Mazowszanko, bo się u nas duzo i szybko dzieje :)
Na razie spokój, tylko czeka Vela na dom, i kot się nadal reanimuje po przejściach (jakich? nie wiemy, całe szczęście, ale jeszcze trochę pracy i czasu nas czeka z nim).
Dziewczyny z Niczyich były wczoraj w gospodarstwie (sąsiednia gmina koło mojej), tam starszy człowiek się opiekuje 50 psami) - mają napisać co i jak, ale pomoc potrzebna będzie ogromnie!