Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Spróbuję, w myśl powiedzenia "sprobuj, a będziesz lubiał :) [url]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.441781769257851.1073741967.117175221718509&type=1&comment_id=464055317030496&offset=0&total_comments=7[/url] [I]Oficjalnie informujemy , że KOKO może iść do nowego domu. Niestety jest "ale" . Do opiekunki Koko biegnie z rozmachanym ogonkiem i "roześmianym" pyszczkiem. Grzecznie idzie na spacer. Jednak gdy zobaczy mężczyznę to jest atak paniki. Uciekanie, szarpanie , nawet sikanie pod siebie. U Koko widzimy OGROMNY postęp.[/I] Jest kochanym, domowym psiakiem. Czeka na swój dom.
  2. I jaki antybiotyk podawany jest suni? Ciekawa jestem, co zadziała.
  3. Miała szczęscie malutka, taki domek to majątek! :)
  4. I ja śledzę jej "osiągi" na fb, tyle umiem, wejść na jej wydarzenie i poczytać.
  5. Brunet ma swój rozkład dnia, i dotarliśmy się zupełnie. Rano spacer na smyczy polami, miedzami itp. Po pracy spacer do sadu i puszczenie luzem na godzinę. Wieczorem albo smycz i pola, albo sad, a ja sobie siedzę na leżaku. Odkąd jest u nas nie załatwił się ani razu w kojcu. Rano ciągnie jak smok na smyczy, ale to siusianie go tak goni, leci ze mną na końcu smyczy pod najbliższe drzewo przy ulicy za furtką. Luzem w ogrodzie go nie puszczę, bo goni koty - Borys ledwo uciekł... A na polach tez raczej nie puszczam, bo ucieka, myszkuje w zbożu, wystawia jak pies myśliwski każdą wronę i nie bardzo wraca na wołanie. Czekam na ogłoszenia od kejciu i Ziutki, bo nadal nikt o nim nie wie...
  6. Jeszcze nie otworzyłam torby, kończymy tę, co mam dla swoich psów, Bosha dla małych ras. Ale dziś spróbujemy.
  7. i jeszcze prośba pani Krystyny - o pomoc w [B]znalezieniu domów dla kotów [/B]pod jej opieką. Podpowiedzcie, babki, gdzie to stukać, kogo prosić o pomoc? Pani Krysia nie jest "komputerowa'...
  8. cholerka, może ten sam apel dać na wątkach województw - Ustka to jakie województwo?..
  9. He, he, na kozuchę to może i wyglądam, tak mądrze patrzę :) Wiem od Węgielkowej o pani chętnej na Karmelcię. Pani ta prosiła o zdjecia mamuśki, by zobaczyć tę super matkę, przesłałam oczywiście. Dzieciaki są cudne i bardzo się cieszę, [B]bardzo![/B] że są u Agatki i że tak się nimi zajęła. [B]Agatko,[/B] żadnych rozliczeń nie wstawiaj, przecież te pieniądze są na jedzenie i na inne wydatki związane ze szczeniakami, ciężko podliczyć każdy kilogram ryżu i kawałek mięsa. Wczoraj kurier przywiózł karmę dla Karusi, wstawię zdjęcie worka. No i jednak umówiłam Karę na sterylizację u tego pana doktora, którego zna i poleca konfirm13, w Karniewie, ona jeden robi usługi na konto Urzędu Miasta w Makowie. Czyli wskazane dobre myśli dla nas jutro, godz. 13.00.
  10. [quote name='malagos']O komputer zapytałam syna, ma mi dac odpowiedź.[/QUOTE] Moze i coś znajdzie, ale za jakiś czas, bo wyjechał dziś na tydzień.
  11. [quote name='Nutusia']Linio ideał - cudnie! :) Nie mam pojęcia co na użądlenia można stosować. Ja bym chyba poszła w wynalazki dla ludzi -[B] cebula, fenistil, zimny okład..[/B].[/QUOTE] i gorący całusek w bolące miejsce :) Mazowszanka, głupio się tak przestawić na psa, który nie ucieka przez płot? :cool3: :diabloti:
  12. Nie byłam tu dawno, a dlaczego Ksenia nie znalazła domu przez tak długi czas? Czy jest jakaś "specyficzna"?..
  13. [quote name='Nutusia']Sprawdźcie dobrze, bo np. Maków Maz. podpisał w tym roku umowę nie z Kruszewem, ale z... Radysami, bo... TANIEJ!!!! :( Żeby psu nie zrobić większej krzywdy niż ma...[/QUOTE] tu nie ma obawy, bo Kruszewo to schronisko ostrołęckie. Ciekawe tylko, czy ktoś zgłosił tego psa, czy jak czesto bywa, "może ktoś , bo ja nie "... A jak nasza dwunożna pannica te upały znosi?
