Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Znalazła się w niedawno przytulisku, śliczna, nieśmiała. Vanilka. [COLOR=#000080] [SIZE=3][B]Tu są koszty:[/B][/SIZE][/COLOR] [B]600 zł[/B] ma Blanchetka i Vanilka z bazarku słoikowego po Greyce, z tego: - 100 zł na karmę do gotowania (mięso, ryż, makaron) razem z Vanilką - 38 zł Stress - out z Allegro dla Blansz - 150 zł za paliwo dla kejciu - przywóz Vanilki do nas - 8 zł obróżka niebieska [B] -[/B] 8,60 zł za dwie tabletki od robali - 116 zł karma z Krakvetu, i paczka kurzych łapek na smaczek Zostaje: 179,4 zł [I]Suczka, młoda raczej, mała, waga ok. 8 -10 kg. Miła, radosna. Temu psu zmarł właściciel. [/I][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-NrMLPjW9U9U/Uuobea0uqVI/AAAAAAAAYB0/e7xJvFd0jSM/s640/012.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-yB3XgiRRHmk/UuobgQJ01dI/AAAAAAAAYCg/aAp01H2Dsec/s640/017.JPG[/IMG] [SIZE=3][B]Przyjechała z Kejciu i Nutusią do mnie na bdt w sobotę, 15 lutego. Bardzo jestem wdzięczna dziewczynom za pomoc w awaryjnej sytuacji i przykro mi, ze straciły prawie całą sobotę, bo z akcji 4 -godzinnej zrobiła się 8-godzinna...[/B][/SIZE] Niunia jest energiczna, na razie pobudzona, radosna, pogoniła kota, na psy powarczała. Obiad ślicznie zjadła, ale gotowane jedzenie, chrupki jednym zębem. Wiec na razie jedziemy na domowym żarełku. Na smyczy dobrze chodzi, ale w domu zdążyła zrobić i siusiu i kupkę. Ale to znak, ze działa :)
  2. Super tekściki! Jasne, klarowne, bardzo sympatyczne :)
  3. Wiesz, ludzie bardzo prości po prostu bardzo prosto podchodzą do spraw ostatecznych, łatwo zadają śmierć, bez wyrzutów sumienia i bez zbędnych kosztów.
  4. [quote name='wegielkowa']Ijeszcze mi kotlety na drogę[B] na Śląsk [/B]zrobiła:)) Zjadłam, bo w drodze musiałabym się podzielić z Córką słodkokwaśnej, Łapcią i kocicą tymczasowiczką:)[/QUOTE] chyba śląskie kluchy powinna zrobić?...
  5. Romenko, a jaką fundacje reprezentujesz?
  6. A moze spróbowac pogadac z panem - moze sam wytypuje psy do zdjęć, do opisów i wtedy mozemy pomóc ogłaszać, szukac dt? Pod warunkiem współpracy, pełnej współpracy!
  7. Węgielku, co do Savahny się zgadzam!!niesamowita skuteczność!
  8. Chyba nikt, Mysza 1 Śnieżka - pieska, ja kremową sunię. Cholerka, gdyby nie ta znajdka Blanszetka u mnie w kojcu, wzięłabym obie, ale nie ma mowy... Rozmawiałam z Mysza 1, oba ppieski zostaną odebrane ze schroniska w piątek i pojada do na "swoje pozycje".
  9. [quote name='Nutusia']Ciekawe czy się w sobotę pokaże ;) Bieluchna - my z daleka przyjedziemy... i koleżankę Ci przywieziemy... więc wiesz, miło by było... i takie tam ;) :)[/QUOTE] Powiem Blansi, niech już nosek przygotuje :) Koleżanka siłą rozpędu trafi do domu, bo mam nadzieję, że jest bardziej oswojona, co?... Bardzo się cieszę Kobiety, ze Was zobaczę i uściskam! Co upiec, jakie ciasto, co lubicie? I bardzo dziękuję, ze mi pomagacie!
  10. I jak zyjecie, Dziewczyny?
  11. A ja na mejla dostałam zapytanie łamana polszczyzną, z transejtera, widać, czy nie ma w okolicy do kupienia szczeniąt 6 tyg. buldożków itp. Odpisałam,z e z handlarzami nie utrzymuję kontaktów. Odpowiedź przyszła taka, ze jej nie doczytałam....
  12. O kurcze, taka kanapa zjedzona... Szkoda....
  13. Transport niuni jakoś dogrywam po trochu, mi tez się w końcu pokiełbasiło, kto gdzie mieszka, kto jedzie do Mamy, a kto mieszka za Warszawą - przepraszam za mylne pw :oops: :placz: Jak mała będzie już u mnie, mam nadzieję - w sobotę - zaraz napiszę wszystko.
