-
Posts
44557 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malagos
-
~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
-
Złapany razem z psim kolegą, z pobliskiej wsi, a błąkały się tydzień. Jak go panowie z Gospodarki Komunalnej łapali - nie wiem, ale psiaczek totalnie wycofany, ogromnie lękliwy, ale absolutnie nie agresywny. Jak podjechałam z Tomkiem do gminnego kojca zrobić zdjęcia psom na stronę gminy, to tego malucha nie widziałam, tak się zaszył w budzie. No i nie było na co czekać, dziś akcja - Tomek wszedł do kojca, uniósł róg budy, malec wyskoczył i został złapany na ręce. Tomek podał mu kropelki od pcheł na grzbiet i ... mamy kolegę naszym małym kojcu przy gabinecie. Oczywiście wskoczył do budy, ale jak teraz poszłam z naszymi suczkami, to chętnie wyszedł przywitać się z nimi. Igusia "nie zauważyła go", a Bezia obszczekała przybysza. A szczylek jest śliczny! gęsta czarna półdługa sierść, lekkie podpalanie brązem...Będzie średnim psem, teraz waży około 8 - 9 kg. WPŁYWY: limonka80 40 zł Nesiowata 20 zł wujek Nuncek 50 zł + 50 zł + 50 zł Figunia 50 zł Nadziejka 44 zł BARDZO DZIĘKUJĘ!
-
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
malagos replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Dla Lilka to idealne wyjście, dla Was przymusowa adopcja -
~ Kama ma dom i swoją kanapę, nie budę i kojec! Kama, stara ONka
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Miejsce na kanapie po Diance jest nadal puste, bo niestety Kama bardzo silnie reaguje na koty A te się tak przyzwyczaiły do owczarka, że nie bardzo się jej boją, chociaż wiedzą, że to nie Dianka. Odkąd stareńka kotka Musia (tez ze Szczebrzeszyna) stwierdziła, ze po 1,5 roku samoizolacji na piętrze warto zejść na parter, do ludzi i psów, to łażą po domu 3 spokojne stare koty, nie bojące się nikogo i niczego... Kanapa by jej lepiej pasowała, choć teraz wiem, ze już nie wskoczyłaby na nią - nie mogła wskoczyć do naszego autka, trzeba było pupę podsadzić -
~ Kama ma dom i swoją kanapę, nie budę i kojec! Kama, stara ONka
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Pokerku, zdaję sobie sprawę, ze Kama zostanie u nas na zawsze... -
~ Kama ma dom i swoją kanapę, nie budę i kojec! Kama, stara ONka
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Kamusia ma się ok, 4 spacerki dziennie, ale jak były te cieplejsze dni, to wyprawy krótkie. Dość szybko ja męczy upał. Apetyt dopisuje, humorek też. -
~ Kama ma dom i swoją kanapę, nie budę i kojec! Kama, stara ONka
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
i znów na koncie 50 zł od wujka! Dziękuję...... -
~ Kama ma dom i swoją kanapę, nie budę i kojec! Kama, stara ONka
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
A jakże, było i o dbaniu o zwierzęta, o podaniu wody, o trosce!... -
~ Kama ma dom i swoją kanapę, nie budę i kojec! Kama, stara ONka
