odpukuję od razu w niemalowane. Czekamy na wieści -
Psoniu, zobacz, niekórzy chcieli zobaczyc twoją następczynię. Wkleiłam jej zdjecia do galerii, oto link http://www.dogomania.pl/gallery/319/1/1001.html Kocham cię mój kwiatuszku
-
Morus - nie było mnie przy Tobie
szajbus replied to szarotka11's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochany, roześmiany pycholek. Naprawdę śliczny. Morusku, teraz uśmiechaj się serdecznie do wszystkich psinek tam, za TM i bądź szczęśliwy. -
Nic na siłę. Na drugi ogonek przyjdzie czas i to o wiele szybciej niż ci się wydaje i wygląd nie będzie miał jakiegokolwiek znaczenia.. U nas było podobnie, a po dwóch miesiącach zawitała Balbisia. Nie bój sie, pokochasz drugą istotkę. Miłość do następnego , następnego i następnego psa będzie równie silna i piękna choć każda inna. O to nie musisz się martwić, Zapewniam cię , że tak właśnie jest i ręczę za to swoją głową. Zobacz jak wiele postawiłam:lol: Podobnie jest z matyczynym sercem. Pomimo, że ma wiele dzieci i rodzi kolejne, każde kocha równie mocno. Ludzkie serce jest bardzo pojemne Dla Kropka
-
Możesz powiedzieć o tym co czujesz. Możesz się wyżalić tu, w końcu jesteśmy w podobnej sytuacji. Nikt tak cię nie zrozumie jak drugi psiarz, najważniejsze - nie zmykać się w sobie. Nie przejmuj sie tymi, którzy mówią, że to nienormalne. Akurat jest odwrotnie.
-
WSZYSTKIE PSIE ANIOŁECZKI BIEGAJCIE RADOŚNIE PO KWIECISTYCH ŁĄKACH W TEJ PIĘKNEJ KRAINIE "Daj nam wiarę, że to ma sens, że nie trzeba żałować przyjaciół. Że gdziekolwiek są, dobrze im jest. Bo są z nami choć w innej postaci. I przekonaj, że tak ma być, że po głosach tych wciąż drży powietrze. Że odeszli po to, by żyć. Lecz tym razem będą żyć wiecznie."
-
Malutki beżowy piesek Munio-wreszcie znalazł swój dom!!
szajbus replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Modliszko, ja sie nie wtracam, ale moja pannica też podobno miała kiedys dom, a jednak po schronie załatwiała się w mieszkaniu. Ponadto tak samo ją telepotało jak tego malucha. Ta trzęsawka przypomina mi do złudzenia zachowanie mojej suni. Dygotała tak, że głowa mała, przy tym panicznie bała się mężczyzn. Nie wiemy, może on był bity? A w odzyskaniu przez psa ponownego zaufania do człowieka potrzeba pracy i doświadczenia. Nie twierdzę, że tamten domek jest zły. Chwała każdemu kto chce przygarnąć jakąkolwiek bidunię. Zastanawiam się tylko i wyłącznie nad tą panią z doświadczeniem, o którym sama pisze. Chociaz z drugiej strony dwie kobitki, też dadzą sobie radę z jednym maluszkiem. Trudna decyzja. -
Gabciu, przyjdź do tej spłakanej duszyczki i pociesz ją, proszę.
-
Malutki beżowy piesek Munio-wreszcie znalazł swój dom!!
szajbus replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Jeśli mogłabym coś zasugerować, to również polecałabym panią z doświadczeniem. Taką psinkę trzeba wszystkiego nauczyć, choćby załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych na zewnątrz i mieć ogromną cierpliwość żeby wyprowadzić maluszka na prostą. -
Malutki beżowy piesek Munio-wreszcie znalazł swój dom!!
szajbus replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Zobacz maluszku, szczęście zaczyna sie do ciebie usmiechać. Wytrzymaj . -
Życzę ci więcj tak pięknych snów. Sarciu, zobacz jaka pańcia jest zdowolona, przchodź do niej częściej.
