Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44567
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Wieczorem i w nocy ją słyszałam - nie to, żeby głośno, ale sobie trochę piszczała i wyła. Rano poszłam ze smyczą, miską jedzenia i świeżą wodą w butelce, i zastanawiałam się, czy nie skopała kojczyka. Ale nie, już z daleka mnie widziała i szalała z radości, i jak otworzyłam furtkę kojca, to wystrzeliła jak z procy, że nie zdążyłam jej złapać za obrożę i przypiąć smycz. Ale sad ogrodzony, więc spokojnie sobie stałam, a Gobi biegała, węszyła, w słońcu aż złota!... jak podeszłam, to położyła się na plecach, więc przypięłam krótką smyczkę. I z nią wbiegła do kojca, bo tam postawiłam jedzenie. Idę do pracy i po południu znów się zajmiemy nauką
  2. Dziękuję!! Jest wysokości naszych owczareczk niemieckich, tylko szczuplutka Bardzo dziekuję, Pokerku! Mnie też ta Goldi chodzi po głowie, i Lejdi - bo taka dama z niej Oj, będzie trochę roboty z nią, ale spróbować trzeba.
  3. Podziaduję jeszcze na fb - może ktoś zamówi żarełko dla niej.
  4. Trochę retrivier, trochę seter, jakas mieszanka, ale śliczna!
  5. Przyplątała się Bóg wie skąd, od strony pół i lasu, i w kurniku na wsi w naszej gminie podkradał kurom jedzenie. Zgłoszona do gminy wylądowała w piątek 11 lutego w kojcu gminnym. Próbowaliśmy z Tomkiem ją wyprowadzić, ale bała się wyjść, na placu po prostu się kładła pokazując brzuszek, a obrożę zabrałam z domu za dużą i bałam się, ze ją zrzuci. Chuda tak, że nie da się jej pogłaskać, bo same kości sterczą Dziś pojechaliśmy po nią. Pan Krzysztof, który akurat dawał psiakom jeść, aż klął na ludzi, którzy doprowadzili sukę do takiego stanu. Mówi, że ją wypuszcza z kojca, i że sama wraca, bo tam dostaje jedzenie, które łyka w locie!... Ale zabraliśmy ją do naszego małego kojczyka w sadzie. Najpierw trafiła do gabinetu. Nie jest szczeniakiem, jak na pierwszy rzut oka się wydawało. Ma około roku, nie miała szczeniaków, za to dość duża przepuklina pępkowa. Waży dość dużo, bo Tomek ledwie ją niósł na rękach, bo iść nie chciała (ze 20 kg to ona waży...). Obcięliśmy pazurki, obsmyczyliśmy ogon, bo miał masę kołtunów z rzepami, obejrzane zostały uszy, ogon, doopka oraz podane tabletki od robali i krople na kark. Trzeba porządnie odkarmić, nauczyć chodzenia na smyczy i wysterylizować. Już uzupełniam wpłaty, za które BARDZO dziękuję! Aldrumka - 30 zł Czetka 50 zł Poker 50 zł Nesiowata 20 zł limonka80 - 50 zł Figunia 100 zł Mari23 50 zł Mamy 350 zł! + 80 zł moja Siostra Agat21 - 6 puszek Rocco junior i 6 mniejszych Bio Organik Wydatki: 250 zł - transport Gobi do Goldenów 180 zł za karmę Royal
  6. Wysłałam protokół z interwencji do tej kobiety z nakazem poprawy warunków i możliwością zrzeczenia się suczki - absolutnie nie chce słyszeć o tym! Więc zabiorę tę rudzielkę.
  7. Nie, choć to ona się złapała na naszą sprytną pułapkę z karmą i zamykanymi drzwiczkami szopki. Pokazałam ją na fb, juz dwie osoby się interesują. Muszę poczekać na rozwój sytuacji - czy będę musiała odebrać babie małą suczkę (wtedy muszę ją zabrać do siebie), czy nie, wtedy zabiorę tę chudzinkę
  8. He, he, bo jakoś tak niespodziewania ten pan zadzwonił, kilka razy rozmawialiśmy, i tak wyszło Na razie nie dzwonił, więc jest ok W zamian w kojcu wylądowało wczoraj cudowne stworzenie! Młodziutkie, wiotkie, delikatne, chudziutkie aż piszczy!... Sunia z ogonem na brzuszku, czołgająca się, cichutka...
