-
Posts
44557 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malagos
-
~ MYSIA już w domu pod Krakowem :) Odebrałam w interwencji suczkę!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
-
~ MYSIA już w domu pod Krakowem :) Odebrałam w interwencji suczkę!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Nakupowałam niuni trochę rzeczy:) na razie próba "smyczkowa" to klapa - biegała po kojcu jak oszalała, przewracała się, gryzła smycz. Zaraz jej odpięłam i dałam smaczek. Po południu kolejna próba. -
~ MYSIA już w domu pod Krakowem :) Odebrałam w interwencji suczkę!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
I ja nie mogłam uwierzyć!.... Najgorsze, ze ci ludzie to nie jakieś stare pryki, ale młodzi, około 30-tki, mają duży biznes naprawy samochodów... Ale zupełny brak jakichkolwiek zasad, empatii, potrzeb psa (je resztki z obiadu, w zimie wody nie pije, nie na łańcuchu - to czego się czepiam?) Mały szczekacz nie daje za wygraną i się drze. Punkt widokowy w kojcu to dach budy. Ogromnie się cieszy, kiedy do niej podchodzę a ja zaraz idę do sklepu po jakieś smaczki i może zabawki, no i pierwsze lekcje smyczy. Tak mi się przykro zrobiło, jak nalałam rano z butelki wodę do miski - ona próbowała zlizywać wodę z szyjki butelki, zanim zorientowała się, że można pić z miseczki -
ADA w DS, kolejna niechciana suczka ze wsi.
malagos replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Wspieramy! -
~ MYSIA już w domu pod Krakowem :) Odebrałam w interwencji suczkę!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Misio ma zainteresowaną rodzinę, trwają rozmowy -
~ MYSIA już w domu pod Krakowem :) Odebrałam w interwencji suczkę!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Pytałam tę babę, po co jej pies, skoro nie ma dla niej czasu ani serca?...... bez odpowiedzi Agatko, czego potrzeba? Na razie niczego, chyba tylko cierpliwości, bo małe drze ryjka w kojcu Jest bardzo ruchliwa, energiczna, wskakuje i siedzi na budzie, ale do ręki powoli przychodzi. Chodzę do kojca często, z jakimś smaczkiem czy miską jedzenia, to daje się już pogłaskać, i - uwaga! -założyłam jej obróżkę! trochę za luźno, ale drugiej szansy piesa mi nie dała Umówiłam już sterylizację u dr Magdy, na koszt gminy, na 23 marca na 9.00. Wcześniej, bo na 8 marca umówiłam czarną suczkę z gminnego kojca, bo wg ludzi ze wsi jest szczenna. -
ADA w DS, kolejna niechciana suczka ze wsi.
malagos replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
to już ją oddaj, zanim osiągnie 15 kg, he, he! Po naszego Miśka z kojca gminnego też był obiecujący telefon - moze w niedzielę się sprawa wyjaśni -
2 tyg temu byłam zrobiłam kontrolę poadopcyjną - babka wzięła od gminy szczeniaka suczkę (pamiętacie watek ABCD ?... ), to było 26 czerwca ub. roku. Od stycznia telefonicznie nalegałam o sterylizację (siostry suczki już w grudniu miały). Pojechałam wreszcie z Tomkiem - takiego syfu się nie spodziewałam... Sunia zamknięta w kojcu zrobionym z paneli ogrodzeniowych, bo bały się jej dzieci kobiety, bez wody, bez kontaktu z ludźmi, ponoć wypuszczana wieczorem. Ale do babki podeszła, nie zabiedzona. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że kojec nie ma furtki!... Poprosiłam babkę, by wyjęła suczkę, a ona zaczęła się siłować z kojcem, chcąc podnieść go do góry!... Powiedziałam o możliwości zrzeczenia się suczki na rzecz Urzędu gminy, ale nie, nie odda!... Na piśmie babka dostała polecenie zmian, a wczoraj pojechałam na rekontrolę z policjantami (jak dobrze, że to dwóch młodych i empatycznych ludzi) - nic nie zostało poprawione. Całe szczęście, że przyjechał mąż tej kobiety i przy im napisałam odręcznie zrzeczenie, ona podpisała. Facet przywiózł nam psa po południu, ale - aż nie do wiary - w zaklejonej taśmą budzie, bo się jej bał! Szczeniak około 11 miesięcy, wielkości jamnika... Suczka jest u nas w małym kojcu i będziemy uczyć wszystkiego, zaczniemy od smyczy i sterylizacji. Takie miała luksusy w kojcu u pańci suczka o pięknym imieniu Lejdi........ Wpłaty na Mysię: niezawodny Nuncek 50 zł ogromnie dziękuję! Wydatki - mięsko, karma, smaczki, zabawki - 50 zł
-
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
malagos replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Ojej, jaka podobna do mojej Beziolki! ........ -
Tak, Misiulec dobrze wygląda, błyszczący, i nadal przytulak i kochane psisko. Jest w kojcu gminnym od 14 stycznia.
