Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44562
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Na razie chyba nic nie zgaszano, po prostu - to chciałam powiedzieć. i oby się nic nie błąkało.
  2. I jak z siusianiem Tobiego? Boję sie, że cofa się w tej socjalizacji , ze stresu....
  3. Kojec pusty, czeka na nowego lokatora, odpukać.
  4. i jeszcze termin nie wybrany?.... Ziutka i Nutusia, jako sprawczynie pomysłu nawiedzenia Babki Przez WW (Wirtualny Wnuk) niech coś zaproponują :) Terminy wolne od 1 maja do 8, dłuuuugi weekend :)
  5. Maleństwo kochane! Jeszcze trochę smutny ryjonek ma, ale juz niebawem będzie radosny! :)
  6. To ciesz się z nami, z Olsztyna są 2 autobusy dziennie do nas :) Robimy grilla, Mila stawia :)
  7. [quote name='__Lara']Moja adoptowana sunia też na początku nie wiedziała po co jest spacer, że trzeba się na nim załatwić :) ale z biegiem czasu zaskoczyła :)[/QUOTE] Ale Toska wie, przecież była u mnie prawie 3 miesiące, nigdy nie zdarzyła jej się wpadka. Po prostu musi sobie pochodzić :) U nas mało chodziła na smyczy, biegała po ogrodzie luzem, moze stąd ten stres.
  8. [quote name='kcd'].... do czasu :-)[/QUOTE] Małpa jedna :eviltong:, jak przyjedziesz, to nakrzyczę na Ciebie za to!
  9. [quote name='Reno2001']Malagos gratuluję nowego, pełnoprawnego członka rodziny! Te "bordery" maja jednak jakąś moc w sobie ;)[/QUOTE] Mila ma pewnie tyle z bordera, co parówki mięsa :megagrin: :biggrina: :megagrin: jak to się mówi, ale czymś jednak zauroczyła Tomka ( bo mnie każda bida łapie za serce)
  10. A moim tymczasowiczkom szczęście dopisało, wszystkie trzy mają domy ( w tym jedna zostaje u nas na zawsze... ), ale i tragedia miała miejsce. Nie żyje nasza Dalia, EVA pamięta ją, bo pierwsza witała gości...
  11. A i tu na dogo wąteczek zamarł... A fb coś sie dzieje chociaż?
  12. Wszyscy jesteśmy i będziemy myślami z Tobą :)
  13. P porostu olał sprawę ciepłym moczem, cffaniaczek :)
  14. [quote name='Mattilu']Ale macie fajnie:( A ja w tym Luksie zczezne z samotnosci. Ale sie bardzo ciesze, ze Mila ma domek:) I ze Malagos ma Mile;)[/QUOTE] Podaj adresik i przylecimy na miotełkach do Cię :)
  15. Bardzo jej brakuje na kanapie, i Dalii... Tylko 3 miseczki podaję w kuchni, a było 5 szykowanych, ehhh.....
  16. [quote name='BIANKA1']Kobi nie żyje :-( Jeszcze go nie pochowaliśmy .Jakieś 2 godziny temu usną spokojnie na wieki na swoim posłanku . Myślałam , że śpi . Aż nie mogę uwierzyć :-([/QUOTE] O mój Boże, tak mi przykro........ U mnie 8 kwietnia odeszła Dalia, w tragicznych okolicznościach niestety........
  17. Oczywiście nadal stawiam miseczkę Dalii na stole, jak nakładam obiad - Jej była granatowa. Nadal wychodząc z domu na dwór, wołam "Chodźcie na spacer, Nutka, Zulka, Dalia!" .... Nadal Nutka biegnąc ze szczekaniem do płotu, ogląda się na wsparcie Dalii.
  18. Do nas na wieś? Zaczyna się sezon :cool3:
  19. [quote name='kcd']O matko! Musiałyście to wszystko zrobić jak mnie nie było??? Mam zawał! :crazyeye: A Milusi gratuluję najlepszego domku pod słońcem!!!! Dajcie mi znać, kiedy ten festyn to wpadnę z moimi sierściuchami - w ilości takiej, jak Los da :-) Festyn na Polu Mokotowskim jest w niedzielę 28 kwietnia - ale nie wiem, czy się ktoś deklaruje podjechać na spotkanko? Ja chętnie bym się wybrała, bo co roku specjalnie przyjeżdżam PKS do stolicy na Dzień Ziemi. a spotkanko grillowe u mnie - kiedy chcecie, to zaplanujemy?.... Czekam na propozycje :)
  20. [quote name='beta ata']Alleluja!! Sepia w ds! :-)[/QUOTE] A Tośka w domku z Twojego polecenia, Beatko! Wtedy przesłałam pani zdjecia Sepii, ale też i Tośki, nie licząc raczej na odpowiedź. A tu masz, szast-prast i Tośka u pani Beaty doopkę na białej kanapie grzeje!!
  21. [quote name='kcd']Aż się boję wejść na wątek Mili, czy ona jeszcze jest... Bo co ja będę robić, do kogo zaglądać jak Tosi nie ma, Sepci nie ma ;([/QUOTE] He, he! Ciebie też koniecznie zapraszam na wizytę poadopcyjną do nas :) Moze nie tak fajnie u nas jak na Majorce, ale Kurpie fajne som!! A to mejl od Beaty Tośkowej: Tosia jest bardzo grzeczna ale straszna panikara, do tego stopnia że ranny spacer trwa ponad godzinę zanim zdecyduje się w ogóle wysikać. Najpewniej czuje się w domu na narożniku, dom to jej azyl. Jest to trudne, bo mam wrażenie że spacery na razie nie kojarzą się jej w pierwszej kolejności z załatwieniem potrzeb fizjologicznych. Ostatnio spacerowaliśmy ok 1,5 godz. przed snem i nic, dosłownie 5 min. przed powrotem zrobiła siku. Musi się oswoić, trzeba czasu. Na razie nie szczekała ani razu. Apetyt dopisuje jej bardzo, je bardzo chętnie. Nie wie natomiast co to zabawa, nie umie się bawić. Ponieważ dużo leży w domu, więc wyciągam ją na dłuższe spacery, żeby troszkę się poruszała. Szkoda tylko że na smyczy niestety. Ogonek, jak jesteśmy na spacerze trzyma przy tyłeczku niestety, czyli na trwożliwe zachowanie to wskazuje. NAJLEPIEJ na razie w domu na skórze na łóżku. Jak byłyśmy na działce to też chowała się do domku i na łóżko od razu wskoczyła i obserwowała wszystko przez otwarte drzwi. Spotkała się z kolegami po sąsiedzku nie wykazywały wobec niej żadnej agresji, to ona raczej płoszyła się. Na razie jest sunią wycofaną, ale będzie dobrze. Małgosiu pozdrawiam, do usłyszenia, jak będziesz w Warszawie to u nas drzwi otwarte. Beata. [URL="http://img442.imageshack.us/i/p4110645.jpg/"][IMG]http://img442.imageshack.us/img442/159/p4110645.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...