  9. Tak, Tysiaku, zdejmij! Ode mnie też miała 3 różne, może podmienię na jakiegoś psiaka, bo szkoda wyróżnień. Nasz kojcowy Misiek ma dwa, to może na innego psa.
  10. To chyba już zdradzę tajemnicę - Nika 2 dni temu pojechała do domu stałego! Pan z Ostrowi Maz. wypatrzył ją na olx, szukał suczki dla towarzystwa swojej rocznej terierki. Dom z dużym ogrodem, dużo miejsca do biegania. Ludzie sympatyczni, od zawsze psy, ostatnia wilczurka umarła na raka. Czekam jeszcze z zapartym tchem na telefon, czy wszystko gra. Wczoraj relacja - i grało.
  11. Zgłoszono znów 3 bezdomne psy, chodzą stadem, udusiły kobiecinie kilka kur i pogryzły psa przy budzie Czasem myślę, ze czas już wracać na swoje, czyli do Warszawy Sprzedać to wszystko, nie patrzeć na tę bezdomność, siedzieć sobie w kawalerce na 7 piętrze i mieć... no właśnie, gdzie te 4 nasze psy i 3 koty się pomieszczą?...
  12. No i pani, która z postu wyżej obiecała "poruszyć niebo i ziemię" też się nie odezwała
  13. Ale że tak Lilek do Mazowszankowego TŻ przylgnął - jaka męska solidarność! Śpią razem, dał się nawet przesunąć nogą, jak się za bardzo w łóżku rozpanoszył, i wziąć pod paszki i przełożyć dalej... Koledzy
  14. Odbieram dziś pocztę, mam powiadomienie z olx. Ktoś pokazał screen - ogłoszenie o zaginionej suczce, ale to listopad 2019 rok, Lasy Kozłowieckie (lubelskie). I zdjęcie tej poszukiwanej suczki... Zadzwoniłam pod podany nr tel.do pani Ewy. Zawsze jakiś promil nadziei, że może u nas się znalazła , i to nasza Nika Pani ogromnie podekscytowana, ale jak powiedziała, że jej suczka był po sterylce, to klops To nie te same psiaki Ale pani obiecała, ze poruszy niebo i ziemię i poszuka domu dla Niki. Sama została z noworodkiem, bo mąż za granicą pracuje, a Nika to ADHD...
  15. Jak Nika była u nas, to nie znała gryzaków, nie wzięła do pyska, nawet kurza łapkę zostawiał (nasze by życie oddaly za łapkę czy smaczek). A Misio? nie wiem, czy zna Sterylizację opłaci gmina, skoro wzięła na swoje barki księżowskie pieski
  16. Takie selfie Nutki z młodszą siostra Martusi
  17. Upewniłam się i po rozmowie z Martusią obwieszczam, że Nutka zostaje u niej na zawsze Marta nie chce też karmy, prosi, by tę jej część przekazać Adusi, albo do schroniska lub tym dwóm pieskom w gminnym kojcu. To tylko jeszcze sterylizacja malizny za jakiś czas i będzie super Ogłoszenia nie kasuję, moze ktoś zadzwoni, to przekieruję do Mazowszanki.
  18. Miałam wczoraj telefon w sprawie Nutki - nawet początek niezły, opowieść po poprzednim psiaku uśpionym z powodu nowotworu, o domku z ogródkiem w Legionowie, ale ... piesek dla matki, bo "szkoda, by buda pusta stała"... Skończyło się na poradzeniu panu, by wziął pieska ze schroniska, na pewnie dla niejednego biedaka ciepła buda, ogródek, pełna miska i ręce, które głaszczą będą lepsze, niż schroniskowy boks. Poleciłam Józefów, bo chyba najbliżej Legionowa.
  19. Jejku, jejku, dopiero zajrzałam na konto, a tam! ... Wpłata od Figuni dla Misia 50 zł oraz 50 zł od Mari! Dziękuję serdecznie! Wyróżnione ogłoszenia!
  20. Nic nowego się nie zadziało... wprawdzie wczoraj dzwoniła pani w sprawie Misia, z ogłoszenia lokalnego, ale na podwórku jest juz pies, raczej nie zaakceptowałby innego samca.
×
×
  • Create New...