Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Dopiero wczoraj odkryłam stronę na fb, zapisałam sobie ją. Taka jestem bystra z tym fb, że szkoda gadać, kompletnie się nie rozeznaję, a tu miałam dwie wiadomości od pani Wiesi. Dopiero odpisałam :oops: Są zdjęcia Blanszetki, te moje, i te nowsze.
  2. A ta na Żoliborzu, poleca ją jeszcze ktoś? Ciekawe, ile by wyniosła kąpiel labka?
  3. Ona się długo błąkała, ok. pół roku, jestem pewna, zę w tym czasie się oszczeniła - ale co się stało z dziećmi, tego się pewnie nie dowiemy. Ciekawe, kiedy w schronisku ją wysterylizują.
  4. [quote name='Mattilu']Bomba ma najwyrazniej refleksyjny charakter :) Musi byc duza odmiana po Fionce;) Czy Jaga jest oglaszana?[/QUOTE] No własnie, ma ogłoszenia?
  5. Pozdrawiamy z Grosiem :p Odzewu z ogłoszeń żadnego. Ale na szczęście Groszek to tymczasowicz niekłopotliwy - tylko za miskę dałby się pokroić. Uwielbia jeść i jutro muszę kupić jakąś torbę suchego i kilka puszek. Uczymy się też nieskakania z radości, i to takiego z rozbiegu i znienacka :cool3: :evil_lol:. I jak wypuszczam z kojca, bo zabieram go na spacer, to jest taka radość, że trudno przypiąć smycz. Skacze, wierci się, liże mnie po nosie, że przypiąć smycz do obroży to sztuka zaiste. Chodzimy 4 razy na spacer, w tym do sadu, a tu go puszczam luzem. Towarzyszy mu tylko Sonia, bo reszta (Milka, Zula i Nutka) się go boją i zostają przy domu. Po ich minach widać wyrzut, po co jest z nami ten rozbawiony młodzian :shake:. Czasem myślę, że dal dobra tej mojej trójki emerytów nie powinnam brać tymczasów.
  6. i co nowego w przytulisku? Pchełka pojechała do domu, na Bielany?
  7. [quote name='Mattilu']Ale cudny jamnior! :loveu:[/QUOTE] Cudny byłby, jakby kopał :megagrin: :biggrina:
  8. [quote name='mestudio']Mamy garść dobrych wiadomości. [B] Jutro wyruszamy z Bertą pod Kraków[/B].[/QUOTE] Szerokiej drogi i szczęśiwego powrotu :)
  9. Z Serocka jest jeszcze romenka - bo chodzi o pomoc w łapaniu?...
  10. Pięć plakacików porozkładałam rano w sklepach. W kupsku Groszka znalazłam (no, wprawdzie nie szukałam, samo [I]mnie się[/I] do oczu rzuciło ) kilka robali. Po dwukrotnym odrobaczeniu, kurcze. Trzeba coś mocniejszego, niz Pratel czy Pyrantelum.
  11. Dzięki za przypomnienie!:) Żeby jeszcze Groszek trafił na swoje....
  12. Dziękując Toyotko, że mu dałas tyle serca....
  13. O kurcze, zupełnie zapomniałam :) ale gapa ze mnie, już zmieniam! Tomek widział niedawno Bezana, rozmawiał z panią, bo miał zgłoszenie do krowy w gospodarstwie obok. Bezan "nie ma gospodarstwa", to jednorodzinny domek z ogrodem, pies biega luzem, bardzo przyjaźni się z dziećmi i pani jest bardzo z niego zadowolona. Aga chodziła z najstarszym z synów do gimnazjum.
  14. Jutro wydrukuję taż w bibliotece kilka plakacików, tylko z Groszkiem, bez Gobi. Jeszcze powinnam dać do Tygodnika Ostrołęckiego płatne ogłoszenie, ale teraz za późno, bo po piątku rano.
  15. Mazowszanko, a kiedy ściągasz z całym dworem na wieś? Jakaś wspólna kawka?...
  16. Dramat... ile to biedactwo musiało przejść....
  17. [quote name='madziakato']Znalazł się właściciel tego psa! Czekamy na info, że wszystko dobrze.[/QUOTE] Ale czy i pies się znalazł?...
  18. To Marlej jest tyle czasu bezdomny, nie przygarnął go nikt, jak widać?..........
  19. A coś stoi na przeszkodzie jej szybkiej sterylki?
  20. A dlaczego wróciła? Bo to ogrodzenie jednak pokonywała jakoś?
  21. [quote name='Nutusia']I ja obowiązkowo u [B]Gapiszona[/B] bis :)[/QUOTE] Ot, i imię samo się znalazło :)
  22. Ukazały się ogłoszenia z bazarku od kejciu i Ziutki :) Temu panu z Łodzi - kontakt od konfirm - wysłałam zdjęcia Groszka, te nowsze, nie licząc wprawdzie na odzew. Po 2 rozmowach telefonicznych pan już się nie odezwał, i teraz też nawet nie liczę na "nie, dziękuję" Wczoraj mówiłam znajomemu o Groszku, zastanawia się... innego znajomego nie mogę przekonać, że na ból po stracie psa najlepszy jest następny przyjaciel ("żona mówi, ze już nigdy nie weźmie psa"... ) A Groszek ma to wszystko w nosie, jest wesoły, rozbrykany, pełna micha to najlepszy przyjaciel, a jak rano wychodziłam do pracy (pieszo, nie autkiem) to się rozpłakał za mną i dłuuugo słyszałam jego zawodzenie i lament.
×
×
  • Create New...