-
Moje kochane maleństwo Dzis mija 1,5 roku odkąd postanowiłaś pohasać sobie po kwiecistych łąkach w dalekiej krainie. Czy jest Ci tam dobrze? Tak bardzo czekam na sen , w którym mnie odwiedzisz. Robisz to tak rzadko. Wiesz, mama mi powiedziała, że unikasz celowo tych odwiedzin, bo za każdym razem jak mi się przyśniłaś bardziej tęskniłam i cały dzień płakałam. Wszystko przeżywałam na nowo. Powiedziała mi, że masz dosyć mojej rozpaczy " ona nie chce, żeby jej odwiedziny sprawiały ci ból, dopóki się z tym nie pogodzisz tak będzie. Ona pragnie sprawiać Ci radość, a ty beczysz" Czy tak jest? Tak bardzo tęsknię za twoim mięciutkim futerkiem. Pamiętasz? Nikt nie powiedział, że masz sierść. Każdy mówił, że masz wyjątkowo mięciutkie i błyszczące futerko. Tak bardzo bym chciała Cię przytulić, choć przez minutkę, poczuć bijące od Ciebie ciepełko. Wiem, że fizycznie nie jest to możliwe, pozwól mi się dotknąć choć we śnie. Dzis jak każdego 10 ptzy Twojej fotografii zapaliłam świeczkę, niech jej swiatło wskaże ci drogę do mnie. Czekam na Ciebie Skarbeńko i bardzo mocno kocham. Ten kącik w moim sercu, który zajmowałaś jest nadal Twój i tak już pozostanie na zawsze. Popatrz ile psiaków dołączyło do Ciebie. Czasami wydaje mi się to przerażające. One tak szybko odchodzą. Niektóre są bezmyślnie usypiane w schroniskach, inne zabijane. Coraz częściej jest mi wstyd za ludzi. Wy, psinki za TM, które otoczone byłyście miłością przygarnijcie je do swojego grona i dobrze się nimi zaopiekujcie. Przekażcie im, że na tym ziemskim padole są ludzie, którzy potrafią naprawdę kochać.
-
Zdjęcia Balbinki umieściłam w galerii. Czekają na zatwierdzenie.
-
Ernusia za TM... Zabrala ze soba moje serce(*)(*)(*)
szajbus replied to Iri's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Iri, to my sobie wmawiamy, że one tego nie chciały. Uwierz mi one czują i chyba czasami nam sie dziwią, że robimy coś wbrew naturze. Popatrz, ile suk odtrąca swoje np. jedno szczenię , aby wykarmić resztę. Pózniej okazuje się, że maluszek nie miał szans na przeżycie , bo miał wady wrodzone. Skąd ona to wie????????? Instynkt. One więcej wiedzą niż nam się wydaje. Człowiek to niedowiarek, musi mieć coś udowodnione i udokumentowane, bo zatracił dawno to, co dała mu kiedyś matka natura. -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
szajbus replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Już cię nic nie boli i jesteś szczęsliwa. Znów pozostało pytanie -DLACZEGO??? -
Ernusia za TM... Zabrala ze soba moje serce(*)(*)(*)
szajbus replied to Iri's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Iri, ona biegła do ciebie dając ci znak, żebyś się nie martwiła. Jest już zdrowiutka. Tam psiaki odzyskują zdrowie i dawny wigor. Są szczęsliwe.Dała ci znak, że ona tam nie leży. Tam spoczywa jej ciałko. Ona żyje nadal. To, że wpadła w dołek i nie dobiegła do ciebie może oznaczać jedno, że nie możesz jej dotknąć fizycznie, ale duchowo jesteś z nią związana i tak już zostanie. Pamiętaj o jednym. Jej odejście nie było twoją winą i ona o tym doskonale wiedziala. Ona widziala, że za wszelką cenę chciałaś ją ocalić. Przeanalizuj jej ostatnie dni krok po kroku i