  14. Bo człowiek wzrusz sam widok tej istotki, takiej uległej, poddańczej... Ona zna dom, kolana, obróżkę, smycz, schody, to był raczej domowy piesek. Czy moze, jak mówiły panie z Makowa, właściciele zmarli, domek zburzono, a sunia została w tych ruinach. I to co najmniej 2 lata. Pewnie miała dzieci nie raz, nauczyła się kopać te jamy i nory, by je ochronić, i samej przetrwać. Aha, odkąd jest w domu, nie kopie w ogródku. I trzyma się terenu, wychodzi sama tylko przed dom, na trawkę lub siedzi na schodkach.
  15. to są niezwykle rezolutne maluchy! :) Rutek, szary braciszek suczek, był u konfirm13 prez 5 dni i ani razu nie załatwił się w domu! Czy ktoś widział takie szczeniaki?? Rewelka!! Karusia tez jest niesamowita. To mój cień - chodzi za mną wszędzie. Czasem się rozgladam na spacerku po ogrodzie, gdzie to małe czarne, bo nie widzę, a ona jest tak blisko mojej nogi za mną, że aż znika z pola widzenia, gdy się rozgladam daleko. Noc przespała w nogach, na kołdrze, skromna, cichutka. A i z apetytem wzoraj obiad zjedzony, nawet ryż poszedł gładko. Czasem widzę ją leżącą na podłodze i wpatrzoną we mnie, i nie podejdzie, gdy nie zawołam. Wtedy podpełza szybciutko, pokazuje brzuszek albo delikatnie opiera się łapinkami o nogę i prosi o głaskanie. Takiego kochanego cudaka to dawno nie miałam... I tak się cudnie też tuli do Tomka, przytula pyszczek do jego twarzy, wsakkuje na kolana, ufnie na nich zasypiajac.
  16. Oj, tam, zaraz zapóźniona, zarobiona p prostu po uszy - tymczasowałam sunię i jej 4 dzieci oraz Brunecika, tylu podopiecznych na raz nigdy nie miałam.... Trochę luźniej od niedzieli, wiec wątek przeczytałam i raduję się ogromnie!!!
  17. O komputer zapytałam syna, ma mi dac odpowiedź.
  18. Mnie zawsze rozczulała sunia, jeszcze za naszych warszawskich czasów i braku ogrodu, jak niosła smaczek i "zakopywała" za drzwiami w pokoju, noskiem nasuwając na niego nieistniejącą ziemię...
  19. Urlop udany, to raczej wyjazdowy. Kiedyś kobiecina stała u nas pod furtką bo miała sprawę do Tomka, co się nagadałam, że go nie ma, wyjechał do Wrocławia, będzie za 5 dni, a kobiecina swoje "Tak, tak, ale pani go zawoła, ja tylko zapytam..." No bo jak to, na wsi mieszaka i na urlop wyjeżdża?
  20. Ta rasowa sunia to gończy polski, rzeczywiście z tatuażem. I całe szczęście, że dziewczyna dała ogłoszenia w necie ze zdjeciem, bo zaraz znalazł się właściciel - myśliwy, co ma domek na wsi 3 km od nas. Za to łazi od dobrych 3 tygodni Buras, młody kundel, ale taki Bardzo Kundel, typowy wiejski burek. Paniom dokarmiającym żal go dać do kojca, bo psiak łazi sobie luzem, dostaje jeść, wyśpi się w cieniu na trawie pod sklepem, ludzi nie zaczepia...
  21. Agat, w kupie siła, jak to mówią :multi:
  22. Cześć, Aś, szczylki już nie na mojej głowie, teraz kolej na Karusię :multi:
  23. A cóż tu się wyprawia?? A ja nic nie wiem?? :diabloti: :diabloti: :loveu: :loveu: Dopiero czytam, i oczom nie wierzę! Bardzo się cieszę, bardzo!
×
×
  • Create New...