-
Rudzielec był u nas od poniedziałku do wczoraj, do soboty i pojechała pod Opole do domu tymczasowego Fundacji Warta Goldena. Wyżełka Nika zadomowiła się w nowym miejscu i zmieniam tytuł wątku. W gminnym kojcu nadal duży poczciwiec Misio i od kilku dni dość duży śliczny czarny pies.
-
ADA w DS, kolejna niechciana suczka ze wsi.
malagos replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
A kto przewodzi bandą ? Nadal Mała? -
Zapytam dla spokoju sumienia: Figuniu, Pokerku, czy Wasze wpłaty moge tak rozdysponować, czy na jakiś inny cel przeznaczyc? Pan Rafał mnie zaskoczył, bo już o 6.30 stał pod bramą Tomek dotrzymywał panu towarzystwa przy śniadaniu, a ja biegałam z miskami, karmiłam, oporządzałam, wyprowadzałam - czyli jak zwykle "poranna godzinka dla zwierząt". Gobi ładnie zrobiła co trzeba wypuszczona z kojca, teraz czeka na jazdę po lepsze życie. Pan Rafał musi odpocząć i na godzinę udostępniałam pokój gościnny na drzemkę (ale to brzmi: udostępniam pokoje na godziny!...) Na konto Fundacji Warta Goldena przelałam 250 zł jako dokładka do transportu. Spakowałam Gobince zaświadczenie o szczepieniu na wściekliznę, o odrobaczeniu i Fiprexie oraz puszki od Agat21. A ten Royal już daję Kamie, bardzo jej smakuje, dziś rano kupa ładna
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
malagos replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Oby, bo u nas na wsi się psów nie szuka, bierze od sąsiada/kuzyna kolejnego psiaka. Jest tego towaru na pęczki!... -
Są kolejne wpłaty dla Gobi: Mari23 - 50 zł Figunia - 100 zł Dziękuję! Trochę nabroiłam - bo wg sugestii jakiejś pani z fb poprosiłam dwa dni temu o pomoc fundację hovowartów. Dziś przyszła od nich karma. A Gobi trafi jutro pod skrzydła Fundacji Warta Goldena, kierowca ma wyjechać o 2 w nocy i być u nas ok. 7.00, zabrać psa i przekazać do domu tymczasowego pod Opole. Ale te dwie fundacje konkurują, trochę się Hovowarty oburzyły, że psa oddaję nie im, a Goldenom (trochę to cyrk, wg mnie!...) i poprosiły o zwrot karmy. Ugodowo przelałam na ich konto 180 zł (tyle kosztuje te 7,5 kg karmy weterynaryjnej.... fundacje stać, mnie by było szkoda pieniędzy) i będę podawać ją Kamie - tej tymczasowiczce ONce, lat 14-15, co często ma zaparcia na przemian z biegunkami. Uff, reasumując: Zebrałyśmy 350 zł: 250 zł dokładam do transportu 100 zł + 80 zł (dokłada moja Siostra Anna) - za karmę Royal
-
A tego nie wiem, ale pani napisała naa fb, że już transport załatwiony i dziś pies będzie u niej.