dojdziesz do wniosku, że ona czuła zbliżający się koniec. Psy to wyczuwają swoimi zmysłami. Wiele z nich jest z tym pogodzonych, ale my , ludzie nie dajemy im wiary, albo po prostu tego nie zauważamy przerażeni ich chorobą. Walczymy do końca. Często bywa tak, że pies , który wyczuwa swoje odejście za TM odchodzi od swej zagrody, miejsca, które jest mu bliskie, by zakonczyć swój żywot w samotności. Zanam takie przypadki. Dziś wiem, że moja Psonia wysyłała mi delikatne sygnały, ale ja przerażona jej złym samopoczuciem nie chciałam tego dostrzec.Byłam zajęta szukaniem wetów, szpitala jej ratowaniem. Przecież widziałam, że mimo opinii wetów. rewelacyjnych wyników coś było z nią nie tak. Zanim dostała wstrząs "odwiedzała" każde ze swoich ulubionych miejsc w domu. Kładła się przez chwilę i odchodziła do następnego. Obeszła całe mieszkanie, nawet łazienkę. Potem podchodziła do każdego z nas, lizała, a jej oczy???? W szpitalu, zanim straciła przytomnośc zamachała ogonkiem. To był jej ostatni z nami kontakt. Psonia się z nami żegnała , ale zajęło mi to sporo czasu, żeby sobie to uświadomić. Może jestem głupia ,ale zastanawia mnie data jej odejścia. Urodziła się 10 lipca, odeszła 10 lipca w dniu swoich 10 urodzin. Co mi chciała przekazać. Czuję w sercu, że to cos oznacza, ale do dzis nie wiem co. -
Przeczytałam cały wątek suni i się poryczałam. Zurdo to co robisz jest piękne. W kochajacym i ciepłym domku sunia dojdzie do siebie i odzyska wiarę w człowieka. Widzę, że z sierścią będziesz miała trochę problemów. Po adopcji Balbisi 1,5 godziny obinałam jej kołtuny( a to mały piesek 32 cm w kłębie). Czego w nich nie było? Bidunia też sama próbowała sobie oczyścić futerko, a szczególnie wygryzać rzepy. Oj, Rasta, Rasta i pokierowałaś psinkę w potrzebie w bezpieczne ręce. Odeszłyście za TM, ale nadal nami sterujecie. To czego nas nauczyłyście nie idzie na marne. Za to wam dziękujemy kochane psinki.
-
...tylo psy potrafią być szczęśliwe tak po prostu bezwstydnie. Nie mówię żegnaj memu zmarłemu psu. Między nami brak miejsca na kłamstwo"
-
Wszystkie stworzenia Ziemi czują jak my. Wszystkie stworzenia Ziemi pragną szczęścia jak my. Wszystkie stworzenia Ziemi cierpią i umieraja jak my. A więc są one Nam równowartościowymi dziełami Wszechmogącego Stwórcy" św. Franciszek z Asyżu Mercedes czy tak właśnie było? Czy tak zostałaś potraktowana psineczko? Jak łatwo jest człowieko wydać wyrok śmierci na swojego brata mniejszego. Jest mi wstyd. Uwierz mi, że nie każdy człowiek jest taki. Biegaj sobie w tym szczęsliwym świecie, z naszymi psinkami. One się Tobą zaopiekują. Jestes już bezpieczna.
-
Już pisałam, że jak ktoś nie rozumie naszej rozpaczy to jego problem. Ten "tylko pies" to przede wszystkim aż członek rodziny. Masz prawo do swoich uczuć, do swojej rozpaczy, do wspomnień i wylanych po nim łez. Ja już objechałam niejedną osobę wśród znajomych za takie stwierdzenie. Do niektórych to dotarło. Beta, to będzie bolało bardzo długo, nie powiem jak długo i czy kiedykolwiek przestanie. Początki są najtrudniejsze. Nadejdzie taki dzień, że rano wyda ci sie, że jsteś już pogodzona z losem, a wieczorem znów zalejesz się łzami. To normalne.