  14. Nigdy się nie wie, jaki pies nam się trafi z ulicy i jak jest fajnie, że okazuje się idealny! :) kochana Wierka, będzie dobrze!
  15. [quote name='Mattilu']Brak mi slow i pomyslow :( Moge tylko wspolczuc i przytulic :([/QUOTE] Nic dodać, nic ująć... :(
  16. Jeszcze tablica.pl, dużo wejść zawsze na ogłoszenia. Ja kiedyś napisałam, że sunia jest[B] już bezpiczna[/B], po prostu "e" zjadałam :)
  17. Ależ tu nowych dobrych wieści przybyło! Super ten domek, ze przyjął sunię!
  18. [quote name='wegielkowa']???????????? Słynny to jest kielecki majonez, scyzoryk, dworzec, erosława, santana, ale pasztecik kielecki?[/QUOTE] chyba najbardzie słynna to pogoda, a jej nie wymieniłaś :) i jeszcze Raj - taaaka duża dziurka w ziemi :) :oops:
  19. Łatwo Wam powiedzieć, ale nie mam odwagi wyciągnąć dzikusa z budki, bo jak, na siłę?... Dziś jej podam tabletki na robale, na noc, paszteciku kieleckim. [SIZE=4] Ważne!! Proszę o pomoc w dowiezieniu kremowej suczki do mnie, z Kozienic... Wczoraj skończyła się kwarantanna. Nie mam jak jej przywieźć. Kto może pomóc? PROSZĘ....[/SIZE] [COLOR=#000080][B]Stawiam obiad i szarlotkę, i zwrot za paliwo... [/B][/COLOR]
  20. [quote name='Makila']Jak zwolni mi się miejsce w mieszkaniu to wezmę Nelke. Może wtedy zrobi większe postępy, będąc w pobliżu człowieka 24 na dobę.[/QUOTE] To dla Nelki wielka szansa! Super!
  21. Przepraszam za kolejny wtręt, ale wyjaśnię co z tą sunią: obiecałam dać bdt niewielkiej kremowej suni od mestudio z Kozienic, do 11 lutego trwała kwarantanna, sunia do zabrania od wczoraj, a ja niezmotoryzowana. Jestem w kontakcie z dziewczynami pomagającymi mestudio, może uda się przywieźć sunię do Warszawy. ale stad jeszcze 100 km do mnie.....
  22. [quote name='Gosiapk']Chciałam złożyć zażalenie na tytuł wątku. Osobiście nie zgadzam się, że Białasek jest zwykłą suczką, ona jest przecież wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju :)[/QUOTE] Dla nas przecież wszystkie psy są wyjatkowe :)
  23. [quote name='wegielkowa']Jezu, jak można niezwykłą Francuzkę trzymać w zwykłej budzie?!! Niuńka,[B] pakuj się [/B]do domu Bidżdżisów.[/QUOTE] [I] Sam się pakuj[/I], jak mówi poeta :) Za całuski Francuzeczka dziękuje, tym bardziej, ze dziś - tadam! zobaczyłam całą jej szlachetną postać. Rano wydawało mi się, ze niunia wyje, rzeczywiscie, otworzyłam okno, by lepiej słyszeć, poszczekuje i piszczy. Szybko sie ubrałam i z podgrzaną michą poszłam do kojca - stoi i patrzy na mnie, wyraźnie czeka na jedzenie. Umknęła szybko, postawiłam więc miskę, sprzatnęłam wielką kupę (szkoda, ze nie kupę złota...) i ledwie odeszłam kilka kroków, Blaszka wyszła i zaczęła jeść. Co prawda, bardzo stremowana, jak spojrzałam, ale po chwili jadła ze smakiem. Nie łapczywie, raczej nawet wybierając co lepsze kąski mięsne. Nie jest chuda, wręcz okrąglutka, brzuch w normie - raczej nie w wysokiej ciąży. Bo co do ciąży w ogóle, to nie wiem, tyle wersji suni i psów jej towarzyszących ludzie podawali.... Nóżki króciutkie, ogonek pod brzuszkiem, ale ogólnie sprawia bardzo miłe wraazenie, chyba tym jasnym kolorem i zafrasowaną miną. Już jej powiedziałam, że ją lubię :) aha, wieczorem dałam do miski garść chrupek - zjadła! więc łatwiej będzie z karmieniem, nie koniecznie gotowane i gotowane.
×
×
  • Create New...