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Było rewelacyjnie! Dzieci ze wszystkich grup były na placu zabaw (prawie sto!) na krzesełeczkach, na kocykach, na trawie, a my we tróję na małej scenie pod daszkiem. Tomek trzymał Kamę na smyczy, a ja się wygłupiałam "ah, jaki śliczny piesek!" i pokazywałam, że nie wolno się rzucać psu na szyję, głaskać nieznanego psa itp. Pokazałam też żółtą wstążkę szybko przypiętą do Kamusiowej obroży i tez opowiedziałam o takich psach. I dzieci zrobiły pozycję żółwia, i mówiłam o opiekowaniu się psem, kotem i tak upłynęło pół godziny. A potem przepytałam dzieciaki: czy wolno podejść do obcego psa? Czy można psa, nawet swojego ciągnąć za uszy? Czy można podejść do psa, jak coś je? Chór młodziutkich głosków odpowiadał: Nieeee! Na koniec dzieci grupami podchodziły do nas na wspólne zdjęcie, a potem kolejką głaskały Kamę i schodziły ze sceny. 90% dzieci chciały ją dotknąć, choć niektóre się bały i przechodziły boczkiem. Kama spokojna, dostojna, lizała niektóre te małe rączki, cieszyła się, choć spokojnie siedziała cały czas. Jesteśmy z niej ogromnie dumni! Od pani dyrektor dostaliśmy dyplom-podziękowanie i zostaliśmy zaproszeni na kawę i ciasto do przedszkola. Odwiedziłam stare kąty, bo cała trójka naszych dzieci chodziła do tego przedszkola, ostatnio byłam tu za czasów Agnieszki 20 lat temu Panie przedszkolanki robiły dużo zdjęć, a ja mam na razie tylko jedno, zrobił Tomek z jedna z grup dzieciaków -
~ Kama ma dom i swoją kanapę, nie budę i kojec! Kama, stara ONka
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Dzis Kama będzie modelem, będziemy pokazywać dzieciom z przedszkola, jak bezpiecznie podchodzić do psa, jak się z nim bawić -
Pochwalę się swoją Muszelką/Musią - to ciekawy koci przypadek... Po roku i 5 miesiącach odważyła się ta starowinka zejść wreszcie z piętra na dół, do nas, do ludzi i zwierzaków. Początkowo tylko siedziała na schodach, bo bała się Bezi, i trochę Igusi. Potem kilka kroczków do pokoju i ucieczka na schody. Po kilku dniach widzę ją w kuchni...Po kolejnym tygodniu weszła na fotel i tu zasnęła! Nie boi się naszych psów, a koty zupełnie ignoruje, choć to one (Szara Kota i Lili) się jej boją, prychają i odchodzą. Tak się pojada mięsko na blacie w kuchni i potem odpoczywa na fotelu
-
~ Kama ma dom i swoją kanapę, nie budę i kojec! Kama, stara ONka
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Dziękuję, Tysiaku! Kama przeszła odnowę biologiczno-wiosenną - obcięte pazurki, wycięte dredy na pupie i ogonie. A żeby spokojnie stała, ja ją karmię chrupkami z ręki, po jednej, a Tomek "szaleje" z nożyczkami, szczotką i obcążkami Zostaliśmy poproszeni z Tomkiem o spotkanie z dziećmi z naszego przedszkola, 5- i 6-latkami na temat bezpieczeństwa w obchodzeniu się ze zwierzętami. Już mam kilka pomysłów, jak opowiedzieć o psach, kotach, i zwierzętach gospodarskich, ale najlepszym wyjściem byłoby zabranie modela, czyli Kamusi. Łagodna, spokojna, no i zajęcia mają odbyć się na placyku zabaw, bla bezpieczeństwa trzeba by zachować dystans od dzieci. -
Zastanawialiśmy się z Tomkiem, czy Beza i Iga odczują brak Diany. Iga chyba nie, ale Bezia szukała wczoraj wieczorem Diany- zawsze spały w nocy na posłaniu na podłodze w naszej sypialni. Po ostatnim spacerze od razu poszła tam, potem obiegła cały dom, i tę sławetną kanapkę w salonie, i kuchnię, i była wyraźnie poruszona. Położyła się na tym dużym posłaniu w holu, tym ze zdjęcia
-
Już po wszystkim... Nie zjadła śniadania, nie powąchała obiadu, leżała w holu tak dziwnie skręcona. Próbowaliśmy z Tomkiem ją podnieść, bo się zrywała i nie mogła stanąć na tylne łapy - za pomocą ręcznika udało się zrobić kilka kroków, pokonać te 6 schodków do ogrodu. Nie dała rady dalej... Znieruchomienie, wygięta dziwnie, coraz słabszy oddech... Już po wszystkim.... Taki pies już się nam nigdy nie trafi. Nigdy.